Rodzinne auto za 30 000 zł. Niedoceniane, a warte uwagi

1 tydzień temu

Brak dużego zainteresowania konkretnym modelem nie zawsze oznacza kiepskie opinie, nieatrakcyjne nadwozie czy wysoki poziom awaryjności. Czasami chodzi o bliźniacze konstrukcje, które z różnych powodów były bardziej pożądane. W tym przypadku chodziło o formy finansowania i popularność marki. Dziś można na tym skorzystać – przynajmniej w tym przypadku. To rodzinne auto za 30 tysięcy złotych stanowi bardzo rozsądny wybór.

Ta sama konstrukcja, ale inny popyt

Historia tego modelu przeszła niemal bez echa. Można odnieść wrażenie, iż znaczna liczba klientów w ogóle nie wiedziała o jego istnieniu. Sytuacja wyglądała więc tak, iż po bliźniaczą konstrukcję ustawiały się kolejki w momencie, gdy krewny zalegał w salonach. Krótko mówiąc, to rodzinne auto za 30 000 zł znacznie dłużej czekało na klienta.

Historia już zna takie przypadki. Najczęstszymi przykładami są pojazdy dostawcze. Fiat Ducato przez lata wyprzedzał w sprzedaży bliźniacze konstrukcje, do tych należały Citroen Jumper, Peugeot Boxer czy Toyota Proace Max. Może nie odbywało się to w równie dużych różnicach udziałów, ale jednak.

W świecie aut osobowych też dochodzi do podobnych sytuacji – bez względu na segment. Toyota Yaris ze znaczkiem Mazdy (model 2) jest w gamie głównie po to, żeby obniżyć średnią emisję spalin. Podobnie jest z Suzuki Swace (Corolla) i Across (RAV4).

Kiedyś jednak nie chodziło o normy ekologiczne, tylko wykorzystanie pełnego potencjału w ramach jednego koncernu. Rzadko jednak zdarzało się, by wyrosły z tego dwa blisko spokrewnione modele cieszące się równym zainteresowaniem. Dużo częściej dochodziło do miażdżenia tego drugiego.

Rodzinne auto za 30 tysięcy złotych

Opisywany model to SEAT Toledo ostatniej, czyli trzeciej generacji. Samochód zupełnie inny, niż jego poprzednik należący bezpośrednio do grona kompaktów. To raczej model aspirujący do tej klasy, co nie zmienia faktu, iż jest przestronny i solidny.

Nie był technicznym kuzynem Leona. Dzielił praktycznie wszystkie istotne rozwiązania ze Skodą Rapid. I to właśnie ona została samochodem wolumenowym. Hiszpańska konstrukcja choćby na chwilę nie zbliżyła się do osiągania podobnych wyników sprzedaży.

SEAT Toledo IV – przód, fot. Wojciech Krzemiński

Na rynku wtórnym nie ma to już żadnego znaczenia. Można wręcz odnieść wrażenie, iż SEAT zyskuje ze względu na mniejszą liczbę flotowych egzemplarzy, a co za tym idzie – sporą podaż aut z akceptowalnymi przebiegami.

I warto na tym skorzystać, ponieważ to wciąż wystarczająco nowoczesny pojazd charakteryzujący się ergonomicznym i przestronnym wnętrzem, bardzo dużym bagażnikiem (550 litrów) oraz dobrze znanymi jednostkami napędowym.

Co oferuje rodzinne auto za 30 000 zł?

Zacznijmy od tego, iż SEAT Toledo czwartej generacji to liftback. Jego tylna klapa otwiera się wraz z szybą, co oznacza wielki otwór załadunkowy ułatwiający wykorzystanie pojemności kufra. Krótko mówiąc, jest bardzo praktycznie.

Wyposażenie auta jest zwykle akceptowalne. Nie ma mowy o jakichś fajerwerkach, ale o klimatyzację czy dotykowy ekran multimedialny nie jest trudno. To model sprzed ery „naszpikowania asystentami jazdy”, dlatego jego elektronika nie wywołuje bólu głowy wśród mechaników.

SEAT Toledo IV – tył, fot. Wojciech Krzemiński

Trzeba jednak uczciwie przyznać, iż wykończenie auta nie imponuje. Materiały są w znakomitej większości bardzo twarde. Spasowanie jest jednak niezłe, dlatego podczas jazdy nierównymi drogami nie ma mowy o „symfonii plastików”.

Rodzinne auto za 30 000 zł występuje z jedną konstrukcją wolnossącą i trzema doładowanymi. Ofertę otwiera silnik 1.2 TSI z trzema cylindrami i mocą 75 koni mechanicznych. Jak można się domyślać, nie jest wybitnie kulturalny i nie zapewnia dobrych osiągów. Nadaje się jedynie na krótkie dystanse, czyli do miasta.

SEAT Toledo IV – kokpit, fot. Wojciech Krzemiński

Alternatywą jest czterocylindrowa konstrukcja TSI o pojemności 1,2 litra występująca w dwóch wydaniach: 85- i 105-konnym. Nie cieszy się wielkim uznaniem klientów ze względu na przeciętną trwałość. To samo można powiedzieć o 122-konnym benzyniaku 1.4 TSI, ale ten zapewnia przynajmniej dobre osiągi.

Najlepszym wyborem pozostaje diesel 1.6 TDI oferowany w dwóch wersjach: 90- i 105-konnej. Bez względu na wybór, za przenoszenie mocy odpowiada pięciobiegowa skrzynia manualna, która jest dobrze zestopniowana i stosunkowo trwała.

Podaż na rynku wtórnym jest proporcjonalnie mniejsza od tej związanej ze Skodą Rapid. Toledo wydaje się jednak przyjemniejszy i bardziej oryginalny stylistycznie, dzięki elementom oświetlenia. Poza tym, nie powinno być problemu ze znalezieniem zadbanej sztuki.

Idź do oryginalnego materiału