Dlaczego w ogóle mielibyśmy wracać do nisko zawieszonych aut z dużym bagażnikiem? Odpowiedź jest prosta: zasięg samochodów elektrycznych. W świecie aut spalinowych kilka punktów w dół w współczynniku oporu powietrza oznaczało litr paliwa więcej. W "elektrykach" to być albo nie być podczas planowania trasy nad morze.
SUV-y, ze swoją sylwetką "kiosku ruchu", stawiają ogromny opór. Tymczasem elektryczne kombi naturalnie przecina powietrze, co pozwala wycisnąć z tej samej baterii znacznie więcej kilometrów.
Mazda doskonale o tym wie, projektując model Mazda 6e. Smukła linia nadwozia to nie tylko ukłon w stronę designu "Kodo", ale czysta matematyka. "Kombi mają sens z punktu widzenia wydajności" – przyznają przedstawiciele marki, ale zaraz potem dodają zimne "ale".
Mazda 6e kombi? "Chcielibyśmy, ale się boimy"
Mimo iż nowa Mazda 6e, która prezentuje się genialnie, w wersji kombi wyglądałaby na renderach wręcz obłędnie, księgowi w Hiroszimie studzą zapał. Hiroshi Ozawa, szef rozwoju technicznego w Changan Mazda, stawia sprawę jasno: popyt na SUV-y wciąż dyktuje warunki.
W Chinach, gdzie model 6e jest rozwijany, kombi to margines marginesu. choćby w Europie, która była ostatnim bastionem tego nadwozia, sprzedaż powoli topnieje.
Mazda ma też inny problem, czyli wewnętrzną konkurencję. W ofercie lada moment rozgości się Mazda CX-6e, czyli w pełni elektryczny SUV, który dla statystycznego klienta robi "to samo, tylko wyżej".
Ozawa, który prywatnie przyznaje, iż woli kombi (bo łatwiej je zaparkować w ciasnym Tokio), mówi wprost: "Na ten moment projekt kombi ląduje na dalszym planie" - powiedział australijskiemu "Drive".
Czy rynek motoryzacyjny odwróci się od SUV-ów?
Nadzieja umiera ostatnia, a światełkiem w tunelu są inni gracze. Na drogach są już takie modele jak np. Volkswagen ID.7 Tourer, który ma sprawdzić, czy klienci są gotowi porzucić wysoką pozycję za kierownicą dla lepszej aerodynamiki i niższego zużycia energii.
Jeśli Europa entuzjastycznie przyjmie elektryczne kombi innych marek, Mazda może gwałtownie wyciągnąć swój projekt z szuflady. Na razie jednak priorytetem pozostaje Mazda 6e w wersji sedan oraz ofensywa w segmencie crossoverów.
Fani marki muszą więc uzbroić się w cierpliwość i trzymać kciuki, by słupki sprzedaży w salonach wreszcie zaczęły sprzyjać "długim dachom".

2 godzin temu














