Chińskie władze zdecydowały się na radykalny krok wobec jednego z najmocniejszych trendów ostatniej dekady. Nowe regulacje przygotowane przez Ministerstwo Przemysłu i Technologii Informacyjnych zakładają obowiązek stosowania fizycznych przycisków w nowych samochodach, ograniczając dominację ekranów dotykowych w kabinach pojazdów.
Zmiany mają wejść w życie etapami od 2026 roku i obejmą wszystkie nowe modele uzyskujące homologację na chińskim rynku. W praktyce oznacza to koniec projektowania aut, w których niemal każdą funkcję obsługuje się wyłącznie przez centralny ekran.
Przez ostatnie lata producenci samochodów – inspirowani m.in. minimalistycznymi wnętrzami aut elektrycznych – konsekwentnie usuwali tradycyjne przełączniki, zastępując je panelami dotykowymi. Kierunkowskazy, klimatyzacja, tryby jazdy czy ustawienia bezpieczeństwa coraz częściej trafiały do wielopoziomowych menu ekranowych.
Chiński regulator uznał jednak, iż posunięto się za daleko. Nowe przepisy wymagają, aby najważniejsze funkcje pojazdu posiadały fizyczne elementy sterujące, które można obsługiwać bez odrywania wzroku od drogi. Chodzi m.in. o kierunkowskazy, światła awaryjne, klakson, zmianę biegów oraz systemy wspomagania kierowcy.
W dokumentach regulacyjnych podkreślono zasadę tzw. obsługi „na ślepo” – kierowca powinien być w stanie uruchomić podstawowe funkcje wyłącznie dotykiem, bez patrzenia na ekran.
Decyzja władz jest reakcją na rosnącą liczbę analiz wskazujących, iż ekrany dotykowe zwiększają rozproszenie uwagi kierowców. Obsługa funkcji wymagająca patrzenia w ekran wydłuża czas reakcji i pogarsza kontrolę nad pojazdem.
Eksperci zwracają uwagę, iż fizyczne przyciski zapewniają informację dotykową, której nie da się zastąpić płaską powierzchnią wyświetlacza. W efekcie kierowca krócej odrywa wzrok od drogi, co bezpośrednio przekłada się na bezpieczeństwo jazdy.
Chińskie przepisy wpisują się też w szerszy trend zaostrzania norm bezpieczeństwa. Wcześniej zdecydowano m.in. o obowiązkowych mechanicznych klamkach w samochodach elektrycznych po wypadkach, w których pasażerowie mieli problem z opuszczeniem pojazdu po awarii zasilania.
Choć regulacje dotyczą rynku chińskiego, ich znaczenie będzie globalne. Większość samochodów chińskich marek sprzedawanych w Europie produkowana jest właśnie w Chinach, co oznacza konieczność dostosowania projektów również na eksport.
Analitycy branżowi przewidują, iż nowe standardy mogą stać się punktem odniesienia także dla innych regulatorów. Już dziś podobny kierunek widać w Europie – nowe kryteria testów bezpieczeństwa premiują auta, w których najważniejsze funkcje obsługiwane są fizycznymi przełącznikami.
Decyzja Chin oznacza symboliczny koniec epoki „kokpitów jak tablet”. Producenci będą musieli znaleźć kompromis między cyfrowymi systemami infotainment a klasyczną ergonomią.
Nie oznacza to jednak rezygnacji z ekranów. Najbardziej prawdopodobny scenariusz to rozwiązania hybrydowe: duże wyświetlacze pozostaną centrum multimediów, ale podstawowe funkcje wrócą do fizycznych przycisków i pokręteł.
Po latach technologicznego wyścigu branża motoryzacyjna wraca więc do wniosku znanego od dawna kierowcom: w samochodzie nie wszystko powinno działać jak w telefonie.
→ oprac. red.
17.03.2026
• zdjęcie tytułowe: kokpit popularnego koreańskiego samochodu przed „ekranozą”, foto / źródło: materiały prasowe

3 dni temu














