Piątek przyniósł prawdziwe trzęsienie ziemi na Nürburgring Nordschleife. W odstępie kilku godzin ogłoszono dwa imponujące rezultaty, które nie tylko przetasowały czołówkę najszybszych samochodów drogowych świata, ale też pokazały, jak daleko producenci są w stanie przesunąć granice osiągów.

Na pierwszy plan wysuwa się Ford Mustang GTD Competition, który ustanowił czas 6:40,835. To wynik, który plasuje amerykańską konstrukcję w absolutnej elicie – ustępuje jedynie hipersamochodowi Mercedes-AMG One (6:29,090), a jednocześnie deklasuje dotychczasowych rywali.
Ford nie tylko poprawił własny rezultat – bazowy Mustang GTD uzyskał wcześniej 6:52,072 – ale zrobił to w spektakularnym stylu. Wersja Competition jest ponad 11 sekund szybsza, co w realiach Nordschleife jest przeskokiem wręcz gigantycznym. Ulepszenia objęły niemal każdy obszar: większą moc (ponad 815 KM), zmodyfikowaną aerodynamikę z systemem DRS, elementy z włókna węglowego, lżejsze komponenty i bardziej agresywne ustawienia zawieszenia.
Efekt? Mustang w rękach Dirka Müllera stał się szybszy od takich maszyn jak Chevrolet Corvette ZR1 (6:50,763), Chevrolet Corvette ZR1X (6:49,275) czy choćby ekstremalnych Porsche z pakietem Manthey.
Warto dodać, iż Ford niedawno pobił ogólny rekord dla samochodu z silnikiem spalinowym. Wykorzystany do tego model GT Mk IV nie ma jednak homologacji drogowej i został sklasyfikowany w kategorii prototypów.
Fot. Manthey-RacingCo do Porsche, to porównanie jest niemal bezpośrednie. Wyścigowy oddział Manthey-Racing sprawdzał bowiem najnowsze 911 GT3 RS z autorskim pakietem poprawek, którym Jörg Bergmeister przejechał Nordschleife w czasie 6:45,389. To niemal cztery sekundy szybciej niż standardowa wersja GT3 RS (6:49,328).
Sam pakiet Manthey to coś więcej niż kosmetyka. Obejmuje on m.in. aerodyski na tylnych kołach, rozbudowane elementy aerodynamiczne oraz charakterystyczny „statecznik” przypominający rozwiązania znane z prototypów wyścigowych. Co istotne, mimo „zaledwie” około 520 KM z wolnossącego silnika, GT3 RS w tej konfiguracji pozostaje jednym z najbardziej efektywnych samochodów pod względem stosunku mocy do osiągów.
Nowe czasy mają też interesujący kontekst historyczny. Jeszcze niedawno absolutnym rekordzistą wśród aut produkcyjnych był Porsche 911 GT2 RS Manthey Performance Kit z wynikiem 6:43,3. Dziś choćby ten rezultat nie daje miejsca w ścisłej czołówce, co pokazuje tempo rozwoju technologii.
Jednoczesne ogłoszenie wyników Forda i Porsche sprawiło, iż choćby świetny czas GT3 RS Manthey został niejako przyćmiony przez amerykański atak na rekordy. Różnica niespełna pięciu sekund między tymi samochodami to na Nordschleife przepaść.
Wszystko wskazuje na to, iż wyścig zbrojeń dopiero się rozpędza. Ford jasno pokazał, iż potrafi odpowiedzieć na ciosy ze strony Chevroleta, a Porsche ma w zanadrzu jeszcze bardziej ekstremalne warianty swoich modeli. Pytanie nie brzmi już, czy kolejne rekordy padną, ale kiedy – i kto tym razem wyśle rywali do garażu.
Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami ze świata motorsportu, obserwuj serwis RALLY and RACE w Wiadomościach Google.













