Omoda 5 Hybrid Premium | TEST

moto-przestrzen.pl 2 dni temu

Wsiadamy za kierownicę hybrydowej Omoda 5, czyli wyczekiwanej od samego początku odmiany tego modelu. W zeszłym roku testowaliśmy wersję spalinową, która miała swoje mankamenty — nie była szczególnie oszczędna, a jej dynamika pozostawiała niedosyt. Mimo to stosunek ceny do tego, co oferuje, jest naprawdę atrakcyjny, więc nic dziwnego, iż auto cieszy się u nas dużą popularnością.

Teraz producent próbuje odpowiedzieć na te uwagi, wprowadzając odmianę hybrydową Omoda 5. Na papierze wygląda to obiecująco — mamy nowy układ napędowy, a przy okazji model przeszedł delikatny lifting. Co ciekawe, o tych zmianach dowiedzieliśmy się dopiero przy odbiorze auta. 224 KM, średnie spalanie 5,3 l/100 km i cena od 116 500 zł w aktualnej promocji zapowiadają się naprawdę interesująco. Jak jest w rzeczywistości? Sprawdzamy.

Omoda 5 HEV Premium
Omoda 5 HEV Premium
Omoda 5 HEV Premium
Omoda 5 HEV Premium
Omoda 5 HEV Premium
Poprzedni 1z5 Następny

Zmiany w Omoda 5 Hybrid

Hybrydowa Omoda 5 różni się od benzynowej wersji, którą testowaliśmy w zeszłym roku. Jest też częściowo zbliżona do wariantu elektrycznego, ale trudno jednoznacznie stwierdzić, czy mamy tu do czynienia z liftingiem, czy raczej świadomym zabiegiem producenta, który w ten sposób wyróżnił odmianę hybrydową. Tak czy inaczej – wygląda to po prostu lepiej.

Logo OMODA zostało przeniesione z maski na blendę łączącą przednie światła do jazdy dziennej. Same reflektory również otrzymały delikatnie zmienioną sygnaturę świetlną. Pojawiło się także czarne wypełnienie atrapy chłodnicy, a motyw „diamencików” pozostał, choć nie są one już chromowane, dzięki czemu całość wygląda mniej kontrowersyjnie i bardziej spójnie. W tej wersji nie znajdziemy też dynamicznych kierunkowskazów.

W odmianie hybrydowej zachowano duży spojler oraz ozdobne końcówki wydechu – dokładnie tak jak w wersji spalinowej. Jedyną realną zmianą w tylnej części nadwozia jest brak wspomnianych kierunkowskazów. Trudno powiedzieć, skąd taka decyzja producenta, ale efekt końcowy przez cały czas prezentuje się dobrze i dość nowocześnie.

Wymiary pozostały bez zmian. Omoda 5 ma 4447 mm długości, 1824 mm szerokości, 1588 mm wysokości, a rozstaw osi wynosi 2610 mm. Zmienił się natomiast prześwit – i to zauważalnie. Wersja benzynowa oferowała 164 mm, natomiast hybryda ma 145 mm.

Wśród konkurentów znajdziemy m.in. Chery Tiggo 7, Jaecoo 7 oraz MG ZS, a także europejskie modele takie jak Dacia Duster, Renault Symbioz, Honda HR-V czy Nissan Qashqai.

Wnętrze bez rewolucji, ale z solidnym poziomem

Największą różnicę względem wersji spalinowej widać po otwarciu bagażnika, ponieważ jego pojemność wyraźnie się zmniejszyła. W hybrydzie wynosi ona 372 litry, podczas gdy w odmianie benzynowej mamy 442 litry. Co więcej, wizualnie przestrzeń w wersji HEV sprawia wrażenie jeszcze mniejszej. Na szczęście bagażnik jest dość ustawny, więc można się spakować bez większych problemów, ale trzeba pamiętać, iż tył jest mocno ścięty, co ogranicza możliwość przewożenia wyższych przedmiotów ponad poziom roletki.

