Rajd Chile Biobío będzie dwunastą rundą sezonu 2026 Rajdowych Mistrzostw Świata. Zawody odbędą się w dniach 10-13 września w rejonie Concepción i będą drugim z rzędu południowoamerykańskim przystankiem WRC, zaledwie dwa tygodnie po Rajdzie Paragwaju. Na zawodników czeka 16 odcinków specjalnych o łącznej długości 311,18 km.
Chile może okazać się jednym z najważniejszych punktów sezonu. Toyota Gazoo Racing ma szansę przypieczętować szóste z rzędu mistrzostwo świata producentów. Aby tak się stało, nie może przegrać z Hyundaiem o więcej niż 53 punkty.
W klasyfikacji kierowców prowadzi Elfyn Evans. Walczący o mistrzostwo reprezentant Toyoty ma 20 punktów przewagi nad swoim zespołowym kolegą Samim Pajarim, który wygrał trzy ostatnie rundy. Kolejne 21 punktów traci kolejny z kierowców Toyoty Oliver Solberg.
Pajari chce kontynuować zwycięską serię
Największą uwagę przed startem przyciąga Pajari. Fin w Rajdzie Paragwaju został pierwszym kierowcą, który odniósł trzy pierwsze zwycięstwa w WRC z rzędu. Jego seria pozwoliła mu znacząco zmniejszyć stratę do Evansa i przedłużyła walkę o mistrzostwo.
Fot. TGR WRT / McKleinRajd Chile będzie dla Pajarego kolejną okazją do odrobienia punktów. Jednocześnie lider klasyfikacji Evans będzie musiał poradzić sobie z trudniejszą pozycją na trasie. W suchych warunkach start z przodu stawki zwykle oznacza konieczność czyszczenia drogi z luźnego szutru, podczas gdy kierowcy jadący później mogą korzystać z większej przyczepności.
Chile nie jest jednak miejscem, w którym można pozwolić sobie na spokojną jazdę. Drogi są szybkie i płynne, ale nie brakuje technicznych partii prowadzących przez gęste lasy. Dodatkowym utrudnieniem bywają mgła i niskie chmury, szczególnie na wyżej położonych fragmentach tras.
Prawie połowa trasy będzie nowa
Tegoroczny Rajd Chile przyniesie największe zmiany w harmonogramie od powrotu imprezy do kalendarza WRC w 2023 roku. Niemal połowa trasy będzie nowa.
Piątkowe odcinki zostaną rozegrane w przeciwnym kierunku niż w ubiegłym sezonie. Turquía będzie odwróconą wersją ubiegłorocznego San Rosendo, uzupełnioną o dwie nowe partie drogi. Nuevo Rere również pojedzie w odwrotnym kierunku względem poprzedniej edycji, a Hualqui będzie zmienioną i skróconą wersją odcinka Pulperia.
Sobota pozostanie bez zmian w stosunku do ubiegłego roku. Zawodnicy dwukrotnie przejadą odcinki Pelún, Lota oraz María las Cruces.
Nowością będzie natomiast niedzielny Carampangue. Liczący 26,82 km odcinek charakteryzuje się bardzo zróżnicowaną charakterystyką. Początkowo droga jest szeroka i płynna, następnie przyspiesza, by po około 14 km rozpocząć długi zjazd. Po ponownym wjeździe do lasu trasa staje się wolniejsza i bardziej kręta, a końcówka ponownie prowadzi po szybszych partiach.
Carampangue zostanie pokonany dwukrotnie i będzie stanowił aż 75 procent dystansu niedzielnego etapu. To właśnie na nim może rozstrzygnąć się walka o dodatkowe punkty mistrzostw.
Ostatnim odcinkiem będzie BioBio, który po raz kolejny pełnić będzie funkcję Power Stage. Próba o długości 8,78 km wykorzystuje fragmenty ubiegłorocznych odcinków María las Cruces i Lota.
Chile sprzyja doświadczonym
Tegoroczna edycja będzie piątą odsłoną Rajdu Chile w historii WRC. Impreza po raz pierwszy pojawiła się w mistrzostwach świata w 2019 roku, gdy zwyciężył Ott Tänak. W 2020 roku zawody zostały odwołane ze względów bezpieczeństwa, a pandemia dodatkowo opóźniła powrót Chile do kalendarza. Rajd ponownie rozegrano w 2023 roku.
Od powrotu imprezy na światową scenę wszystkie zwycięstwa odnosili mistrzowie świata. Tänak wygrał w 2023 roku, Kalle Rovanperä triumfował rok później, a w 2025 roku najlepszy okazał się Sébastien Ogier.
Najbardziej utytułowanym kierowcą w Chile jest Tänak, który ma na koncie dwa zwycięstwa. Toyota wygrała trzy z czterech dotychczasowych edycji, a Hyundai wciąż czeka na swój pierwszy triumf w tych zawodach.
Walka o tytuły także w WRC2 i Junior WRC
Nie tylko klasyfikacja producentów może zostać rozstrzygnięta w Chile. Rajd będzie również finałem sezonu Junior WRC, gdzie przyznawane będą podwójne punkty. Liderem jest Calle Carlberg, który ma trzy punkty przewagi nad Alim Türkkanem. W walce o mistrzostwo pozostają również Gil Membrado, Leevi Lassala i Kerem Kazaz.
W Chile może zostać rozstrzygnięta także rywalizacja w WRC2 Challenger. Robert Virves po wygraniu czterech rajdów z rzędu stracił część przewagi po wypadku na pierwszym odcinku Rajdu Paragwaju. Triumf w Chile pozwoliłby mu jednak zapewnić sobie tytuł w tej kategorii. Zwycięstwo w klasie WRC2 sprawiłoby z kolei, iż Estończyk znalazłby się zaledwie punkt od matematycznego przypieczętowania również tego mistrzostwa.
Trudny szuter i walka z oponami
Szutrowe drogi regionu Biobío są dobrze przygotowane i mają zwartą nawierzchnię, która w suchych warunkach gwałtownie staje się bardzo ścierna. Zarządzanie oponami będzie więc jednym z kluczowych elementów rywalizacji, pomimo tego, iż załogi będą miały ich więcej. Organizatorzy zareagowali na liczne przebicia w Paragwaju i zwiększyli dozwoloną liczbę opon w kategorii Rally1 z 28 do 36.
Szybkie partie wymagają od kierowców odwagi i precyzji, ale równie istotne będzie zachowanie odpowiedniego tempa w technicznych sekcjach. Charakterystyka nawierzchni może dodatkowo zmieniać się wraz z przejazdami kolejnych samochodów.
Rajd Chile odbędzie się w dniach 10-13 września. W czwartek zaplanowano shakedown, natomiast adekwatna rywalizacja rozpocznie się w piątek. W ciągu trzech dni zawodnicy pokonają 16 odcinków specjalnych. Przy niewielkich różnicach w czołówce oraz możliwym rozstrzygnięciu kilku klasyfikacji będzie to jedna z najważniejszych rund końcówki sezonu 2026.















