Kierowcy korzystający z wakacyjnych promocji na stacjach paliw mogą niedługo odczuć podwyżki cen. Wszystko za sprawą zakończenia programu „Ceny Paliw Niżej” (CPN), który od końca marca obniżał koszty tankowania dzięki niższemu VAT i akcyzie. Od 1 lipca 2026 roku wraca 23-procentowa stawka VAT na paliwa, a eksperci prognozują, iż ceny benzyny i oleju napędowego mogą wzrosnąć choćby o 40–60 groszy za litr.
Skąd mają wynikać podwyżki?
Program CPN został wprowadzony jako odpowiedź na wzrost cen ropy po napięciach na Bliskim Wschodzie. W jego ramach obniżono VAT z 23 do 8 proc., zmniejszono akcyzę oraz publikowano maksymalne ceny paliw na stacjach.
Proces wygaszania programu już się rozpoczął. Od połowy czerwca przywrócono standardową akcyzę, a od 1 lipca ma wrócić również 23-procentowy VAT. To właśnie ta zmiana – zdaniem analityków rynku paliw – będzie miała największy wpływ na ceny przy dystrybutorach.
Czy benzyna naprawdę podrożeje o 60 groszy?
Prognoza mówiąca o wzroście cen o 40–60 gr/l to scenariusz przygotowany przez analityków biura Reflex. Zakłada on, iż wyższy VAT zostanie przeniesiony na klientów, a właściciele stacji nie zrezygnują z części swoich marż.
Według tych prognoz średnie ceny mogą osiągnąć:
- benzyna Pb95 – około 6,50 zł/l,
- benzyna Pb98 – około 7,35 zł/l,
- olej napędowy – około 6,70 zł/l,
- autogaz – około 3,29 zł/l.
W praktyce nie oznacza to jednak, iż od 1 lipca wszystkie stacje jednocześnie podniosą ceny o 60 groszy.
Nie wszystko zależy od podatków
Eksperci zwracają uwagę, iż na ceny paliw przez cały czas wpływają również notowania ropy naftowej, kurs dolara oraz marże stosowane przez poszczególne sieci. w tej chwili ceny ropy pozostają wyraźnie niższe niż w okresie największych napięć na Bliskim Wschodzie, co może częściowo złagodzić skutki powrotu wyższego VAT.
To oznacza, iż prognozowane podwyżki są realnym scenariuszem, ale ich ostateczna skala będzie zależała także od sytuacji na światowym rynku surowców.
Najdrożej tradycyjnie przy autostradach
Jeżeli prognozy się sprawdzą, najwyższe ceny ponownie mogą pojawić się na stacjach zlokalizowanych przy autostradach i drogach ekspresowych. Tam litr benzyny lub oleju napędowego może ponownie kosztować ponad 7 zł. Na lokalnych stacjach różnice mogą być jednak znacznie mniejsze.
Czy warto zatankować jeszcze przed 1 lipca?
Jeżeli planujesz dalszy wakacyjny wyjazd, wcześniejsze tankowanie może okazać się dobrym pomysłem. Przy pełnym baku o pojemności 50 litrów wzrost ceny o 60 groszy oznacza dodatkowy wydatek rzędu 30 zł. W przypadku większych samochodów lub kilku tankowań podczas urlopu różnica może być jeszcze bardziej odczuwalna.
Warto jednak pamiętać, iż prognozy nie są gwarancją. Rynek paliw reaguje nie tylko na decyzje podatkowe, ale także na sytuację geopolityczną i ceny ropy. Ostatecznie kierowcy przekonają się o skali zmian już w pierwszych dniach lipca.
