Poza tym kabina pasażerska pozostaje praktycznie taka sama jak w wersji spalinowej. Nie zauważyliśmy większych zmian, co sugeruje, iż producent zostawił sobie pole do ewentualnego liftingu. W praktyce zmiany względem benzyny ograniczają się więc głównie do układu napędowego i detali. Sam design wnętrza jest dość ciekawy, choć wyraźnie widać tu typową dla nowych chińskich modeli wspólną estetykę – szczególnie w zestawieniu z takimi autami jak Chery Tiggo 7, pochodzącymi z tego samego koncernu. Taka jest jednak dzisiejsza motoryzacja, w której coraz trudniej o pełną unikalność.

Na plus mogą zaskakiwać materiały wykończeniowe, które są naprawdę dobre. Nie jest to oczywiście samochód aspirujący do segmentu premium, ale znajdziemy tu sporo elementów obszytych ekologiczną skórą, estetyczne przeszycia oraz ambientowe oświetlenie. Spasowanie elementów również nie budzi większych zastrzeżeń.

Szkoda tylko, iż na desce rozdzielczej pojawia się dość mało trafiony, błyszczący dekor, który nie wygląda najlepiej i łatwo zbiera odciski palców. Ten sam element znajdziemy również na tunelu środkowym. To detal, który można było rozwiązać zdecydowanie lepiej i bardziej elegancko.

Omoda 5 HEV Premium
Omoda 5 HEV Premium
Omoda 5 HEV Premium
Omoda 5 HEV Premium
Omoda 5 HEV Premium
Omoda 5 HEV Premium
Poprzedni 1z6 Następny

Kokpit i system infotainment

Poza tym mamy, można powiedzieć, klasyczny kokpit. Oznacza to dwa duże cyfrowe wyświetlacze, przyciski ograniczone do minimum, a sterowanie większością funkcji przeniesione do systemu infotainment.

A jeżeli już przy nim jesteśmy, to zacznijmy od cyfrowych zegarów przed kierowcą. Tutaj nic się nie zmieniło — działają sprawnie i są dość czytelne, choć momentami liczba różnych ikonek może być nieco przytłaczająca. Cały czas mamy też podgląd zużycia paliwa wyłącznie z ostatnich 50 kilometrów. jeżeli chcecie wiedzieć, ile samochód spala w trasie, trzeba to już po prostu wyliczyć z tankowania.

System infotainment to niestety wyraźne zacofanie, choćby jak na chińskiego producenta, i zdecydowanie wymaga odświeżenia. Samo działanie nie jest tragiczne, ale brakuje fizycznych przycisków, które ułatwiłyby obsługę, a także bardziej logicznego pogrupowania funkcji w menu. Czasami trzeba się naprawdę sporo „naklikać”, żeby znaleźć podstawowe opcje.

Tym bardziej iż sterowanie klimatyzacją odbywa się wyłącznie z poziomu ekranu. Do dyspozycji mamy albo małe ikonki w głównym interfejsie, albo osobne menu klimatyzacji, które również nie należy do szczególnie wygodnych. jeżeli chcemy włączyć podgrzewanie lub wentylację foteli, trzeba przejść jeszcze do kolejnego ekranu z grafiką siedzeń. Nie jest to rozwiązanie zbyt intuicyjne ani szybkie w codziennym użytkowaniu.

Na minus trzeba też zaliczyć bardzo słabą jakość obrazu z kamery cofania, która odstaje od współczesnych standardów. Na pocieszenie mamy natomiast bezprzewodowe Android Auto i Apple CarPlay.

Praktyczne rozwiązania

Gdyby nie te dekory, a także nieco już przestarzały i niezbyt rozbudowany system multimedialny, Omoda 5 byłaby naprawdę bardzo udanym samochodem. Funkcjonalność stoi tu na bardzo wysokim poziomie i dobrze wpisuje się w codzienne użytkowanie.

