
Lexus znany jest z produkcji znakomitych samochodów. Zresztą – nie może być tutaj inaczej. Wszak w gruncie rzeczy mowa tutaj o globalnym hegemonie, czyli Toyocie, tylko w bardziej luksusowym wydaniu. A kiedy połączymy ze sobą tę jakość i niezawodność oraz dodamy do nich prestiż i standard premium, przepis na sukces jest niemal gotowy. Ten konkretny model jest dziś tańszy, niż mogłoby się wydawać. To jednak prawdziwa okazja.
Spis treści:
- Najwyższa półka w swoim segmencie
- Oszczędna hybryda – to wybór numer jeden
- Najwyższy komfort i znakomite wyposażenie
Ten Lexus jest tańszy, niż ci się wydaje
Pierwszy Lexus ES trafił do sprzedaży w 1989 roku jako luksusowy sedan segmentu E. Bez żadnych rewolucyjnych zmian rozwijano ten samochód przez dziesiątki lat. W 2018 roku w japońskiej miejscowości Miyawaka wystartowała produkcja siódmej generacji tego klasyka. Samochód prezentował się zjawiskowo. Elegancko, prestiżowo – jak biznesowa limuzyna – ale jednocześnie sportowo i z pazurem. Nic dziwnego w tym, iż wśród jego bezpośredniej konkurencji wymienia się m.in. Audi A6, BMW Serii 5 i Mercedesa Klasy E. Lexus ES to bez cienia wątpliwości najwyższa półka w swoim segmencie.
fot. LexusW zależności od regionu, samochód był dostępny w różnych wersjach silnikowych. jeżeli chodzi o Europę, dominuje tutaj wersja 300h, a więc hybryda o mocy 218 koni mechanicznych. Mowa tutaj również o napędzie na przednią oś oraz automatycznej skrzyni biegów. Z niektórych raportów wynika tutaj średnia spalania choćby w okolicach 5 litrów. Kierowcy zgodnie podkreślają, iż jak na limuzynę takich rozmiarów jest to wynik imponujący. Warto dodać, iż samochód uzyskał maksymalny wynik w testach bezpieczeństwa Euro NCAP. To efekt niezwykle rozbudowanego i skutecznego Lexus Safety System +.
Czym jeszcze zachęca?
Wnętrze jest tutaj niezwykle przestronne. Uwagę zwracają na to nie tylko kierowca i pasażer po jego prawej stronie, ale przede wszystkim ci, którzy zajmują miejsca z tyłu. Szczególnie w kontekście dłuższych tras Lexus ES daje ogromny komfort. Samochód jest świetnie wyposażony a w kabinie panuje zaskakująca cisza. Materiały są miękkie, wyższej jakości. Pojawiają się też nowoczesne akcenty, jak chociażby szereg podświetleń. Zarówno pod względem samego projektu, jakości, jak i technologii, Lexus ES sprawia znakomite wrażenie.
fot. LexusWspomniałem na początku o tym, iż ES konkuruje w swoim segmencie m.in. ze słynnymi niemieckimi limuzynami. Producenci koncentrują swoje prace na innych obszarach, natomiast według wielu ekspertów Japończycy mają przewagę m.in. w kwestii komfortu, czy wyciszenia kabiny. Szokujący jest fakt, iż w momencie, w którym powstaje ten artykuł, najtańszy używany egzemplarz siódmej generacji ES na „Otomoto” kosztuje… niecałe 80 tysięcy złotych!
Zdjęcia: Lexus

14 godzin temu














