
Na polskim rynku robi się coraz ciaśniej. Do gry wchodzi właśnie DR Automobiles Groupe. To włoska firma, która znalazła sposób na sukces: bierze sprawdzone chińskie konstrukcje, składa je we Włoszech, dorzuca instalację gazową i sprzedaje w dobrej cenie. Od dziś oficjalnie działają nad Wisłą.
O co tu chodzi?
DR Automobiles to firma z regionu Molise, która działa od 2006 roku. Ich model biznesowy jest prosty i skuteczny: współpracują z chińskimi gigantami (obecnie m.in. Dongfeng, wcześniej Chery i JAC) , importują podzespoły i montują auta we własnych zakładach we Włoszech, dostosowując je do europejskich wymogów. W 2023 roku sprzedali we Włoszech prawie 33 tysiące aut, zdobywając prawie 3% rynku. Teraz chcą powtórzyć ten sukces w Polsce.

Gąszcz marek: DR, EVO, Tiger, Sportequipe…
Grupa wchodzi do Polski z rozmachem, wprowadzając od razu 9 modeli podzielonych na kilka submarek. Może to być mylące, więc uporządkujmy ten bałagan:

-
- EVO i DR (mainstream): to trzon oferty. Modele takie jak EVO Cuatro, DR 5 (na powyższym zdjęciu) czy DR 6 to klasyczne, rodzinne SUV-y. Mają być praktyczne i tanie.

-
- Tiger (premium/styl): marka, którą DR kupiło w 2022 roku. Pozycjonują ją wyżej, mówiąc o „brytyjskim temperamencie” (Tiger był kiedyś brytyjski). Tutaj mamy modele Tiger Six (na zdjęciu powyżej) i duży Tiger Eight.

-
- Sportequipe (sport): modele o bardziej agresywnej stylistyce (Sportequipe 6 i 8, ten drugi na powyższym zdjęciu), celujące w klienta szukającego wrażeń wizualnych.

-
- ICH-X (off-road): To propozycja dla fanów błota. Model K3 to terenówka z krwi i kości (2.0 Turbo, 244 KM; na zdjęciu), a EVO Cross 4 to pick-up z dieslem.
As w rękawie: fabryczne LPG
To jest punkt, który może przekonać polskich kierowców. DR Automobiles od lat współpracuje z włoskim producentem instalacji gazowych BRC. Większość modeli (poza dieslami) jest dostępna z fabryczną instalacją LPG (system ThermoHybrid).
W czasach, gdy konkurencja ucieka od gazu, a hybrydy drożeją, prosty SUV z gwarancją na instalację gazową to rynkowa nisza, którą Włosi mogą zagospodarować. Wszystkie auta objęte są 5-letnią gwarancją z limitem 100 000 km.
Kto za tym stoi?
Za sterami polskiego oddziału stoi Alessandro Renda, weteran branży, który wcześniej zarządzał marką Peugeot w ramach Stellantis Polska. To sygnał, iż firma traktuje nasz rynek poważnie i buduje profesjonalną sieć dealerską, a nie tylko „import z kontenera”. Pierwsze salony mają ruszyć w najbliższych tygodniach. Będziemy się przyglądać tym markom.
Auto tygodnia #30 – Renault Clio TCe 100 LPG w wersji Techno
Jeśli artykuł Włosi z chińskim sercem i fabrycznym LPG. DR Automobiles oficjalnie wjeżdża do Polski [galeria] nie wygląda prawidłowo w Twoim czytniku RSS, to zobacz go na iMagazine.

2 godzin temu











