Hyundai Tucson ma przejść największą zmianę od lat. Nadchodząca generacja porzuci dotychczasowy styl, stawiając na bardziej kanciaste nadwozie, otrzyma kokpit z wielkimi ekranami, a pod maską – nowy układy hybrydowy. Premiera jeszcze przed końcem 2026 roku.
Obecna generacja Hyundai Tucsona jest wytwarzana od 2020 roku. I choć wciąż sprzedaje się dobrze – 4495 aut od stycznia do końca kwietnia bieżącego roku – jej sukcesor zbliża się wielkimi krokami.
https://magazynauto.pl/testy/hyundai-tucson-hybrid-test-dane-techniczne-silnik-osiagi-spalanie-zasieg-bagaznik-prowadzenie-opinia-cena,aid,5813Pojawi się pod koniec tego roku, ale do sieci już trafiają zdjęcia zakamuflowanych prototypów czy przecieki wnętrza. Na dzień dzisiejszy wiadomo, iż Tucson odejdzie od dotychczasowego języka stylistycznego Hyundaia na rzecz nowego, zwanego Art of Steel.
Przyniesie on bardziej kanciaste nadwozie, pionowy przód i masywniejsze proporcje, które przywodzą na myśl większego Hyundaia Santa Fe. Maska ma być płaska i zachodzić na przednie błotniki, a pionowe światła LED zastąpią charakterystyczny pas świetlny znany z obecnej generacji.
Aktualne wcielenie Tucsona pozostaje w produkcji od 2020 roku.
fot. Hyundai
Rewolucja w kabinie
Wewnątrz nowy Hyundai Tucson ma otrzymać całkowicie przeprojektowaną deskę rozdzielczą. Pierwsze skrzypce będzie grał w niej centralny ekran systemu multimedialnego, mający około 43 cm przekątnej. Z kolei cyfrowy panel wskaźników ma mieć około 25 cm.
Nowy Tucson otrzyma system multimedialny Pleos OS, zbudowany na platformie Android Automotive. Interfejs ma przypominać obsługę telefona, a własny sklep z aplikacjami pozwoli rozszerzyć funkcje poza klasyczne multimedia i nawigację.
System multimedialny Pleos trafił już do modelu Ioniq 3. Oparto go na platformie Android Automotive.
fot. Hyundai
W kabinie pojawi się też wirtualny asystent AI o nazwie Gleo. Ma rozumieć naturalny język i pomagać w obsłudze nawigacji, klimatyzacji oraz innych funkcji głosowo, bez szukania odpowiednich ikon w menu. Co istotne, pozostaną fizyczne przyciski.
https://magazynauto.pl/wiadomosci/hyundai-ma-nowy-model-na-wspolczesne-czasy-niewielki-ioniq-3-zapewnia-niemal-500-km-zasiegu,aid,6179Z układem TMED-II
Przyszły Hyundai Tucson ma mocno postawić na technologię hybrydową. W ten sposób ten koreański SUV chce bezpośrednio konkurować z Toyotą RAV4 i Hondą CR-V, czyli z SUV-ami, które od lat są utożsamiane z układem hybrydowym.
https://magazynauto.pl/wiadomosci/toyota-rav4-pierwsza-jazda-phev-nowa-generacja,aid,6183Pod maskę Tucsona trafi napęd nowej generacji, określany jako TMED-II. To rozwinięcie hybrydowej technologii Hyundaia z przekładnią integrującą dwa silniki elektryczne. Pierwszy ma służyć do rozruchu, generowania energii i wspomagania napędu.
Z kolei drugi będzie przeznaczony do jazdy na prądzie i rekuperacji. Efektem mają być płynniejsze przełączanie między różnymi trybami, szybsza reakcja na gaz, niższe zużycie paliwa i cichsza praca.
Pojawi się też odmiana PHEV, która na samym prądzie ma pokonywać około 100 km. Nieoficjalne informacje mówią też o usportowionym wariancie o mocy ponad 300 KM, dysponującym napędem na obie osie.
W terenowej wersji XRT Pro
Koreańczycy chcą, by nowa generacja Tucsona – podobnie jak większe Santa Fe – miała bardziej wyrazisty i praktyczny charakter. Niedostępna do tej pory odmiana XRT Pro ma być odpowiednio stylizowana i przygotowana do częstszej jazdy poza asfaltem.
Tucson przyszłej generacji ma korzystać głównie z napędu hybrydowego.
fot. Hyundai
Prototypy testowane w warunkach arktycznych sugerują, iż zmiany nie ograniczą się do kosmetycznych dodatków. Auto ma mieć zwiększony prześwit, zmodyfikowane zawieszenie, czy terenowe opony Continental CrossContact.
Jeśli Hyundai pójdzie w stronę takich modyfikacji, Tucson XRT Pro może stać się jedną z ciekawszych odmian nowego wcielenia tego auta – przez cały czas rodzinną, ale lepiej przygotowaną na gorsze drogi.
Aktualny Tucson – w promocji od 114 900 zł
Hyundai Tucson obecnej generacji w Polsce kosztuje od 114 900 zł (promocja, rocznik 2025) za benzynowy wariant, wprawiany w ruch przez 150-konną jednostkę 1.6 T-GDi. Za odmianę hybrydową zapłacimy z kolei od 131 000 zł (auto również z rocznika 2025).
W ofercie jest też wariant wysokoprężny (od 185 900 zł), ale można być niemal pewnym, iż nie doczeka się on kontynuacji.

2 godzin temu


![Uwaga! Zwierzęta na drodze #14 – [Nie dla wrażliwych +18]](https://stop-cham.pl/wp-content/uploads/2026/05/Zwierzeta-na-drodze-14.jpg)












