
Najnowsza seria niezależnych badań środowiskowych instytutu Green NCAP w Leuven miała być kolejnym rutynowym potwierdzeniem dominacji Tesli Model Y. Ale jak to przeczytałem, to w głowie miałem „co tu się wydarzyło?”.
I rzeczywiście – elektryczny SUV zdobył maksymalne pięć gwiazdek, kładąc na stół zweryfikowane dane z berlińskiej fabryki. Prawdziwa sensacja kryje się jednak w zupełnie innym miejscu tabeli. Organizacja stworzona do promowania ekologii uznała dwulitrowego diesla TDI za najczystszy i najbardziej efektywny napęd spalinowy, jaki kiedykolwiek trafił do jej laboratorium.

Diesel wraca z zaświatów. Golf 2.0 TDI z historycznym wynikiem
To informacja, która z pewnością wywoła konsternację u unijnych decydentów forsujących bezwzględny odwrót od silników wysokoprężnych. Volkswagen Golf 2.0 TDI uzyskał w teście wynik 69 procent (3,5 gwiazdki), ocierając się o próg czterech gwiazdek, który w badaniach Green NCAP był dotąd zarezerwowany niemal wyłącznie dla konstrukcji mocno zelektryfikowanych. Emisje Golfa TDI w całym cyklu życia wynoszą 193 g CO2-eq/km.
Audytorzy instytutu wprost wskazali, iż dwulitrowy diesel z Wolfsburga to najlepiej wypadający tradycyjny samochód spalinowy w historii ich pomiarów. Rozbudowany układ oczyszczania spalin utrzymał skrajnie niską emisję choćby podczas wymagających prób drogowych na mrozie, a zużycie paliwa pozostało na wzorcowym poziomie w każdych warunkach. Co istotne, identyczny wynik i tę samą architekturę układu napędowego dzielą konstrukcyjni bliźniacy Golfa: Škoda Octavia, SEAT Leon oraz Audi A3. Dla kierowców połykających setki kilometrów po autostradach nowoczesny diesel wciąż okazuje się bezkonkurencyjnym narzędziem pod względem czystej sprawności energetycznej.

Tesla otwiera fabrykę w Berlinie. 95 gramów CO2 kończy spór
Równie mocny cios w motoryzacyjne mity zadała Tesla Model Y (bateria 62,6 kWh, napęd na tylną oś). Do tej pory wszelkie analizy cyklu życia (LCA) dla samochodów amerykańskiej marki bazowały na zewnętrznych, uśrednionych szacunkach. Dawało to paliwo sceptykom, którzy regularnie powtarzali argument o gigantycznym „długu węglowym” powstającym przy produkcji pakietów bateryjnych.
Tesla po raz pierwszy położyła karty na stół i przekazała audytorom pełne, zweryfikowane dane produkcyjne bezpośrednio z Gigafactory Berlin. Efekt to maksymalna ocena 5 gwiazdek (93%) oraz perfekcyjna nota 10/10 w kategorii gazów cieplarnianych.
Całkowity ślad węglowy Modelu Y w całym cyklu życia (od wydobycia surowców, przez montaż i transport, po eksploatację i recykling) wyniósł zaledwie 95 g CO2-eq./km. W badaniach laboratoryjnych przy temperaturze -7°C kabina wykazała znikomą utratę ciepła po wyłączeniu napędu, a ładowanie prądem stałym od 10 do 80 procent zajęło 24 minuty.

Paradoks modnego SUV-a. Dlaczego „miękka hybryda” przegrywa z kretesem
Największym przegranym zestawienia okazał się benzynowy Volkswagen Tayron (1.5 eTSI DSG). Choć to fabrycznie nowa konstrukcja wyposażona w układ miękkiej hybrydy, w starciu z procedurą pomiarową Green NCAP poległa, inkasując skromne 2,5 gwiazdki (41%).
Emisja gazów cieplarnianych Tayrona w całym cyklu życia sięgnęła aż 263 g CO2-eq./km – niemal trzykrotnie więcej niż w elektrycznym Modelu Y. I znacznie więcej od Golfa z dieslem! To bezlitosna weryfikacja rynkowego trendu. Pudrowanie ciężkiego, wysokiego nadwozia skromnym układem mild-hybrid nie przynosi realnych korzyści na drodze, bo auto pod obciążeniem po prostu pali za dużo. Z perspektywy całościowego bilansu emisyjnego znacznie rozsądniejszym wyborem z oferty spalinowej pozostaje tradycyjny, aerodynamiczny kompakt z dopracowanym dieslem.

Chiński prymus na cenzurowanym i powolne Suzuki
Formalnie najwyższą notę procentową w całej serii zdobył miejski BYD Dolphin Surf (bateria 43 kWh) z wynikiem 96 procent i pięcioma gwiazdkami. Sukces ten wynika jednak głównie z piórkowej masy własnej i małego akumulatora, a nie inżynieryjnego przełomu.
Ważne! W przeciwieństwie do Tesli koncern BYD nie udostępnił własnych, fabrycznych danych emisyjnych, więc jego wynik policzono na bazie uśrednionych wskaźników dla chińskiego przemysłu. W testach zimowych ujawniły się też budżetowe kompromisy: niewydolne ogrzewanie tylnej kanapy oraz powolne uzupełnianie energii na stacjach DC (33 minuty do 80% w tak małej baterii).

Stawkę zamknęło elektryczne Suzuki e Vitara (60 kWh) z oceną 4,5 gwiazdki (87%). Samochód pochwalono za minimalne straty energii przy zasilaniu z domowego wallboxa 11 kW, jednak jego ogólną notę obniżyła spora masa (1,8 tony), usterki systemu komputera pokładowego oraz rozczarowująco wolne ładowanie prądem stałym, wymagające aż 44 minut.
Pełna hybryda wjeżdża do Volkswagena Golfa i T-Roca (znamy ceny)
Jeśli artykuł Tesla Model Y sprawdzona przez Green NCAP, ale najbardziej zaskakuje diesel nie wygląda prawidłowo w Twoim czytniku RSS, to zobacz go na iMagazine.

2 godzin temu













