Ministerstwo Infrastruktury przygotowało projekt ustawy, który ma zmienić sposób egzaminowania przyszłych kierowców. Najważniejszą propozycją jest usunięcie placu manewrowego z egzaminu na kategorię B.
Dokument jest gotowy i ma trafić do wykazu prac legislacyjnych rządu, a szczegóły poznamy w przyszłym tygodniu, kiedy przedstawi je wiceminister Stanisław Bukowiec.
Stary system szkolenia wyląduje w koszu. Plac manewrowy to marnowanie czasu
Resort zapowiada, iż reforma nie ograniczy się do jednego elementu egzaminu. Ma objąć zarówno część praktyczną, jak i teoretyczną. Plac manewrowy ma odejść, bo według ministerstwa nie odzwierciedla tego, jak wygląda prawdziwa jazda.
W Europie coraz częściej rezygnuje się z zamkniętych placów. Minister Dariusz Klimczak mówi wprost, iż większość ekspertów uważa je za relikt przeszłości. Podkreśla też, iż decyzja została poprzedzona długimi analizami i iż resort jest gotowy do wprowadzenia zmian.
Egzamin na placu jest zbędny.Przebudowa czeka również egzamin teoretyczny. Powstanie nowy organ odpowiedzialny za przygotowanie i weryfikację pytań, a cała baza zostanie zmieniona pod względem treści i liczby. Osoby tworzące pytania mają otrzymać większe wsparcie ze strony państwa, co ma poprawić jakość egzaminu i jego spójność z realnymi sytuacjami na drodze.
Egzamin teoretyczny też się zmieni.Reforma ma przesunąć ciężar szkolenia z manewrów wykonywanych na placu na bezpieczne poruszanie się w ruchu drogowym. W środowisku szkoleniowym od dawna podkreśla się, iż manewry i tak ćwiczy się między samochodami, a nauka na tyczkach zniknęła z ośrodków ponad dwie dekady temu.
Jak informuje RMF, coraz częściej zwraca się uwagę, iż czas spędzony na placu lepiej wykorzystać na ulicach. Czyli tam gdzie kursant zdobywa umiejętności, które naprawdę przydają się za kierownicą. Pojawia się też opinia, iż plac bywał miejscem, w którym stres potrafił przekreślić szanse kursanta, zanim ten zdążył pokazać, jak radzi sobie w normalnym ruchu.
Nie wszyscy mówią jednym głosem. Miasto „na start” może być ryzykowne
Wraz z zapowiedzią zmian pojawiły się obawy, iż początkujący kierowcy będą uczyć się parkowania bezpośrednio między samochodami, co może prowadzić do większej liczby szkód.
Wskazuje się również, iż rezygnacja z placu na egzaminie nie powinna oznaczać rezygnacji z nauki manewrów. To szkoła jazdy ma przygotować kursanta do podstawowych zadań, które dają pewność za kierownicą. Wiele osób podkreśla, iż prawdziwą zmianą byłoby wprowadzenie obowiązkowych ćwiczeń z wyjścia z poślizgu czy hamowania awaryjnego. Z czym trudno się nie zgodzić.
Ministerstwo podkreśla, iż reforma ma być początkiem większej przebudowy systemu szkolenia kierowców w Polsce. Chodzi o to, by egzamin sprawdzał przede wszystkim umiejętność bezpiecznego poruszania się po drogach, a nie precyzyjne wykonywanie manewrów na zamkniętym placu. Szczegóły poznamy w najbliższych dniach, kiedy projekt zostanie oficjalnie zaprezentowany.
Z tego, co pamiętam, to właśnie plac manewrowy stresował mnie najbardziej. W porównaniu z nim jazda po mieście była dużo spokojniejsza. jeżeli ten element zniknie z egzaminu, całość może być zwyczajnie łatwiejsza.
Źródło: Ministerstwo Infrastruktury, RMF / Zdj. otwierające: Facebook (PORDwGdansku)

3 godzin temu













![F1: GP Japonii. O której i gdzie obejrzeć wyścig? [TRANSMISJA]](https://i.iplsc.com/-/000MJ808W2MWQ0SY-C461.jpg)
