Na aukcji RM Sotheby’s został wystawiony Mercedes-AMG One. Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie trzy kwestie – wyjątkowy lakier, znikomy przebieg i faktura za serwis opiewająca na horrendalną kwotę.
AMG One to jeden z najbardziej spektakularnych i najdłużej wdrażanych pojazdów Mercedesa. Od premiery konceptu w 2017 roku do debiutu pierwszego egzemplarza produkcyjnego minęło 5 lat. Niemcy potrzebowali sporo czasu w zaadaptowanie rozwiązań z Formuły 1 w samochodzie drogowym, ale wysiłki zostały nagrodzone – AMG One tuż po debiucie ustanowił rekord Nürburgringu dla samochodów drogowych.
https://magazynauto.pl/wiadomosci/concept-amg-gt-xx-spektakularny-zwiastun-przyszlosci-mercedesa,aid,5377Do sukcesu przyczynił się z pewnością bardzo nietypowy układ napędowy stanowiący połączenie 1,6-litrowego V6 z czterema silnikami elektrycznymi. To zestaw niemal żywcem wyjęty z bolidów Mercedesa, tyle iż podkręcony do aż 1063 KM. Taka moc owocuje świetnymi osiągami – pierwszą setką w 2,9 sekundy i prędkością maksymalną na poziomie 352 km/h.
„Produkcję” ograniczoną do zaledwie 275 egzemplarzy zakończono w 2023 roku. Jak zwykle w takich przypadkach, popyt przerastał podaż, co sprawiło, iż flagowe AMG gwałtownie stało się gratką dla kolekcjonerów. Egzemplarz z Holandii, który trafił na aukcję, powinien więc cieszyć się sporym zainteresowaniem.
Pierwszy właściciel, auto serwisowane w ASO (choć tylko raz) i jedynie 185 km na liczniku… prawdziwa okazja!
fot. Alex Penfold/RM Sotheby’s
Jedyny taki
Tym bardziej, iż jest to jedyna sztuka na świecie wykończona lakierem Reingrün. Za samą tę opcję trzeba było dopłacić 27 500 euro.
Na tym jednak zalety się nie kończą. najważniejszy jest też przebieg – auto jak dotąd przejechało zaledwie 185 km, więc jest niemal fabrycznie nowe. Mimo to właściciel zdecydował się na przedsprzedażowy serwis. Faktura za tę usługę może przyprawić o ból głowy.
Nie ma drugiego AMG One wykończonego takim lakierem.
fot. Alex Penfold/RM Sotheby’s
Za tyle można kupić niejedno nowe auto
37 610 euro – na taką kwotę wyceniono „serwis A” obejmujący tylko podstawowe wymiany eksploatacyjne. Sama robocizna – 80 godzin w cenie 395 euro każda, kosztowała 31 600 euro. Reszta to części i materiały – filtr powietrza za 1872,54 euro, filtr oleju skrzyni biegów – 2300 euro, olej silnikowy – 555,80 euro. choćby korek spustowy ma tu oszałamiającą cenę – kosztował 150 euro!
Gdyby przeliczyć cenę serwisu na przebieg, okaże się, iż każdy przejechany kilometr to wydatek 203 euro. Sporo, ale na otarcie łez warto dodać, iż pozwoliło to przedłużyć fabryczną gwarancję do 2028 roku. Nowy właściciel może więc spać spokojnie.
Przewidywana przez RM Sotheby’s cena waha się w granicach 2 650 000 – 3 000 000 euro, co – biorąc pod uwagę unikatowość modelu i historię tego egzemplarza - wydaje się całkiem rozsądną kwotą.

1 godzina temu













