Na legendarnym Torze Poznań rozpoczęła się ostatnia runda tegorocznych Driftingowych Mistrzostw Polski. Sobotnie kwalifikacje dostarczyły kibicom ogromnych emocji, a o zwycięstwo walczyła ścisła czołówka europejskich kierowców. Ostatecznie najlepszym przejazdem popisał się Kuba Przygoński, który już w pierwszej próbie uzyskał imponujące 98,5 punktu.
Drugie miejsce zajął Benedikt Magni Sigurdsson, a na najniższym stopniu podium stanął Mikołaj Zakrzewski. W klasie Semi Pro najlepszy okazał się Czech Václav Burian. Drugą pozycję wywalczył Adam Gomoliszek, a trzeci wynik uzyskał Ukrainiec Ilja Zamfir.
Wszystko rozstrzygnie się na Torze Poznań
Finałowa runda Driftingowych Mistrzostw Polski po raz kolejny odbywa się na Torze Poznań. To właśnie tutaj poznamy nowych mistrzów zarówno klasy Pro, jak i Semi Pro. Stawka jest niezwykle wyrównana, a każdy przejazd może mieć ogromne znaczenie dla końcowego układu klasyfikacji generalnej.
Przed rozpoczęciem finałowych zmagań liderem klasyfikacji generalnej był Grek Stavros Gryllis. Tuż za nim, ze stratą zaledwie jedenastu punktów, znajdował się Kuba Przygoński. Realne szanse na zdobycie mistrzowskiego tytułu zachowują również Łukasz Kaliszewski oraz aktualny Driftingowy Mistrz Polski Jakub Król.
Sobotnie kwalifikacje były więc nie tylko walką o jak najlepsze rozstawienie przed niedzielnymi parami, ale również ważnym elementem walki o końcowy triumf w sezonie.
Przygoński najlepszy w kwalifikacjach
Kwalifikacyjne zmagania stały na bardzo wysokim poziomie. Aż piętnastu zawodników przekroczyło granicę 90 punktów, co najlepiej pokazuje, jak wyrównana była rywalizacja.
Najlepszy przejazd należał jednak do Kuby Przygońskiego. Wielokrotny uczestnik Rajdu Dakar już w swojej pierwszej próbie otrzymał od sędziów aż 98,5 punktu. Taki wynik pozwolił mu sięgnąć po zwycięstwo w kwalifikacjach i zapewnić sobie bardzo dobrą pozycję wyjściową przed niedzielną rywalizacją w parach.
„Wygrywamy kwalifikacje na ostatniej rundzie Driftingowych Mistrzostw Polski w Poznaniu. To ważne punkty. Bardzo się cieszę. Taki był plan na dzisiaj i wykonaliśmy go w 100 procentach. Jako zespół jesteśmy bardzo zadowoleni. Cieszy mnie również niesamowita ilość kibiców tutaj w Poznaniu. To pokazuje potęgę driftu. To jest niesamowity obiekt i fajnie się na nim ścigać. Przed nami niedziela i pary. Każda para to nowe wyzwanie. Będziemy walczyć. Z tego, co słyszałem, w niedzielę ma być jeszcze więcej kibiców, więc będzie to jedna z większych imprez w historii Toru Poznań” – powiedział zwycięzca kwalifikacji.
Sigurdsson tuż za Przygońskim
Drugie miejsce w sobotnich kwalifikacjach zajął Benedikt Magni Sigurdsson. Islandczyk na co dzień pełni funkcję spottera Kuby Przygońskiego, jednak tym razem sam stanął do rywalizacji i zaprezentował się z bardzo dobrej strony.
Jego wynik jest tym bardziej interesujący, iż Sigurdsson doskonale zna samochód, zespół oraz specyfikę pracy Przygońskiego. W sobotę udowodnił jednak, iż również za kierownicą potrafi walczyć o czołowe pozycje.
„Jak się czuję? Niesamowicie. Naprawdę brakuje mi słów, by opisać, jak świetnie się czuję. Wsparcie, jakie otrzymałem od mojego zespołu i ekipy Kuby oraz od niego samego, było niesamowite. Brak mi słów, jeszcze dochodzę do siebie po tym drugim przejeździe. Pierwszy przejazd miał być przede wszystkim bezpieczny. Umówiliśmy się, iż zrobię dokładnie to, co zrobiłem. Chcieliśmy zdobyć pewne punkty, celowaliśmy w okolice 90 i prawie się udało. W drugiej próbie mogłem bardziej zaryzykować. Jutro chcę dać z siebie wszystko i mam nadzieję, iż spotkamy się z Kubą w finale” – powiedział Ben.
