Najtańszy samochód używany na Otomoto. To cena, przy której nie ma się nad czym zastanawiać

8 godzin temu

Są osoby, dla których samochód używany ma być po prostu tani. Niektórzy nie zwracają uwagi na nic więcej – nie interesuje ich marka, model, rocznik, ani przebieg. Zależy im tylko na tym, aby samochód był po pierwsze – sprawny, a po drugie – tani. Takie auta też są przecież potrzebne i też mają swoich fanów. Czasami potrzebujemy czegoś najprostszego i najtańszego, do załatwiania jakichś podstawowych, codziennych spraw, czy na dojazdy do pracy. Jaka jest dziś najtańsza opcja?

Spis treści:

  • Najtańszy nie zawsze jest najtańszy
  • Każdy model należy sprawdzić indywidualnie
  • Najtańsze auta na rynku wtórnym

Najtańszy samochód używany – ile kosztuje?

Na samym wstępnie należałoby uściślić, co rozumiemy za wyrażeniem najtańszy samochód używany. Nie zawsze bowiem najtańszy w rzeczywistości będzie najtańszy. Dlatego pierwsze, co robimy na portalu „Otomoto”, to ustawienie wyszukiwarki na samochody nieuszkodzone. Natomiast to nie zawsze pomaga – tak czy inaczej trzeba tutaj wykonać research „ręcznie” – niektórzy bowiem wstawiają ogłoszenia aut uszkodzonych, ale oznaczają je jako nieuszkodzone. Kolejna grupa aut to te, które w teorii są sprawne, czyli według rozumienia kierowców nieuszkodzone, natomiast wymagają natychmiastowego wkładu własnego – takie modele nas tutaj nie interesują.

fot. freepik / magnific.com

Należy też wracać uwagę na różnego rodzaju detale. Na przykład na to, iż przegląd kończy się za tydzień, czy dwa – albo choćby za miesiąc. Sprzedaż takiego samochodu może być zastanawiająca. Oczywiście może być z nim absolutnie wszystko w porządku. Natomiast możemy mieć też sytuację, w której kierowca zdaje sobie sprawę z tego, ze samochód nie przejdzie badania i nie zostanie dopuszczony do ruchu. Zamiast naprawić to, co trzeba, sprzedaje auto w – jak mogłoby się wydawać – bardzo okazyjnej cenie. We wszystkich tych sytuacjach najtańszy samochód używany w rzeczywistości nie będzie najtańszy, a będzie oznaczał koszty i problemy – niemal od razu.

To pułap startowy

Po odsianiu aut uszkodzonych, wymagających natychmiastowego wkładu finansowego, tych z kończącym się przeglądem, lub bez niego, czy chociażby tych we władaniu syndyka, dochodzimy do sedna. Pułap startowy za sprawny samochód używany wynosi dzisiaj około 1300 zł. Mowa tutaj o samochodach z okolicach 2000 roku – oczywiście zwykle małych, miejskich, ze słabymi silnikami i w nienajlepszym stanie wizualnym. Aczkolwiek mechanicznie nadającymi się do jazdy od zaraz – przede wszystkim legalnie. Można tu wymienić chociażby takie konstrukcje, jak Toyota Yaris, czy Opel Corsa.

To też jest pewnego rodzaju ciekawostka. Przed laty byliśmy przyzwyczajeni do tego, iż najtańszym autem do kupienia jest Maluch. Dziś natomiast Fiat 126p jest już klasykiem i jego ceny potrafią sięgać kilkudziesięciu tysięcy złotych. Najdroższa sztuka na portalu „Otomoto” jest dziś wystawiona na sprzedaż za 103 tysiące złotych. Później rolę tę przejęły Seicento oraz Cinquecento. Natomiast dziś te auta są już rzadkością – po pierwsze, zwyczajnie, mało ich zostało. Po drugie, rzadko kiedy wystawia się je na sprzedaż. Zatem dziś zupełnie inny jest profil „najtańszego auta używanego” i oznacza hatchbacki pokroju Yarisa, czy Corsy z okolic 2000 roku. Jak zauważyłem – już w okolicach 1300 zł.

Zdjęcie główne: rawpixel.com / magnific.com

Idź do oryginalnego materiału