W 2025 roku w Polsce zarejestrowano 43,4 tys. osobowych samochodów elektrycznych, co oznacza wzrost aż o 162 proc. rok do roku i najwyższy poziom w historii. Jednocześnie całkowita liczba nowych rejestracji aut osobowych sięgnęła 597,4 tys. sztuk, a pojazdy z napędami alternatywnymi przekroczyły próg 350 tys., odpowiadając już za ponad połowę rynku – wynika z najnowszego raportu KPMG w Polsce i Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego.
Z danych KPMG i PZPM wynika, iż 2025 rok przyniósł polskiemu rynkowi motoryzacyjnemu wyraźne odbicie po słabym 2024 r.. Zarejestrowano 597,4 tys. nowych samochodów osobowych (+8,3 proc. r/r), z czego 411 tys. przypadło na klientów instytucjonalnych (+9,3 proc. r/r), a 186 tys. na nabywców indywidualnych (+6,3 proc. r/r). Segment marek popularnych urósł do 443,5 tys. rejestracji (+8 proc. r/r), natomiast marki premium osiągnęły 154 tys. sztuk, co oznacza wzrost o 9 proc. i udział przekraczający 25 proc. rynku. Jak zauważa Jakub Faryś, prezes PZPM, wynik z 2025 r. zbliża się do rekordu z 1999 r. i daje podstawy do ostrożnego optymizmu, choć przed branżą stoją poważne wyzwania związane z negocjacjami unijnego Pakietu Motoryzacyjnego.
Najbardziej spektakularne wzrosty widać w elektromobilności. W 2025 roku zarejestrowano 43,4 tys. osobowych BEV, co oznacza wzrost o 162 proc. w stosunku do 2024 r. i udział ok. 7,3 proc. w rynku nowych samochodów. Szczególnie mocny skok zanotowano w grudniu, gdy klienci przyspieszali zakupy w obliczu wyczerpywania się budżetu programu dopłat „NaszEauto”, formalnie obowiązującego do końca 2025 r. Dynamicznie, choć z dość niskiej bazy, rośnie też segment elektrycznych pojazdów ciężarowych – liczba rejestracji wzrosła tu o 82 proc. rok do roku, co sygnalizuje pierwsze poważniejsze testy zeroemisyjnej ciężkiej logistyki.
Autorzy raportu podkreślają jednak, iż boom na elektryki w 2025 r. należy postrzegać w kontekście tymczasowego wsparcia publicznego. Doświadczenia z wcześniejszych programów – w Polsce i innych krajach UE – pokazują, iż po wygaśnięciu dopłat rynek zwykle wchodzi w fazę korekty, co może oznaczać osłabienie dynamiki rejestracji BEV w 2026 r.. Z drugiej strony, wciąż dostępne są znaczące środki na infrastrukturę ładowania dla transportu ciężkiego – z puli 2 mld zł wykorzystano dotąd tylko część, a dofinansowanie stacji sięga choćby 100 proc. wartości inwestycji, co może pobudzić sprzedaż elektrycznych ciężarówek, jeżeli NFOŚiGW gwałtownie uruchomi kolejne nabory. Dodatkowym impulsem popytowym są zmiany podatkowe: od 2026 r. limit zaliczania do kosztów dla aut spalinowych spadł do 100 tys. zł, podczas gdy dla pojazdów elektrycznych utrzymano próg 225 tys. zł, co wzmacnia argumenty za elektryfikacją flot firmowych.

3 godzin temu






![Włosi z chińskim sercem i fabrycznym LPG. DR Automobiles oficjalnie wjeżdża do Polski [galeria]](https://imagazine.pl/wp-content/uploads/2026/02/DR-5-b.jpg)





