
Mechanik podzielił się wrażeniami z serwisu chińskiego samochodu z przebiegiem… prawie pół miliona kilometrów. Już sam fakt, iż pojazd przetrwał tak ciężką pracę, zasługuje na uznanie. Ale mechanik na tym się nie zatrzymał. Dokładnie rozebrał samochód, który dotarł do niego o własnych siłach i opisał, w jakim stanie były poszczególne jego elementy.
Spis treści
- Chiński samochód z przebiegiem prawie 0,5 mln kilometrów
- Dojechał do mechanika o własnych siłach
- Pod jego maską pracuje silnik Diesla
Mechanik opowiedział o stanie technicznym tego samochodu
fot. GWMWiele osób postrzega nowoczesne samochody producentów z Chin jak Dacie sprzed kilku/kilkunastu lat. To samochody stosunkowo tanie, ale też często mniej przemyślane, czy gorszej jakości lub trwałości. Oczywiście, nie jest to regułą. Z pewnością wiele zależy też od marki, modelu, czy samego nastawienia właścicieli. A wtedy rzeczywistość może okazać się zupełnie inna.
Pokazuje to przykład chińskiego pickupa produkcji Great Wall Motors o nazwie Single 3. Jego produkcja rozpoczęła się jeszcze w 2006 roku. Cztery lata później pickup dostał całkowicie nową wersję, ale oryginał produkowany jest do dziś. Co ciekawe, w 2009 roku zyskał na popularności i stał się pierwszym chińskim pickupem sprzedawanym w Australii. następnie trafił też na rynek włoski, czy rosyjski. I to właśnie tam, w 2013 roku, kupił go człowiek, który do dziś nim jeździ. Jak informuje portal ZR, mechanik miał przyjemność pracy nad egzemplarzem z przebiegiem prawie pół miliona kilometrów.
13 lat i pół miliona kilometrów – już to zasługuje na uznanie
fot. GWMSam fakt, iż ktoś przejechał w 13 lat prawie pół miliona kilometrów, jest bardzo wymowny. Co więcej, pickup wcale nie miał łatwego życia. Przez większość czasu jeździł po drogach gruntowych i w miejscach, gdzie śnieg zalega pręż prawie cały rok.
Pod maską pickupa pracuje 2,8-litrowy turbodiesel, czyli jednostka, która nie jest idealna na rosyjskie mrozy. Właściciel jednak dokonywał regularnych przeglądów i wymieniał filtry i oleje co około 8-9 tysięcy kilometrów. Mechanik opowiada, iż silnik przez cały czas nie wymagał ani wymiany, ani też żadnych nieplanowanych interwencji serwisowych. Jego zdaniem silnik powinien bez problemu przejechać kolejne pół miliona kilometrów.
Podczas ostatniego serwisu wymieniono sondę lambda, a podwozie, czy skrzynia biegów nie wykazują żadnych problemów. To musi robić wrażenie. Przy przebiegach rzędu 40 000 kilometrów rocznie nie ma rdzy, żadnych widocznych uszkodzeń, a samochód działa z oryginalnym silnikiem i skrzynią biegów. To dziś dla wielu samochodów mission impossible.

2 godzin temu












