Freelander wraca do Europy, ale raczej nie w taki sposób, jakiego można byłoby się spodziewać. Nie będzie to kolejny SUV Land Rovera. Nazwa stała się częścią zupełnie nowej marki rozwijanej przez chińskie Chery i Jaguar Land Rover. Pierwszy model już istnieje, a teraz potwierdzono, iż marka zamierza wejść również na europejski rynek.
To dość nietypowa sytuacja. Freelander przez lata był kojarzony z Land Roverem, ale po zakończeniu produkcji w 2014 roku nazwa zniknęła z rynku. Teraz wraca, choć samochody z tym logo będą miały zupełnie inne pochodzenie.
Freelander 8 jest ogromny
Jeżeli ktoś pamięta pierwszego Freelanderа jako stosunkowo kompaktowego SUV-a, może być zaskoczony jego następcą. Freelander 8 to duży SUV o długości przekraczającej 5 metrów, który ma konkurować w zupełnie innym segmencie.
Na tym jednak niespodzianki się nie kończą. Samochód otrzyma zelektryfikowany układ napędowy, a w jednej z zapowiadanych wersji 2-litrowy silnik benzynowy współpracuje z dwoma jednostkami elektrycznymi. Łączna moc ma wynosić aż 617 KM.
Do tego dochodzi akumulator o pojemności 34 kWh, około 110 km zasięgu elektrycznego oraz architektura 800 V pozwalająca na ładowanie z mocą do 350 kW.
Nie jest to więc próba odtworzenia dawnego Freelanderа w nowoczesnym wydaniu. To zupełnie inny samochód, zbudowany wokół współczesnych napędów zelektryfikowanych.

Chery daje technologię, JLR ma pilnować stylu
W całym projekcie najciekawsze jest jednak to, kto stoi za nowym Freelanderem. Technologicznym zapleczem jest Chery, natomiast Jaguar Land Rover uczestniczy w projekcie przede wszystkim od strony stylistycznej.
Nowa marka działa przy tym niezależnie od Land Rovera. JLR wcześniej sygnalizował, iż nie zamierza blokować jej wejścia na kolejne rynki. W praktyce oznacza to powrót nazwy Freelander, ale bez powrotu samego modelu do gamy Land Rovera.
Co ciekawe, samochody przygotowywane z myślą o Europie nie mają być po prostu identycznymi konstrukcjami importowanymi z Chin. Producent zapowiada wersje dostosowane do konkretnych rynków, co może mieć duże znaczenie, jeżeli marka rzeczywiście chce na poważnie zaistnieć w Europie.
Najpierw inne rynki, później Europa
Na europejski debiut trzeba będzie jeszcze poczekać. Freelander zapowiedział wejście do Wielkiej Brytanii i innych europejskich rynków jako część kolejnego etapu globalnej ekspansji. Wcześniej marka chce pojawić się na Bliskim Wschodzie i w Afryce Północnej, a także w Australii i Nowej Zelandii.
Dokładnej daty europejskiego debiutu jeszcze nie ma, podobnie jak informacji o lokalnym importerze czy cenach.
Jedno jest natomiast pewne – nazwa, którą wielu kierowców pamięta z Land Rovera, wraca. Tyle iż tym razem Freelander będzie chińską marką z technologią Chery i udziałem JLR, a nie kolejnym modelem brytyjskiego producenta.














