Jeep otwiera zamówienia na kolejne wersje nowego Compassa. Do oferty dołącza właśnie elektryczny Compass 4xe z napędem na wszystkie koła oraz nowa odmiana BEV Long Range, która może przejechać choćby 674 km na jednym ładowaniu. Tym samym amerykańska marka zamyka proces budowy jednej z najbardziej zróżnicowanych gam napędowych w segmencie kompaktowych SUV-ów.
Nowy Compass pozostaje jednym z filarów globalnej strategii Jeepa. Model obecny na rynku od 2006 roku znalazł już ponad 2,5 mln nabywców na całym świecie, a najnowsza generacja ma jeszcze mocniej postawić na elektryfikację bez rezygnacji z terenowego DNA marki.
Compass 4xe: najmocniejsza wersja w historii
Największe emocje budzi nowy Jeep Compass 4xe. To w pełni elektryczny SUV wyposażony w dwa silniki elektryczne i napęd na wszystkie koła. Łączna moc układu wynosi imponujące 375 KM, co czyni go najmocniejszą odmianą w gamie.
Za napęd odpowiadają dwa niezależne silniki – przedni o mocy 157 kW i tylny generujący 132 kW. Ten drugi został opracowany specjalnie dla Jeepa i pozwala uzyskać wyjątkowo wysokie wartości momentu obrotowego przekazywanego na tylne koła.
Energię magazynuje akumulator o pojemności użytkowej 96,1 kWh, który według producenta zapewnia ponad 600 km zasięgu w cyklu WLTP. Uzupełnienie energii od 20 do 80 proc. ma zajmować zaledwie 27 minut.
Nie tylko elektryk. Jest też rekordowy Long Range
Równolegle do sprzedaży trafia nowy Compass BEV Long Range. To propozycja dla kierowców, którzy stawiają przede wszystkim na maksymalny zasięg.
Dzięki nowemu akumulatorowi o pojemności 96,3 kWh samochód może przejechać choćby 674 km na jednym ładowaniu. Jeep zastosował również funkcję predykcyjnego przygotowania baterii do ładowania, co pozwala utrzymywać wysoką moc podczas postoju przy szybkich ładowarkach.
Silnik rozwija tutaj 231 KM, a ładowanie od 20 do 80 proc. również trwa około 27 minut.
Jeep nie zapomniał o terenie
Choć Compass coraz mocniej skręca w stronę elektromobilności, producent podkreśla, iż model przez cały czas ma pozostać prawdziwym Jeepem.
Wersja 4xe otrzymała zawieszenie podniesione o 10 mm, a także poprawione parametry terenowe. Kąt natarcia wynosi 28 stopni, kąt rampowy 17 stopni, a zejścia 31 stopni. Samochód może również brodzić w wodzie o głębokości do 480 mm.
Dużą rolę odgrywa tutaj napęd AWD. Dzięki specjalnej przekładni redukcyjnej tylna oś może otrzymać choćby 3100 Nm momentu obrotowego, co pozwala utrzymać trakcję choćby w bardzo trudnych warunkach.
Kierowca może wybierać spośród kilku trybów jazdy systemu Selec-Terrain, dostosowanych do asfaltu, śniegu czy błotnistych nawierzchni.
Więcej technologii i lepsze wyposażenie
Nowy Compass bazuje na platformie STLA Medium koncernu Stellantis, która została zaprojektowana z myślą o różnych rodzajach napędu. W ofercie pozostają również wersje e-Hybrid oraz Plug-in Hybrid.
W standardzie znalazły się m.in. system Selec-Terrain oraz autonomiczna jazda poziomu 2. Klienci mogą wybierać spośród kilku wersji wyposażenia, a topowe odmiany oferują reflektory Matrix LED, podświetlany siedmioszczelinowy grill, kamery 360 stopni czy rozbudowany pakiet systemów wspomagających kierowcę.
Jeep zwraca uwagę także na praktyczność. Compass pozostaje jednym z bardziej kompaktowych modeli w segmencie, ale oferuje do 550 litrów pojemności bagażnika oraz dodatkowe schowki o łącznej pojemności 34 litrów.
Nowe wersje Compassa są już dostępne do zamawiania na europejskich rynkach. Producent stawia sprawę jasno – kierowcy mają dostać maksymalną swobodę wyboru, niezależnie od tego, czy szukają hybrydy, plug-in hybrid czy w pełni elektrycznego SUV-a.














