Używane auto z Chin. Ofert przybywa, ale czy są czegoś warte?

4 godzin temu
BYD, MG, GWM, Lynk & Co - te skróty jeszcze kilka lat temu nic nie mówiły przeciętnemu kierowcy. Dziś chińskie są już stałym elementem krajobrazu naszych ulic, co wiąże się też z tym, iż coraz więcej chińskich modeli pojawia się na rynku wtórnym. Pierwsze egzemplarze mają już trzy-cztery lata, kończą się na nie umowy leasingowe i najmu, więc ofert przybywa. Ceny wyglądają kusząco, ale czy używany Chińczyk to rzeczywiście okazja?
Idź do oryginalnego materiału