
Przynależność do francusko-japońskiego aliansu daje duże możliwości. Dzielenie się technologiami pozwala przyspieszyć proces projektowy, a przy tym sporo zaoszczędzić. Nowy Nissan jest efektem takiej współpracy. Czy odniesie sukces na Starym Kontynencie? Jego koncepcja ma sporo sensu.
Ekonomiczny i ekologiczny
Tworzenie dużych SUV-ów z napędami akumulatorowymi mija się z pierwotną ideą. To ciężkie, energochłonne pojazdy, które nie mają za wiele wspólnego z ochroną środowiska. Same nie emitują szkodliwych spalin, ale przenoszą ten problem do lokalnych elektrowni
W tym przypadku można mówić o realnym zmniejszeniu strat dla planety. Nowy Nissan charakteryzuje się skromnymi gabarytami i lekkością. Jak sugerują dane techniczne, ma 3796 milimetrów długości, co oznacza, iż jest kilka dłuższy, niż Renault Twingo.
Nowy Nissan Pixo – przód, fot. Nissan / NaMasce.plWspomnienie o francuskim modelu nie jest przypadkowe. To bliski krewny tego samochodu. Nowy Pixo chce jednak odróżniać się nieco innym designem. Czy to wystarczy, by przekonać lokalnych nabywców? Czas pokaże.
Stylistyka auta ma w sobie japoński sznyt. Obły front z charakterystycznymi reflektorami i litymi panelami tworzy oryginalną całość. Dopiero profil, za pośrednictwem bocznych przeszkleń, ujawnia podobieństwa do Twingo. Tak czy inaczej, wygląda lepiej, niż Dacia Spring.
Nowy Nissan Pixo od środka
We wnętrzu widać jeszcze więcej elementów pokrewnych. Kokpit prezentuje się zupełnie inaczej, niż w nowej Micrze. Jego instrumenty pokładowe są jednak dobrze znane. Zarówno cyfrowe wskaźniki, jak i ekran multimedialny pochodzą z francuskich aut.
Z kolei panel klimatyzacji można kojarzyć ze starszych modeli Renault lub nowego Mastera. To bardzo wygodny, ergonomiczny element, który stanowi lepsze rozwiązanie, niż jakikolwiek dotykowy odpowiednik. Nowy Nissan Pixo zapewnia intuicyjną obsługę.
Nowy Nissan Pixo – kokpit, fot. Nissan / NaMasce.plNa wielofunkcyjnej kierownicy nie ma logo francuskiej marki. Zamiast tego znajduje się nazwa modelu, co jest ciekawym pomysłem. Jakość wykończenia nie imponuje, ale kolorystyka ożywia całość. Projekt wygląda znacznie lepiej, niż w Toyocie Aygo X.
Jeżeli chodzi o przestrzeń, to należy spodziewać się akceptowalnych warunków dla czterech osób średniego wzrostu. Podkreśleniem praktyczności tego samochodu jest także przesuwna kanapa. Dzięki niej można zmniejszać lub zwiększać bagażnik, który w bazowej konfiguracji oferuje 306 litrów. Przedni schowek pod maską oferuje dodatkowe 50 litrów.
Jaką moc oferuje nowy Nissan Pixo?
Pokrewieństwo z Twingo oznacza typowo miejskie przeznaczenie prezentowanego modelu. To oznacza, iż duża moc jest zbyteczna, a co za tym idzie – osiągi schodzą na dalszy plan. Nie jest to rodzinne auto.
Nowy Nissan Pixo – tył, fot. Nissan / NaMasce.plNiemniej jednak powinno dawać przyjemność z jazdy w zatłoczonych aglomeracjach, gdzie przydają się niewielkie gabaryty. Nowy Nissan Pixo oferuje:
- 81 koni mechanicznych
- akumulator trakcyjny LFP o pojemności 27,5 kWh
- zasięg WLTP wynoszący 259 kilometrów w cyklu mieszanym
- uzupełnianie energii w zakresie 15-80 procent w 28 minut
- ładowanie z mocą DC 50 kW
Oficjalny cennik nie pozostało ujawniony, podobnie jak szczegóły dotyczące wyposażenia. Niemnie jednak należy spodziewać się kwoty wyjściowej na poziomi 20 000 euro. Widać jednak po Renault 5, iż dealerzy będą stosowali rabaty, bo auta EV nie są fundamentem sprzedaży w Polsce.

3 dni temu









![Wyścig 6h Fuji WEC 2026 [Relacja live]](https://powrotroberta.pl/wp-content/uploads/2026/09/DPPIPRODUCTION_00005021_0414-scaled-e1790456267260.jpg)







