To auto ma wszystko, by stać się hitem: od obłędnych osiągów, przez zaawansowaną technologię, aż po poprawione bezpieczeństwo. Dla polskich kierowców, którzy pokochali telefony tej marki, SU7 może być brakującym ogniwem w świecie niedrogiej, a ekstremalnie szybkiej elektromobilności.
Jak wygląda i co zmieniło się w środku?
Nowe Xiaomi SU7 stawia na luksus, którego wcześniej mogliśmy szukać tylko w markach premium. Wnętrze wypełniły miękkie materiały typu soft-touch, a inżynierowie przyłożyli się do wyciszenia kabiny, dzięki czemu podróż ma być niemal bezgłośna.
Co ciekawe, Xiaomi wyciągnęło lekcję z głośnych awarii i zrezygnowało z wyłącznie elektrycznych klamek. Teraz auto posiada potrójny system bezpieczeństwa z mechanicznym ryglem, co gwarantuje, iż drzwi otworzą się choćby po poważnym wypadku i odcięciu zasilania.
Pod maską (a adekwatnie w podwoziu) dzieją się rzeczy niesamowite. Najmocniejsza wersja Max generuje aż 690 KM, co stawia ją w jednym rzędzie z najszybszymi autami sportowymi na świecie.
Jakie są inne ciekawostki związane z nową wersją SU7? A na przykład takie, iż wersja Pro przejedzie choćby 900 km (oczywiście według normy CLTC, więc trzeba sprawdzić, ile to będzie wg. WLTP) na jednym ładowaniu.
Jak się rozładujecie, to jesli macie odpowiednio szybką ładowarkę, to wystarczy 15 minut, aby odzyskać zasięg pozwalający na przejechanie 670 km. No i warto wspomnieć o podwoziu. System Smart Chassis 2.0 z dwukomorowym zawieszeniem pneumatycznym ma sprawiać, iż auto dosłownie ma płynąć nad nierównościami.
Wszystkie wersje otrzymały teraz standardowo system Lidar oraz potężny komputer pokładowy o mocy 700 TOPS.
Ile (W CHINACH) kosztuje nowe Xiaomi SU7?
Ceny w Chinach są wręcz niewiarygodnie niskie, biorąc pod uwagę oferowaną technologię i moc. Oczywiście to specyfika tego rynku z olbrzymią konkurencją i masową produkcją na miejscu.
Wersja podstawowa: od 219 900 juanów (ok. 122 000 zł).
Wersja topowa (Max): do 303 900 juanów (ok. 168 000 zł).
Dla ciekawskich w Polsce za podobną kwotę możemy kupić dobrze wyposażone auto kompaktowe, ale to absolutnie nie jest do porównania, bo w Europie trzeba doliczyć koszty dostosowania auta pod rynek na Starym Kontynencie, cła, podatki, koszty transportu, więc realnie bazowa wersja może zaczynać się od 200 tysięcy złotych, ale to są tylko szybkie szacunki. Jaka będzie oficjalna cena w Europie, przekonamy się... za rok?
Kiedy Xiaomi SU7 w polskich salonach?
Mimo iż nowa generacja SU7 właśnie wyjeżdża na drogi w Chinach, w Europie musimy jeszcze chwilę poczekać. Oficjalne stanowisko władz Xiaomi (w tym prezesa Williama Lu) oraz przecieki z bazy certyfikacyjnej GSMA wskazują na rok 2027 jako moment globalnego debiutu.
Dlaczego tak późno? Xiaomi chce wejść "z drzwiami", a to wymaga homologacji, dostosowania systemów pod europejskie normy bezpieczeństwa oraz co najważniejsze, zakończenia negocjacji celnych między UE a Chinami.
Dobra wiadomość jest taka, iż testowe egzemplarze są już w Europie (widziano je m.in. w Monachium), co oznacza, iż proces dopasowania auta do naszych dróg jest w toku.

4 godzin temu