Przede wszystkim mamy szeroki tunel środkowy z ładowarką indukcyjną i dwoma cupholderami, które można dodatkowo zasłonić. Do tego dochodzi niewielki, zamykany schowek oraz ogromny podłokietnik z dużą przestrzenią do przechowywania. Nie ma tu żadnych problemów z upchnięciem drobnych przedmiotów.

A gdyby tego było mało, pod tunelem środkowym znajduje się jeszcze duża półka, przy której znajdziemy także gniazdo 12V oraz porty USB.

Komfort i przestrzeń

Bardzo dobre pierwsze wrażenie robią przednie fotele w Omoda 5 HEV ze zintegrowanymi zagłówkami. Wyglądają atrakcyjnie, są elektrycznie regulowane, podgrzewane, a choćby wentylowane. I wszystko byłoby w porządku, gdyby nie dłuższa trasa — to właśnie wtedy wychodzą pewne mankamenty. Brakuje regulacji podparcia bocznego, miejsca nad głową nie jest zbyt dużo, a samo siedzisko okazuje się dość wąskie. Nie każdy będzie się tu czuł komfortowo, dlatego przed zakupem zdecydowanie warto to sprawdzić.

Z tyłu jest już znacznie lepiej. Ilość miejsca z tyłu w Omoda 5 HEV nie rozczarowuje — do czego chińscy producenci zdążyli nas przyzwyczaić. Bez problemu zmieszczą się tam dwie wysokie osoby, które mogą korzystać z szerokiego podłokietnika, dodatkowych nawiewów, portów do ładowania urządzeń oraz kieszeni w drzwiach. W tej części kabiny trudno się do czegokolwiek przyczepić — wszystko działa dokładnie tak, jak powinno.

Omoda 5 HEV Premium
Omoda 5 HEV Premium
Omoda 5 HEV Premium
Omoda 5 HEV Premium
Omoda 5 HEV Premium
Poprzedni 1z5 Następny

Omoda 5 HEV – silnik, osiągi i spalanie

Pod maską hybrydowej Omoda 5 pracuje turbodoładowany silnik benzynowy 1.5 T-GDI o mocy 143 KM i momencie obrotowym 215 Nm, który współpracuje z silnikiem elektrycznym o mocy 204 KM i momencie 310 Nm, a także z jednostką ISG o mocy 136 KM i momencie 120 Nm. Łączna moc układu wynosi 224 KM, a moment obrotowy 295 Nm.

Co ciekawe, moment obrotowy jest tylko nieznacznie wyższy niż w wersji spalinowej, natomiast różnica w mocy jest już wyraźna — benzynowa odmiana oferuje 147 KM.

Przekłada się to przede wszystkim na zauważalnie lepsze osiągi Omoda 5 HEV. Przyspieszenie do 100 km/h zajmuje 7,9 sekundy, podczas gdy w wersji benzynowej jest to 10,1 sekundy. Prędkość maksymalna w hybrydzie jest wprawdzie o 20 km/h niższa i wynosi 175 km/h, ale w praktyce jest to parametr o mniejszym znaczeniu.

Najważniejsze jest jednak to, iż Omoda 5 HEV jest wyraźnie oszczędniejsza. Średnie zużycie paliwa wynosi około 5,3 l/100 km, czyli blisko 2 litry mniej niż w wersji benzynowej.

Jak to jeździ?

W mieście Omoda 5 Hybrid jest naprawdę oszczędna. Chińscy producenci coraz lepiej radzą sobie z hybrydami i w tym przypadku widać to bardzo wyraźnie — auto jeździ płynnie i bez żadnych nerwowych reakcji. Przejścia między napędem elektrycznym a spalinowym są praktycznie niezauważalne. Nie ma tu mowy o szarpaniu czy niezdecydowaniu układu. Wszystko działa liniowo i przewidywalnie. Reakcja na gaz mogłaby być nieco szybsza, ale nie jest to samochód nastawiony na sportowe wrażenia — i w tej roli sprawdza się bardzo dobrze. Zawsze można jednak przełączyć się w tryb Sport, który wyraźnie poprawia dynamikę i reakcję na gaz.

