
Polacy, częściej niż w poprzednich latach, sięgają po SUV-y także przy wyborze używanego samochodu z zagranicy. W tym segmencie największy popyt importowy mają Ford Kuga oraz Nissan Qashqai (drugie generacje obu, w wieku ok. 12 lat kosztują ok. 33 tys. zł). W tym roku jeden i drugi model ma tyle samo zwolenników, co przeciwników. Kupujący muszą jednak pamiętać, o konsekwencjach zakupu ich najpopularniejszych wariantów, czyli z silnikami Diesla.
- Mało kto pamięta o strefach czystego transportu
- Trzy SUV-y w importowym Top 10
Zakup samochodu z zagranicy to szansa na nabycie zadbanego auta za rozsądną cenę. Warto jednak mieć na to szersze spojrzenie, bo niskie ceny nie biorą się znikąd. Dobrze jest przemyśleć zwłaszcza, gdzie takim autem mielibyśmy się poruszać. Coraz więcej miast ma strefy czystego transportu. Kupując kilkunastoletniego diesla można wdepnąć na niezłą minę.
Ford Kuga II. // fot. materiały prasoweMało kto pamięta o strefach czystego transportu
Około 12-letnie roczniki, które najczęściej sprowadzamy z zagranicy (dane IBRM Samar), to modele które w jednych egzemplarzach miały jednostki wysokoprężne spełniające normę Euro 5, a w innych już Euro 6. „Piątki” na ropę już nie wjadą do SCT w Warszawie, a w Krakowie jest to możliwe za opłatą. Zresztą Euro 6 też zaraz będzie kłopotliwe, bo w przypadku Warszawy wystarczy, iż w 2028 r. będą miały 14 lat. Wówczas nie będzie możliwości wjazdu choćby za opłatą.
Z tego względu dobrze jest przemyśleć zakup samochodu z zagranicy. Tam stare diesle często są wyprzedawane za bezcen. Za chwilę to Polacy będą zmuszeni niemal do oddawania takich aut, jeżeli posiadanie go będzie wiązało się z coraz większymi ograniczeniami. Nic zatem dziwnego, iż najpopularniejsze są teraz benzyniaki, ale udział diesli przez cały czas jest spory. Jednak w następnej dekadzie kłopoty z poruszaniem się po centrach miast mogą mieć także właściciele aut tankowanych bezołowiową 95-tką.
Nissan Qashqai II. // fot. materiały prasoweTrzy SUV-y w importowym Top 10
Z racji tego, iż w tej chwili ponad połowa importu pochodzi z Niemiec, to także niemieckie samochody cieszą największym wzięciem. W tym roku najwięcej nabywców mają Volkswageny Golfy (15 137 szt.) i Ople Astry (14 703 szt.). O najniższy stopień podium pojedynkują się kilkunastoletnie samochody marek premium: Audi A4 (11 539 szt.) i BMW Serii 3 (11 499 szt.). Zacięty pojedynek o pierwszą piątkę prowadzą też wspominane wcześniej SUV-y: Ford Kuga (9 921 szt.) i Nissan Qashqai (9 759 szt.). Oba już są ściągane częściej niż Ford Focus (9 741 szt.) czy Audi A3 (9 011 szt.). Top 10 kompletują Ford Fiesta (8 662 szt.) oraz kolejny SUV, Opel Mokka (8 438 szt.). Co ciekawe, w imporcie Ford (54 615 szt.) jest drugą najpopularniejszą marką za Volkswagenem (57 483 szt.).

2 godzin temu













