Ten przebieg wywołał szok w sieci – niezniszczalny samochód. Prawie 400 tys. km bez problemów

1 tydzień temu

Rzeczywisty oraz możliwy przebieg samochodu to coś, co zwykle jest niezwykle istotną kwestią w kontekście kupna auta. jeżeli chodzi o ten rzeczywisty, chcemy wiedzieć, jaką samochód ma historię. Ile przejechał kilometrów i w jakim stanie mogą być konkretne podzespoły. jeżeli chodzi o ten możliwy – orientujemy się jakie są możliwości. Po przejechaniu ilu kilometrów w konkretnym modelu mogą pojawić się pewne problemy. Ten przykład zszokował internautów.

Taki przebieg w takim samochodzie? Czy to jakiś cud?

Przebieg to jedna z najważniejszych kwestii przy zakupie auta. W zależności od modelu, powodem do niepokoju może być choćby przekroczona bariera 150 tysięcy kilometrów. W innych przypadkach będzie to 200, ale jeszcze w innych choćby 300 nie musi brzmieć jak wyrok. Są na rynku auta znane ze swojej wytrzymałości, solidności wykonania. Samochody, które potrafią przejechać 500, czy 600 tysięcy kilometrów i zupełnie nic się z nimi nie dzieje – wystarczy regularny serwis. Ten konkretny przypadek sprawił, iż ludzie zaczęli zadawać pytania.

fot. Ferrari Media Center

Na jednej z grup dotyczących Ferrari pojawił się niedawno niezwykle interesujący wpis. Pewien Japończyk wstawił zdjęcie informujące o tym, ile przejechał jego samochód. Mowa tutaj o modelu Ferrari 458 Italia, który zadebiutował na rynku w 2009 roku. W tym konkretnym przypadku kierowca zaznacza, iż odebrał samochód w lipcu 2011 roku. Na przestrzeni nieco ponad 14 lat przejechał nim… ponad 390 tysięcy kilometrów. To nie pomyłka – 390 tysięcy kilometrów – nie w Volvo, czy czymś innym powszechnie uważanym za pancerne, tylko w Ferrari!

Jaki jest sekret?

Właściciel podkreśla, iż korzysta z tego samochodu na co dzień. Jeździ nim do pracy, na zakupy… a jeżeli najdzie go taka ochota, potrafi pojechać nim 400 kilometrów w jedną stronę do dobrej restauracji. Zaznacza, iż większy przebieg sprawia, iż wartość auta się obniża, natomiast nie przejmuje się tym. Japończyk twierdzi, iż krąży mit o tym, iż auta Ferrari nie są wytrzymałe. Wynikający wyłącznie z tego, iż ludzie traktują je jako auta specjalne, wyjątkowe, nie korzystają z nich na co dzień a co za tym idzie… one nie mają na ogół sporych przebiegów.

fot. Tetsuya Nagae / Facebook

Kierowca przyznaje, iż przy przebiegu 370 tysięcy kilometrów nie wytrzymał jeden z elementów silnika. Udało mu się natomiast wylicytować inny silnik na aukcji z rozbitego samochodu. Natomiast wszystkie pozostałe elementy, jak skrzynia biegów, zawieszenie i inne, funkcjonują bez zarzutu od 2011 roku, czyli od 390 tysięcy kilometrów. Zresztą – problemy z silnikiem po 370 tysiącach kilometrów to też nie jest coś, co brzmi źle. Dziś najtańsze egzemplarze Ferrari 458 Italia są dostępne od ok. 650 tysięcy złotych. W przypadku zdecydowanej większości ogłoszeń, mowa o autach z przebiegiem poniżej 100 tysięcy kilometrów.

Zdjęcie główne: Ferrari Media Center

Idź do oryginalnego materiału