Renault Bridger Concept zapowiada nowy model. Skojarzenia z Land Roverem są uzasadnione

2 tygodni temu

Spośród większości europejskich marek, to właśnie ta francuska wydaje się prowadzić najrozsądniejszą strategię. Opiera ją na dywersyfikacjach napędów i produktów, które mają spełniać różne oczekiwania klientów. Renault Bridger Concept zapowiada wypełnienie kolejnej niszy. To może być bardzo interesująca propozycja.

Mały i praktyczny

Toyota udowodniła, iż stworzenie modnego pojazdu w segmencie A ma sporo sensu. Aygo X cieszy się dużym wzięciem i praktycznie nie ma konkurencji. Nic więc dziwnego, iż Francuzi zauważyli potencjał i planują własny, znacznie ciekawszy produkt w tej klasie.

Renault Bridger Concept stanowi jego zapowiedź. Ma mieć niecałe 4 metry długości, co oznacza, iż w ofercie uplasuje się pod Capturem. Pod względem stylistycznym będzie jednak oferował zupełnie inną koncepcję stylistyczną.

Renault Bridger Concept – profil, fot. Renault

Kanciaste kształty i wysoko poprowadzone, niemal płaskie linie dachu i maski przywodzą na myśl Land Rovera Defendera – w mniejszej skali, rzecz jasna. Trzeba też uczciwie przyznać, iż nie ma tu akcentów wspólnych choćby z Symbiozem, co oznacza, iż producent wprowadzi dodatkowy nurt designu.

Wrażenie robią elementy oświetlenia, które mają oryginalne wzory. Zwisy nadwozia są bardzo krótkie, a prześwit ma sięgać 20 centymetrów, co pozwoli na bezstresowe zjechanie z asfaltu. Uterenowiony charakter potęgują plastikowe osłony.

Renault Bridger Concept bez napędu elektrycznego

To jedna z najważniejszych wiadomości dotyczących tego projektu. Już sam koncept nie posiada akumulatorowego układu napędowego, co oznacza, iż nie ma go w planach – przynajmniej początkowych. Zamiast niego pojawią się sprawdzone alternatywy.

Podstawą będzie dobrze znana jednostka 1.0 TCe wytwarzająca 100 koni mechanicznych. Współpracuje z nią sześciobiegowa przekładnia mechaniczna. Taki zestaw wydaje się w zupełności wystarczający przy tych gabarytach.

Renault Bridger Concept – przód, fot. Renault

Produkcyjne Renault Bridger otrzyma także silnik 1.3 TCe oparty na czterech cylindrach. Niektórych na pewno zaskoczy, iż do dziś można go dostać także w Mercedesie Klasy A. Z benzyniakiem współpracuje dwusprzegłowa, sześciobiegowa skrzynia automatyczna.

Inżynierowie planują także hybrydę samoładującą opartą na konstrukcji o pojemności 1,8 litra. Uzupełni ją automat wielotrybowy i przedni napę. Potencjał systemowy też będzie zbliżony do 160 koni mechanicznych.

Gdzie trafi Renault Bridger?

I tu może pojawić się „łyżka dziegciu”. Prezentowane auto bazuje na platformie RGMP Small, która nie jest szeroko oferowana na Starym Kontynencie. U nas dominuje CMF-B, z której korzysta choćby Duster. To nie napawa optymizmem.

Renault Bridger Concept – tylna lampa, fot. Renault

Renault Bridger Concept zapowiada pojazd, który ma być dostępny przede wszystkim na rynkach rozwijających się. Wśród nich znajdują się Indie, Bliski Wschód oraz Afryka. Póki co żaden przedstawiciel marki nie zasugerował Europy.

A szkoda, bo taki pojazd ma duży potencjał. Jego niewielkie, modne nadwozie wygląda naprawdę okazale, a gama silników sprostałaby oczekiwaniom klientów. Projektanci zapowiedzieli także praktyczne wnętrze z 400-litrowym bagażnikiem.

Pozostaje mieć nadzieję, iż producent zmieni zdanie albo zdecyduje się na podobną koncepcję, która będzie dopasowana prawnie (normy emisji i bezpieczeństwa) do warunków w naszym regionie.

Idź do oryginalnego materiału