Litera "M" na klapie bagażnika uruchamia bardzo konkretne skojarzenia:
tor wyścigowy, ostre hamowanie przed szykaną, dźwięk silnika przy wysokich obrotach. To obraz prawdziwy, ale mocno wybiórczy. Statystyka jest bowiem nieubłagana – zdecydowana większość egzemplarzy BMW M nigdy nie zobaczy nitki toru, a jeżeli już, to raz czy dwa razy w roku. Resztę czasu spędzają w korkach, na obwodnicach, pod szkołą i przed marketem.