Jeszcze niedawno pojedyncza akcja serwisowa obejmująca setki tysięcy samochodów robiła ogromne wrażenie. Dziś skala problemu rośnie do poziomu, który trudno było sobie wyobrazić kilka lat temu. Jeden producent już w pierwszych miesiącach 2026 r. objął akcjami naprawczymi niemal 10 mln pojazdów i już stał się rekordzistą w tym niechlubnym rankingu. A mamy dopiero maj.