Najważniejsze jest jednak spalanie. W mieście bez problemu można zejść poniżej 5 litrów na 100 km. Nam udało się uzyskać wyniki na poziomie 4,4–4,5 l/100 km na dystansie około 70 kilometrów. Zasięg rzędu około 1000 kilometrów na jednym tankowaniu jest więc jak najbardziej realny.

Dużą rolę odgrywa tutaj bateria trakcyjna o pojemności 1,83 kWh. Choć jej zakres pracy nie jest specjalnie duży, to auto bardzo często porusza się w trybie elektrycznym. W praktyce Omoda 5 HEV w mieście wyraźnie preferuje jazdę na prądzie w ruchu miejskim, co bezpośrednio przekłada się na niskie zużycie paliwa. Być może po prostu wskazania systemu mogą nie zawsze idealnie oddawać realny poziom naładowania, ale nie zmienia to faktu, iż hybryda bardzo często korzysta z napędu elektrycznego.

Świetnie jest także w ruchu miejsko-podmiejskim. Spalanie Omoda 5 Hybrid na poziomie 4,0–4,4 l/100 km nie jest niczym nadzwyczajnym, a przy odrobinie zaangażowania bez problemu można zejść poniżej 4 litrów.

Mamy też wrażenie, iż Omoda 5 HEV prowadzi się nieco lepiej niż wersja spalinowa. Warto jednak przełączyć tryb pracy kierownicy z komfortowego na sportowy — w trybie Comfort układ jest wyraźnie przewspomagany, natomiast w Sport stawia przyjemny opór i daje więcej czucia. Samochód reaguje wtedy bardziej naturalnie i łatwiej wyczuć, co dzieje się z przednimi kołami.

Na plus wypada również zawieszenie. Jest dobrze zestrojone i zapewnia pewne prowadzenie w różnych warunkach. Owszem, momentami mogłoby być nieco bardziej miękkie, ale w zamian dostajemy stabilność i przewidywalność, które w codziennej jeździe mają większe znaczenie.

Omoda 5 HEV Premium
Omoda 5 HEV Premium
Omoda 5 HEV Premium
Omoda 5 HEV Premium
Poprzedni 1z4 Następny

Wady Omoda 5 HEV

Nie wszystko jest jednak idealne — Omoda 5 Hybrid ma też swoje słabsze strony, a niektóre z nich potrafią być po prostu irytujące.

Zacznijmy od tego, co w hybrydzie najważniejsze, czyli spalania. O ile w mieście jest świetnie, o tyle na drogach ekspresowych sytuacja wygląda już zdecydowanie gorzej. Przy prędkości 120 km/h spalanie Omoda 5 HEV rośnie do około 7,0–7,5 l/100 km. Powyżej tej wartości jazda traci sens ekonomiczny — zużycie paliwa gwałtownie rośnie i wyniki w okolicach 9 l/100 km nie powinny dziwić.

Wynika to z charakterystyki napędu. Przy wyższych prędkościach napęd hybrydowy Omoda 5 praktycznie nie wspiera jazdy — poza chwilowym wsparciem przy przyspieszaniu czy podjazdach. Nie ma tu mowy o dłuższej jeździe w trybie elektrycznym, co może zaskakiwać, biorąc pod uwagę stosunkowo dużą baterię i mocny silnik elektryczny. Dla porównania, w Renault Espace Full Hybrid takie rozwiązanie działa zauważalnie lepiej, co przekłada się na niższe spalanie w trasie. Oszczędniejsze będzie również MG ZS Hybrid.

Kolejna kwestia to praca tempomatu. Przy ustawieniu np. 120 km/h samochód podczas przełączania między napędami potrafi na chwilę wytracić około 2 km/h, po czym ponownie przyspiesza. W praktyce oznacza to delikatne, ale wyczuwalne „falowanie” prędkości — auto zwalnia i przyspiesza, co na dłuższą metę bywa męczące.

