Zbudował „Malucha” napędzanego węglem drzewnym. USA go nienawidzi

4 godzin temu

Juan Carlos Pino, 56-letni mechanik z kubańskiej miejscowości Aguacate, stał się lokalnym bohaterem po tym, jak z powodzeniem przerobił polskiego Fiata 126p na napęd alternatywny. Wykorzystując materiały z odzysku, dostosował zabytkowe auto z 1980 roku do spalania węgla drzewnego.

Wiele osób ze starszego pokolenia wciąż zachwyca się tym, jak genialnym autem był polski „Maluch”. Ten Kubańczyk uczynił go jeszcze lepszym. Tym samym znalazł skuteczny sposób na obejście skutków blokady dostaw ropy naftowej.

Fiat 126p, który nie potrzebuje benzyny

Miejscowość Aguacate, licząca około pięciu tysięcy mieszkańców, walczy z poważnymi wyzwaniami transportowymi oraz częstymi przerwami w dostawie energii. Sytuacja ekonomiczna sprawiła, iż tradycyjne paliwa stały się towarem luksusowym, osiągającym ceny choćby sześciokrotnie wyższe od oficjalnych stawek.

Tak drastyczne koszty skłoniły Juana Carlosa Pino do szukania ratunku w rozwiązaniach technicznych sprzed lat. Inspirację czerpał z pomysłów swojego zmarłego wuja oraz z internetowej platformy promującej jazdę na odpadach, prowadzonej przez argentyńskiego innowatora.

Dla mechanika mobilność to coś więcej niż wygoda. To podstawa przetrwania i możliwość dbania o lokalne uprawy rolne. Wcześniej konstruował on już inne przydatne maszyny, takie jak urządzenie do dojenia krów zbudowane na bazie motocykla.

Ponadto, na Kubie takie projekty to adekwatnie norma. Mieszkańcy od dekad łączą tam części z najróżniejszych pojazdów i urządzeń, by utrzymać je w sprawności. W rezultacie wynalazek Pino gwałtownie zyskał miano lokalnego wydarzenia roku. Sąsiedzi chętnie fotografują się z nietypowym „Maluchem” i dopytują o możliwość wprowadzenia podobnych zmian w swoich maszynach.

Wziął materiały z odzysku i przerobił auto

Budowa systemu zasilania opiera się w całości na przedmiotach, które uznano za zbędne lub przeznaczone na złom.

Głównym elementem instalacji jest zmodyfikowany zbiornik na propan, który pełni funkcję komory spalania węgla drzewnego. Szczelność całego układu zapewnia solidna pokrywa pochodząca ze starego transformatora. Powstający w procesie spalania gorący gaz musi zostać oczyszczony, zanim trafi do układu napędowego. W tym celu Pino stworzył filtr ze stalowej kanki na mleko, którą wypełnił warstwami starych ubrań, skutecznie zatrzymujących zanieczyszczenia.

Z tyłu „Malucha” zamontowany został charakterystyczny zasobnik o pojemności 60 litrów, który według mnie przypomina trochę swego rodzaju mechaniczną narośl. Cały system działa dzięki temu, iż silnik spalinowy zamiast tradycyjnej mieszanki benzynowej zasysa wytworzony gaz bezpośrednio do gaźnika.

Podczas prób drogowych Fiat 126p wykazał się dużą sprawnością, osiągając prędkość maksymalną na poziomie 70 km/h. Udany test na trasie liczącej 85 kilometrów potwierdził, iż konstrukcja jest stabilna i gotowa do regularnego użytkowania. Twórca zapowiada już kolejny krok, którym ma być dostosowanie traktora do pracy na węglu drzewnym, co wesprze okoliczne rolnictwo.

Źródło: Reuters / Zdj. otwierające: Facebook (CHIRINGUITO CAMPECHUELA.CUBA), Canva

ciekawostkiFiat
Idź do oryginalnego materiału