
Polski rynek motoryzacyjny zanotował najlepszy październik w historii, rosnąc nieprzerwanie od dziewięciu miesięcy. Pod powierzchnią imponujących liczb kryją się jednak przetasowania: ofensywa producentów z Chin wyraźnie zwolniła, a udział samochodów w pełni elektrycznych runął w porównaniu z ubiegłym rokiem.
Historyczny rekord napędzany portfelami firm
Z najnowszych danych bazy CEPiK przeanalizowanych przez IBRM Samar wynika, iż w październiku 2026 roku zarejestrowano w Polsce 62 601 samochodów osobowych i dostawczych o DMC do 3,5 tony (+5,65% r/r). Od początku roku na drogi wyjechało już ponad 588,5 tys. nowych pojazdów, co sprawia, iż prognoza 650 tysięcy osobówek na koniec grudnia wydaje się wręcz ostrożna.
Motorem napędowym polskiego rynku pozostają zakupy flotowe. Klienci instytucjonalni odpowiadali w październiku za 65,5% rejestracji osobówek (36 630 aut), a statystyka ta nie obejmuje jednoosobowych działalności gospodarczych klasyfikowanych w CEPiK jako osoby fizyczne. W rzeczywistości udział aut branych „na firmę” w leasingu i wynajmie tradycyjnie przekracza trzy czwarte rynku.
Zadyszka importerów z Chin i zapaść aut na prąd
Najciekawszy trend widać w tabeli producentów z Państwa Środka. Po sierpniowym rekordzie (15,9% udziału), w październiku chińskie marki zjechały do poziomu 13,5% rynku osobówek. To ich najsłabszy rezultat od kwietnia 2026 roku. Choć Omoda przez cały czas notuje potężne wzrosty wolumenu (+77,8% YTD), tempo ekspansji nowej fali marek z Azji po raz pierwszy od miesięcy wyraźnie spadło.
Prawdziwy kryzys widać jednak w segmencie aut czysto elektrycznych (BEV). W październiku stanowiły one zaledwie 6,1% rejestracji. Choć to drugi miesiąc z rzędu z wynikiem powyżej 6%, w analogicznym okresie ubiegłego roku elektryki zgarniały 9,1% polskiego rynku. Odwrót klientów od aut bateryjnych w obliczu wysokich cen zakupu i niepewności rynkowej staje się faktem.
Kowalski kocha kompaktowe SUV-y, firmy biorą flotowe klasyki
Zestawienie modeli odsłania zupełnie inne priorytety klientów prywatnych i korporacyjnych. Wśród osób fizycznych niepodzielnie rządzi Kia Sportage (7 116 szt. YTD), wyprzedzając Toyotę Yaris Cross i Hyundaia Tucsona. W pierwszej piątce wyborów „Kowalskiego” utrzymał się także tani, spalinowy MG ZS (4 743 szt., wzrost o 59,8% r/r).
Zupełnie inaczej wygląda ranking firmowy, który ustawia całą klasyfikację generalną. Korporacje kupują pragmatycznie: liderem pozostaje Toyota Corolla (17 340 szt. we flotach) przed Skodą Octavią (15 727 szt.). W rankingu marek Toyota obroniła pierwsze miejsce (73,5 tys. aut), choć zanotowała spadek o 3,6% r/r. Za jej plecami rośnie presja Grupy Volkswagena – czeska Skoda urosła o 7,3%, a sam Volkswagen zanotował potężny, blisko 18-procentowy skok rejestracji.
W segmencie aut dostawczych nie ma niespodzianek na szczycie. Rynkiem rządzi Renault z wynikiem 11,6 tys. zarejestrowanych aut (+38,7% r/r), napędzanym bezkonkurencyjnym Masterem (8 285 egzemplarzy).
Cennikowy bestseller bez tajemnic. Ile kosztuje i co oferuje odświeżona Toyota Yaris Cross?
Jeśli artykuł Rekordowy październik w polskich salonach. Chińczycy łapią zadyszkę, a elektryki zaliczają mocne hamowanie nie wygląda prawidłowo w Twoim czytniku RSS, to zobacz go na iMagazine.

1 godzina temu












