Nie jeden, a trzy polskie elektryki. Tusk o planach ElectroMobility Poland

2 godzin temu

Donald Tusk odkrywa karty w sprawie przyszłości polskiej elektromobilności i rynku nowych technologii. Miejsce wycofującego się z naszego kraju Intela zajmie potężny gracz z Tajwanu. Z kolei z nowej fabryki w Jaworznie mają zjechać setki tysięcy nowoczesnych samochodów elektrycznych. Problem w tym, iż wciąż nie wiadomo jakich.

Taki ma być polski samochód elektryczny

Spółka ElectroMobility Poland od 2016 roku roztaczała wizję stworzenia narodowego samochodu elektrycznego. Zaangażowani wcześniej chińscy partnerzy ostatecznie zniknęli z horyzontu, a harmonogram wielokrotnie ulegał przesunięciom. Szef rządu przedstawił we wtorek nową koncepcję ratowania projektu. W tej polska spółka wspólnie z Tajwańczykami wybuduje w Jaworznie wielki hub zintegrowany z lokalnym rynkiem technologicznym. Z linii produkcyjnych mają zjeżdżać docelowo trzy modele samochodów typu SUV. Pierwszy pojazd, według najnowszych zapowiedzi, powinniśmy zobaczyć w 2029 roku. Taśmy montażowe ma opuszczać docelowo 400 tysięcy aut rocznie, na których sprzedaż w Europie Polska zagwarantuje sobie całkowitą wyłączność.

Sęk w tym, iż im głębiej wchodzi się w szczegóły techniczne, tym mniej w tym projekcie polskiej myśli inżynieryjnej. Należąca do Foxconna spółka Foxtron ma już opracowaną własną platformę oraz gotowe samochody. Wspólne przedsięwzięcie joint venture zakłada, iż dopiero przy drugiej generacji tych aut polski udział projektowy wzrośnie do 70 procent. Prezes EMP, Cyprian Gronkiewicz, przekonuje jednak, iż obecna koncepcja różni się od poprzedniej, bo Tajwańczycy wchodzą w biznes z „własnym, znaczącym wkładem kapitałowym”, a nie tylko licencjami. Finansowanie ze strony polskiej – w kwocie 4,5 miliarda złotych – ma z kolei popłynąć z funduszy dłużnych KPO.

Tak miała wyglądać Izera. Źródło: ElectroMobility Poland

Półprzewodniki załatają niedoszłą inwestycję Amerykanów

Równie burzliwa historia dotyczy zapowiadanej wcześniej z wielką pompą fabryki układów scalonych na Dolnym Śląsku. Kiedy amerykański Intel ogłosił wycofanie się z inwestycji w gminie Miękinia pod Wrocławiem, pozostawił po sobie przygotowane 400 hektarów terenów przemysłowych. Obecny gabinet postanowił przenieść tam uwagę partnerów z Azji.

Z Foxconnem też pracujemy nad fabryką półprzewodników, też finalizowaliśmy całą skomplikowaną procedurę. Pamiętacie państwo, duża firma amerykańska wycofała się, też wieloletnia historia. Podjęliśmy rozmowy z partnerami, którzy byli zainteresowani także tym miejscem, w które my zainwestowaliśmy już pieniądze, i będziemy mieli tam na Dolnym Śląsku fabrykę półprzewodników we współpracy z tym samym tajwańskim partnerem. A więc samochody i półprzewodniki – podsumował premier.

Formalne domknięcie umowy joint venture i podpisanie wiążących dokumentów z partnerami z Azji zaplanowano na najbliższe miesiące. Optymizm urzędników tradycyjnie bije rekordy. Premier zapewnia, iż „wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują na to, iż po wakacjach, jesienią ostatecznie sfinalizujemy nasze rozmowy z Foxconn, z partnerami z Tajwanu”.

Jeśli te zapowiedzi nie zaliczą po drodze twardego lądowania, fizyczna budowa huba w Jaworznie powinna ruszyć wiosną 2027 roku. Pewnym sukcesem wizerunkowym jest fakt, iż tajwańska organizacja biznesowa TEEMA, zrzeszająca takich gigantów jak Foxconn czy Acer, oficjalnie rekomenduje Polskę jako priorytetowy kierunek ekspansji technologicznej w Europie. Pozostaje mieć nadzieję, iż te rekomendacje wystarczą, by najnowsze plany nie skończyły w tym samym koszu, co poprzednie obietnice o narodowej krainie elektromobilności.

Źródło tekstu: gov.pl, PAP / Zdjęcie otwierające: ElectroMobility Poland

auta elektryczneelektryki
Idź do oryginalnego materiału