Zwycięski debiut Oskara Marszałkowskiego w Portimão

rallyandrace.pl 6 godzin temu
Zdjęcie: Zwycięski debiut Oskara Marszałkowskiego w Portimão


Mazurek Dąbrowskiego wybrzmiał nad torem w Portimão na zakończenie drugiego wyścigu weekendu McLaren Trophy Europe, by uczcić zwycięstwo Oskara Marszałkowskiego. 18-letni polski kierowca w najlepszy możliwy sposób zadebiutował na tym poziomie rywalizacji oraz za kierownicą pucharowego McLarena Arthury.

Start w pucharze markowym brytyjskiego producenta nie był w tegorocznych planach Marszałkowskiego, który na co dzień rywalizuje za kierownicą Renault Clio. Okazja pojawiła się po odbytych kilka miesięcy temu testach zorganizowanych przez McLaren Motorsport. Nawiązał tam relacje ze wspieranym fabrycznie zespołem Raptor Engineering i to właśnie w jego barwach zadebiutował podczas finałowej rundy sezonu w Portimão.

Dla wielu ekip wyścigi w Portugalii były zwieńczeniem trwającej przez cały rok walki o tytuły lub szansą na poprawienie pozycji w klasyfikacji generalnej. Marszałkowski był całkowicie wyjęty z tych rozważań i mógł skupić się wyłącznie na poznawaniu McLarena Artury i zbieraniu doświadczenia w dłuższych wyścigach z obowiązkową zmianą kierowców, które dla wielu profesjonalnych kierowców stają się codziennością.

Zmiennikiem Polaka był Włoch Jody Lambrughi, który wniósł do duetu doświadczenie nie tylko z poprzednich wyścigów, ale też innych samochodów GT. Duet mocno rozpoczął weekend, od zdobycia pole position do pierwszego wyścigu. Lambrughi dobrze poradził sobie na starcie i utrzymywał prowadzenie w klasie Pro-Am. Długi okres samochodu bezpieczeństwa zakończył się tuż przed rozpoczęciem zmian kierowców, ściskając ze sobą całą stawkę. To w połączeniu ze znacznie dłuższym od rywali pit stopem sprawiło, iż Marszałkowski po przejęciu samochodu znajdował się na ostatniej pozycji w swojej klasie.

Polak gwałtownie odnalazł się jednak w sytuacji i zaczął gonić stawkę, by na dziesięć minut przed końcem wyprzedzić jednego z rywali. Choć początkowo polsko-włoski duet został sklasyfikowana na czwartym miejscu, po wyścigu wykreślono go z wyników, podobnie jak dwie inne załogi.

SCIARRA GIANLUCA FOTOSPEEDY

Drugi wyścig rozpoczynał się przy lekkich opadach deszczu, które nie zmoczyły jednak całego toru na tyle, by wymusić start na oponach z bieżnikiem. Kierowcy musieli więc walczyć o przyczepność na oponach przeznaczonych na suchy tor, co nie wszystkim się udawało. Tym razem na pierwszej zmianie jechał Marszałkowski, który świetnie odnajdował się w tych warunkach i po starcie z 16. pola wyprzedzał kolejne samochody, prawie awansując do pierwszej dziesiątki do momentu zjazdu do boksów.

Polak doskonale wywiązał się ze swojego zadania i przekazał samochód swojemu zmiennikowi w pozycji, która pozwalała walczyć o czołowe lokaty. Dużo szybszy pit stop niż poprzedniego dnia jeszcze ułatwiło zadanie Lambrughiemu, który w ciągu ośmiu okrążeń przebił się na sam początek swojej klasy i zapewnił załodze #90 zwycięstwo w klasyfikacji Pro-Am.

Było to piąte zwycięstwo zespołu Raptor Engineering w 10 wyścigach sezonu 2026 oraz trzecie dla samochodu #90. Marszałkowski zaprezentował się w najlepszy możliwy sposób w swoim debiucie i choć jako startujący gościnnie kierowca nie został ujęty w klasyfikacji generalnej, opuścił Portimão z trofeum za pierwsze miejsce i wspomnieniem polskiego hymnu zagranego na podium.

Choć sezon McLaren Trophy Europe został zakończony, przed Marszałkowskim jeszcze kolejne wyścigi. Już w najbliższy weekend wróci do pucharowego Renault Clio, aby rywalizować w finałowej rundzie cyklu Clio Cup Bohemia.

Idź do oryginalnego materiału