Samochody elektryczne coraz częściej są porównywane z autami spalinowymi nie tylko pod kątem kosztów jazdy czy ekologii, ale także ich niezawodności. Najnowsze dane niemieckiego automobilklubu ADAC pokazują, iż różnice w liczbie awarii między tymi dwoma typami napędu mogą być większe, niż wielu kierowców się spodziewa. Zestawienie obejmujące różne grupy wiekowe pojazdów wskazuje, iż elektryki psują się rzadziej, co może wiele osób zaskoczyć.
Elektryki wypadają lepiej w statystykach awaryjności ADAC
Najnowsze dane niemieckiego automobilklubu ADAC wyraźnie wskazują, iż samochody elektryczne są mniej awaryjne niż pojazdy z klasycznymi silnikami spalinowymi. Różnica nie jest symboliczna, gdyż w przypadku kilkuletnich aut zestawienia pokazują niemal dwukrotnie mniejszą liczbę zgłaszanych usterek wśród elektryków. Eksperci zwracają uwagę, iż kluczową rolę odgrywa tu prostsza konstrukcja układu napędowego, w którym jest mniej elementów mechanicznych narażonych na zużycie. Potencjalnych punktów awarii jest w tym przypadku po prostu mniej.
Według ADAC, jeżeli mowa o czteroletnich samochodach elektrycznych to odnotowano tutaj średnio 6,5 awarii. Dla porównania, w autach spalinowych w tym samym wieku było ich aż 12,5. Co więcej, podobna zależność utrzymuje się również w innych grupach wiekowych pojazdów. Nie jest to więc przypadek, ale stały trend.
W raporcie podkreślono również, iż mimo ogólnej przewagi elektryków, nie są one całkowicie wolne od problemów. Częściej niż w autach spalinowych pojawiają się u nich usterki elektroniki pokładowej. Wynika to z większego stopnia zaawansowania systemów sterujących, które odpowiadają za zarządzanie energią, bezpieczeństwem i funkcjami pojazdu. Mimo tego bilans końcowy wypada na korzyść samochodów elektrycznych, które statystycznie rzadziej trafiają do serwisów z powodu awarii.
Okazuje się, iż elektryki są mniej awaryjne do aut spalinowychAkumulator 12V największym problemem niezależnie od napędu
Chociaż różnice między samochodami elektrycznymi a spalinowymi są wyraźne, istnieje jeden element, który w obu przypadkach odpowiada za największą liczbę awarii. ADAC wskazuje, iż niemal połowa wszystkich interwencji pomocy drogowej dotyczy problemów z klasycznym akumulatorem 12V. To zaskakujące, bo komponent ten występuje zarówno w autach spalinowych, jak i elektrycznych, mimo iż ich główne systemy napędowe działają zupełnie inaczej. W praktyce oznacza to, iż choćby nowoczesne technologie nie wyeliminowały najbardziej podstawowej przyczyny unieruchomienia pojazdu. Rozładowany lub uszkodzony akumulator przez cały czas pozostaje najczęstszym powodem, dla którego kierowcy potrzebują pomocy na drodze.
Dane ADAC pokazują również szerszy trend dotyczący niezawodności samochodów jako całości. Niezależnie od rodzaju napędu, pojazdy stają się coraz mniej awaryjne wraz z rozwojem technologii i poprawą jakości produkcji. Jeszcze dekadę temu ryzyko awarii w dziesięcioletnim aucie było znacznie wyższe niż obecnie. To wskazuje na postęp w trwałości komponentów i systemów pokładowych. Jednocześnie eksperci podkreślają, iż wraz z rozwojem elektroniki rośnie jej udział w potencjalnych usterkach, szczególnie w nowszych modelach aut.
Źródło: ADAC / Zdjęcie otwierające: Unsplash (@myenergi)

2 godzin temu














