Nowy Nissan LEAF trafia na polski rynek w zupełnie innej odsłonie. Zamiast klasycznego hatchbacka oferuje nadwozie crossovera, zasięg do 622 km i cenę startową 149 900 zł. Japoński producent ma jednak przed sobą niełatwe zadanie. Rynek samochodów elektrycznych mocno się zmienił, a konkurencja jest dziś znacznie większa niż w czasach debiutu pierwszego LEAF-a.
Nissan LEAF wraca w nowej odsłonie
Nissan LEAF był jednym z pionierów masowej elektromobilności. Kiedy debiutował, samochody elektryczne wciąż stanowiły rzadkość na drogach, a sam pomysł codziennego korzystania z auta na prąd dla wielu kierowców był nowością. Dziś sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Producenci oferują coraz więcej elektrycznych modeli, a klienci mogą wybierać spośród różnych nadwozi, zasięgów i przedziałów cenowych.
W takich warunkach na rynek wjeżdża trzecia generacja Nissana LEAF-a. Tym razem japońska marka postawiła na kompaktowego crossovera, który ma lepiej odpowiadać na współczesne oczekiwania kierowców. Samochód jest bardziej uniwersalny, ma przestronne wnętrze i bagażnik o pojemności 437 litrów.
Zmiana koncepcji jest wyraźna. Nissan nie chce już kojarzyć LEAF-a wyłącznie z miejskim samochodem elektrycznym. Nowa generacja ma sprawdzić się również podczas dłuższych podróży, a w tym pomóc ma przede wszystkim większy akumulator i zasięg wynoszący choćby 622 km.

Zasięg do 622 km i moc do 217 KM
Nowy Nissan LEAF będzie dostępny z dwoma wariantami akumulatora. Podstawowy ma pojemność 52 kWh i współpracuje z silnikiem o mocy 177 KM oraz momencie obrotowym 345 Nm. W tej konfiguracji producent deklaruje zasięg do 450 km według cyklu WLTP.
Druga wersja otrzyma akumulator o pojemności 75 kWh. Silnik rozwija w niej 217 KM i 355 Nm, a deklarowany zasięg wzrasta do 622 km. Przyspieszenie od 0 do 100 km/h zajmuje 7,8 sekundy.
Na papierze wygląda to obiecująco, szczególnie dla osób, które nie chcą ograniczać samochodu elektrycznego do jazdy po mieście. Trzeba jednak pamiętać, iż zasięg Nissana LEAF-a w rzeczywistych warunkach będzie zależał od temperatury, prędkości i stylu jazdy. Zimą oraz na autostradzie dystans możliwy do pokonania na jednym ładowaniu może być wyraźnie krótszy niż deklarowane 622 km.
W trasie znaczenie ma również tempo uzupełniania energii. Wersja z akumulatorem 52 kWh obsługuje ładowanie DC z mocą do 105 kW, natomiast wariant 75 kWh – do 150 kW. Według danych producenta ładowanie od 20 do 80 proc. może potrwać 27 minut.

Crossover zamiast hatchbacka
Nowy LEAF mierzy 4350 mm długości, a rozstaw osi wynosi 2690 mm. Nadwozie ma bardziej dynamiczne proporcje, a dopracowana aerodynamika pozwoliła uzyskać współczynnik oporu powietrza Cd na poziomie 0,25.
Dla użytkowników ważniejsza od samych wymiarów będzie jednak praktyczność. Bagażnik o pojemności 437 litrów powinien wystarczyć na codzienne zakupy i rodzinny wyjazd, a od wersji Advance można regulować wysokość jego podłogi.
Nissan postawił również na nowoczesne wyposażenie. W podstawowej wersji znajdują się dwa ekrany o przekątnej 12,3 cala, bezprzewodowe Apple CarPlay i Android Auto oraz rozbudowany zestaw systemów bezpieczeństwa. Od wersji Advance wyświetlacze mają po 14,3 cala, a system multimedialny NissanConnect zapewnia dostęp do usług Google, w tym Map Google z planowaniem postojów na ładowanie.
Na pokładzie znalazły się również system ProPILOT Assist z Navi-link, inteligentny tempomat, system awaryjnego hamowania z wykrywaniem pieszych i rowerzystów oraz kamery 360 stopni z widokiem 3D.

Ile kosztuje nowy Nissan LEAF w Polsce?
Cena nowego Nissana LEAF-a zaczyna się od 149 900 zł za wersję Engage z akumulatorem 52 kWh. Odmiana z większym akumulatorem 75 kWh kosztuje 169 900 zł.
Wersja Advance została wyceniona na 162 900 zł z mniejszym akumulatorem i 179 900 zł z większym. Za odmianę Evolve trzeba zapłacić odpowiednio 174 900 zł lub 194 900 zł, natomiast najbogatszy Evolve Plus kosztuje od 179 900 zł. W jego przypadku wariant 75 kWh oznacza wydatek 199 900 zł.
Na szczycie gamy znajdziemy między innymi system audio BOSE, elektrycznie regulowane przednie fotele, funkcję masażu fotela kierowcy oraz 19-calowe obręcze kół.
Nissan przygotował też ofertę specjalną na samochody wyprodukowane w sierpniu i wrześniu 2026 r. W jej ramach LEAF Advance z akumulatorem 52 kWh kosztuje 149 900 zł, a Evolve Plus z tym samym akumulatorem – 169 900 zł. Liczba samochodów objętych promocją jest ograniczona.
Klienci mogą skorzystać również z kredytu z RRSO 0 proc. przy 50-procentowej wpłacie własnej, a przedsiębiorcy z leasingu i wynajmu w ramach Nissan Abonament.

Przed Nissanem LEAF-em trudne zadanie
Nowa generacja ma kilka mocnych argumentów. Zasięg do 622 km, nadwozie crossovera i cena od 149 900 zł sprawiają, iż LEAF może zainteresować osoby szukające elektrycznego samochodu do codziennego użytkowania i dalszych podróży.
Nie oznacza to jednak, iż japoński producent może być spokojny o powodzenie swojego modelu. Dziś klienci mają znacznie większy wybór samochodów elektrycznych, a sam zasięg czy długa lista wyposażenia nie gwarantują sukcesu. Liczą się również rzeczywiste zużycie energii, komfort jazdy, koszty użytkowania i opłacalność zakupu na tle konkurencji.
Nowy Nissan LEAF musi więc udowodnić, iż potrafi odnaleźć się na znacznie bardziej wymagającym rynku niż ten, na którym debiutował jego poprzednik. Dane techniczne wyglądają obiecująco, ale o tym, czy nowa generacja rzeczywiście ma szansę namieszać w segmencie elektrycznych crossoverów, zdecydują przede wszystkim codzienna eksploatacja i to, jak samochód wypada za kierownicą.

![Cupra Raval to prawdziwy elektryczny gokart. Ma 226 KM i wygląda jak z gry [FILM]](https://m.natemat.pl/cupra-raval-sy50e560-1920x1080x0x0.webp)