Na minus trzeba też zaliczyć hałas. W naszym egzemplarzu wyraźnie słyszalne były szumy z okolic dachu panoramicznego, co negatywnie wpływa na komfort jazdy przy wyższych prędkościach.

Cennik i wersje wyposażenia Omoda 5 Hybrid

Hybrydowa Omoda 5 HEV dostępna jest w dwóch wariantach wyposażenia: Comfort oraz Premium. Obie wersje korzystają z tego samego układu napędowego o mocy 224 KM i oferują zbliżony pakiet systemów bezpieczeństwa. Różnice dotyczą głównie komfortu, multimediów oraz elementów wykończenia wnętrza.

Jeśli chodzi o ceny, Omoda 5 HEV Comfort kosztuje w tej chwili 116 500 zł w promocji (119 500 zł bez promocji). Z kolei bogatsza Omoda 5 HEV Premium została wyceniona na 133 500 zł w promocji lub 136 500 zł w cenie katalogowej.

Dla porównania, wersja spalinowa jest wyraźnie tańsza. Bazowa odmiana Essential kosztuje 107 900 zł w promocji (115 500 zł bez promocji), natomiast Omoda 5 Premium z silnikiem benzynowym to wydatek 120 900 zł w promocji lub 129 500 zł bez rabatów.

Różnice cenowe między wersją spalinową a hybrydową nie są więc bardzo duże i w zależności od wariantu wynoszą od kilku do kilkunastu tysięcy złotych. W zamian Omoda 5 HEV oferuje wyraźnie lepsze osiągi oraz znacznie niższe zużycie paliwa w mieście, co w codziennej eksploatacji może gwałtownie zniwelować część tej różnicy.

Wersje Comfort i Premium – różnice wyposażenia

Wersja Comfort to podstawowa odmiana w gamie. Oferuje automatyczną dwustrefową klimatyzację, 17-calowe felgi, kamerę cofania oraz system audio z sześcioma głośnikami. Fotele mają manualną regulację w sześciu kierunkach, a na pokładzie nie znajdziemy podgrzewania ani wentylacji, ładowarki bezprzewodowej, oświetlenia ambientowego czy okna dachowego.

Wersja Premium wyraźnie podnosi poziom wyposażenia. Pojawiają się 18-calowe, dwukolorowe felgi, system audio Sony z ośmioma głośnikami oraz elektrycznie regulowane fotele z funkcją podgrzewania i wentylacji. Do tego dochodzi ładowarka bezprzewodowa o mocy 50 W, kamera 360°, ambientowe oświetlenie wnętrza oraz elektrycznie sterowane okno dachowe.

Niezależnie od wersji, Omoda 5 Hybrid oferuje bogaty pakiet systemów bezpieczeństwa i wsparcia kierowcy. W standardzie znajdziemy m.in. adaptacyjny tempomat ACC, systemy ostrzegania i zapobiegania kolizjom (FCW/RCW) oraz monitorowanie martwego pola (BSD/LCA). Na plus wyróżnia się także tylne zawieszenie wielowahaczowe, które nie jest oczywistością w tym segmencie.

W praktyce Comfort to dobrze wyposażona, rozsądna wersja do codziennego użytkowania, natomiast Premium dodaje wyraźnie więcej komfortu i technologii.

Omoda 5 HEV Premium
Omoda 5 HEV Premium
Omoda 5 HEV Premium
Omoda 5 HEV Premium
Omoda 5 HEV Premium
Omoda 5 HEV Premium
Omoda 5 HEV Premium
Poprzedni 1z7 Następny

Konkurencja

Dobra, pora spojrzeć na konkurencję. Zacznijmy od chińskich modeli, bo to właśnie tam Omoda 5 HEV ma dziś najwięcej rywali.