Bardzo dobrze spisał się również Mikołaj Zakrzewski. Reprezentant gospodarzy zdobył 97 punktów, co pozwoliło mu zakończyć kwalifikację na trzecim miejscu. Dla zawodnika rywalizującego przed własną publicznością był to szczególnie istotny rezultat.
Zakrzewski nie ukrywał, iż przed rozpoczęciem kwalifikacji spodziewał się nieco słabszego wyniku. Ostatecznie znalazł się jednak w ścisłej czołówce i przed niedzielnymi parami ma powody do optymizmu.
„Jestem bardzo zadowolony. Obstawiałem troszeczkę gorszy wynik, więc cieszę się, iż zdobyłem 97 punktów w moim rodzinnym Poznaniu. Jutro chciałbym co najmniej powtórzyć wynik, a może i przeskoczyć dwie pozycje wyżej. Powoli kończymy sezon, który ogólnie był dobry, jednak pewien niedosyt jest. Trzykrotnie kończyłem rywalizację w Top 8, dlatego mam nadzieję, iż uda się zamknąć go podium” – powiedział Mikołaj Zakrzewski.
Burian najlepszy w Semi Pro
Dużo emocji przyniosły również kwalifikacje w klasie Semi Pro. Najlepszy okazał się Václav Burian. Młody Czech uzyskał w pierwszej próbie 96,5 punktu i tym samym zakończył sobotnią rywalizację na pierwszym miejscu.
Burian przed finałową rundą zajmuje trzecie miejsce w klasyfikacji generalnej, dlatego dobry wynik w Poznaniu może mieć dla niego duże znaczenie w kontekście końcowego rezultatu sezonu.
„Czuję się bardzo dobrze. W pierwszej próbie uzyskałem 96,5 punktu, co dało nam pierwsze miejsce w kwalifikacjach. Usunęliśmy pewne usterki z samochodu i jutro zamierzam dać z siebie wszystko. Mam nadzieję, iż uda się wygrać!” – powiedział młody Czech.
Fot. Jacek JabłońskiDrugim wynikiem w klasie Semi Pro popisał się Adam Gomoliszek. Lider klasyfikacji generalnej zdobył 94,5 punktu. Dla zawodnika był to również pierwszy start na Torze Poznań, co dodatkowo podkreśla znaczenie osiągniętego rezultatu.
„Finałowa runda w Poznaniu daje mi w kwalifikacjach drugi wynik – 94,5 punktu. Pierwszy raz mam okazję rywalizować na tym torze. Jutro postaram się pojechać jak najlepiej. Trzymajcie kciuki!”
Trzecie miejsce zajął Ukrainiec Ilja Zamfir, który również nie krył zadowolenia ze swojego rezultatu. Dla niego był to jeden z najlepszych wyników w dotychczasowej rywalizacji.
„Wow, to niesamowite. Pierwszy raz zdobyłem tak wysoką notę. Jesteśmy na trzecim miejscu. Jutro chcemy dać jeszcze lepszy pokaz – do zobaczenia!” – powiedział Zamfir.
Niedziela przyniesie wielkie emocje
Sobotnie kwalifikacje są dopiero początkiem najważniejszej części finałowego weekendu. W niedzielę zawodnicy przystąpią do rywalizacji w parach, gdzie każdy błąd może mieć bardzo poważne konsekwencje.
Drifting jest sportem, w którym margines błędu jest niezwykle mały. choćby niewielka pomyłka podczas przejazdu w parach może oznaczać odpadnięcie z zawodów. W przypadku zawodników walczących o mistrzowski tytuł jeden nieudany przejazd może zadecydować o losach całego sezonu.
Właśnie dlatego niedzielna rywalizacja zapowiada się niezwykle emocjonująco. Stawka jest mocna, a różnice punktowe w klasyfikacji generalnej sprawiają, iż do samego końca trudno będzie przewidzieć końcowy układ tabeli.
Wielki finał już w niedzielę
Wszystko jest więc gotowe na decydującą część finałowej rundy Driftingowych Mistrzostw Polski. Kuba Przygoński rozpocznie niedzielną rywalizację z najlepszym wynikiem kwalifikacji, ale to dopiero przejazdy w parach zdecydują o końcowym układzie zawodów.
Przed nami walka o zwycięstwo w finałowej rundzie, ale przede wszystkim o mistrzowskie tytuły w klasach Pro i Semi Pro. Kibice zgromadzeni na Torze Poznań mogą spodziewać się widowiskowej rywalizacji, wysokiego poziomu sportowego i emocji aż do ostatniego przejazdu.









![Przeszkadzała im dominacja Zmarzlika. To teraz mogą się wykazać [OPINIA]](https://sf-administracja.wpcdn.pl/storage2/featured_original/6aa55afdc5a919_32575458.jpg)