Na tle rynku wyróżnia się przede wszystkim MG ZS Hybrid+, który jest wręcz bezkonkurencyjny cenowo. W promocji kosztuje od 93 900 do 111 700 zł, a katalogowo od 96 400 do 114 200 zł — czyli wyraźnie taniej niż Omoda.

Wyżej pozycjonowany jest Chery Tiggo 7, którego ceny zaczynają się od 124 900 zł i sięgają 134 900 zł. Jeszcze drożej wypada Jaecoo 7 Super Hybrid — tutaj mówimy o 159 900–169 900 zł katalogowo lub 150 900–160 900 zł w promocji.

Wśród bardziej „europejskich” propozycji mamy m.in. Renault Symbioz Full Hybrid, który kosztuje od 132 000 do 156 000 zł, oraz Honda HR-V z cenami w przedziale 134 900–159 900 zł.

Na tym tle Omoda 5 Hybrid plasuje się mniej więcej pośrodku — nie jest najtańsza, ale też nie wchodzi w rejony najdroższych modeli.

Omoda 5 Hybrid – nasza opinia

Omoda 5 Hybrid to samochód, który wyraźnie poprawia największe bolączki wersji spalinowej — przede wszystkim w zakresie osiągów i zużycia paliwa. 224 KM robi różnicę, a spalanie w mieście na poziomie 4–5 l/100 km sprawia, iż w codziennym użytkowaniu auto potrafi być naprawdę tanie w eksploatacji.

Jednocześnie nie jest to konstrukcja bez wad. Największe zastrzeżenia budzi system infotainment, który wyraźnie odstaje od dzisiejszych standardów — zarówno pod względem ergonomii, jak i funkcjonalności. Do tego dochodzą wyższe spalanie w trasie oraz kilka drobniejszych niedociągnięć, jak przeciętna jakość kamery cofania czy mało trafione elementy wykończenia wnętrza.

Patrząc całościowo, Omoda 5 HEV wypada jednak bardzo sensownie na tle konkurencji. Nie jest najtańsza, bo pod względem ceny przegrywa np. z MG ZS Hybrid+, ale oferuje lepsze osiągi, dobre wyposażenie i nowoczesny napęd. Z kolei w porównaniu do droższych modeli, takich jak Renault Symbioz Full Hybrid czy Honda HR-V, pozostaje bardziej przystępna cenowo.

Największy sens ma dla osób, które jeżdżą głównie po mieście i w ruchu podmiejskim — to właśnie tam hybrydowy napęd pokazuje swoje największe zalety. jeżeli jednak często pokonujesz długie trasy z wyższymi prędkościami, warto mieć na uwadze, iż przewaga hybrydy zaczyna się wtedy wyraźnie zacierać.

Omoda 5 Hybrid Premium – dane techniczne:
Silnik spalinowy
Silnik: benzynowy, turbodoładowany, pojemność 1499 ccm
Maksymalna moc: 143 KM przy 5.200 obr./min
Maksymalny moment obrotowy: 215 Nm
Silnik elektryczny
Maksymalna moc silnika trakcyjnego: 204 KM
Maksymalny moment obrotowy silnika trakcyjnego: 310 Nm
Maksymalna moc silnika ISG: 136 KM
Maksymalny moment obrotowy silnika ISG: 120 Nm
Układ hybrydowy
Łączna moc: 224 KM
Łączny moment obrotowy: 295 Nm
Skrzynia biegów i napęd: automatyczna, DHT, napęd na przednie koła
Przyspieszenie 0 – 100 km/h: 7,9 s
Prędkość maksymalna: 175 km/h
Średnie spalanie: 5,3 l/100 km
Pojemność zbiornika paliwa: 51 l
Wymiary (dł./wys./szer.): 4447/1588/1824
Pojemność bagażnika: 372 l

Cennik

Omoda 5 – cennik katalogowy
Wersja Comfort Premium
napęd hybrydowy 119 500 zł 136 500 zł
Omoda 5 – cennik promocyjny
napęd hybrydowy 116 500 zł 133 500 zł
Idź do oryginalnego materiału