Land Rover Series 1 80 i Defender 110 OCTA – terenowa legenda wczoraj i dziś

2 godzin temu

Dzieli je blisko 80 lat. Land Rover Series 1 i Defender OCTA pokazują, jak bardzo przez ten czas zmieniła się motoryzacja. Dwa samochody, jedna marka, dwa zupełnie różne światy.

Ależ się zmieniłeś! To wyrażenie, często używane, gdy dawno kogoś nie widzieliśmy, idealnie pasuje również do spotkania nowego Land Rovera Defendera OCTA ze swoim legendarnym przodkiem – Land Roverem Series 1.

Ząb czasu potrafi nie tylko nadszarpnąć wygląd, ale ma też wystarczającą siłę, aby zerwać więź łączącą długo pielęgnowane tradycje z teraźniejszością. Zwłaszcza gdy okoliczności ulegają trwałej zmianie. Tak jak wówczas, gdy z nędznego powojennego świata przez dziesięciolecia wyrosło społeczeństwo dobrobytu. A spotkanie pokrytych patyną czasu świadectw przeszłości z tak zupełnie od nich odmiennymi przedstawicielami współczesności to wyjątkowe doświadczenie.

fot. Daniela Loof/AZ

Historia i teraźniejszość

W 1948 r. w angielskim Solihull rozpoczęto produkcję Land Rovera, prostego, niedrogiego terenowego samochodu z ramą skrzynkową, nadwoziem ze stopu aluminium, sztywnymi osiami, resorami piórowymi, załączanym napędem na wszystkie koła, reduktorem oraz wałem odbioru mocy, umożliwiającym przekazywanie jej do innych maszyn. To uniwersalne narzędzie na kołach miało w nazwie słowo „Land”, które wskazywało grupę docelową: rolników oraz wszystkich, którzy musieli lub chcieli poruszać się poza utwardzonymi drogami. Nawiasem mówiąc, od 1990 r. nosi on nazwę Defender (obrońca).

https://magazynauto.pl/testy/mercedes-puch-280-ge-range-rover-3-5-v8-i-toyota-land-cruiser-fj60-spotkanie-terenowych-legend,aid,4527

Land Rover tamtych czasów był raczej pojazdem roboczym niż rekreacyjnym, nie oferował więc żadnych dodatkowych udogodnień ani elektronicznych systemów wspomagających jazdę. W roku, z którego pochodzi nasz testowy samochód, takie rozwiązania istniały zresztą co najwyżej w sferze fantazji, które niekiedy, jeżeli wystarczająco długo się poczeka, stają się rzeczywistością – w tym wypadku trwało to aż 76 lat.

Latem 2024 r. Brytyjczycy zaprezentowali bowiem aktualną wersję Defendera w wariancie OCTA, który jest jak dotąd najwyższym stadium rozwoju wywodzącej się od Rovera konstrukcji, rozpoznawalnym po logo inspirowanym ośmiościenną formą diamentu.

OCTA minimalizmowi przodka przeciwstawia obfitość, o której ojcowie pierwszego Land Rovera nie śmieli choćby marzyć. fot. Daniela Loof/AZ

To samochód z innego świata: aluminiowy monokok, stalowe ramy pomocnicze, podwójne wahacze poprzeczne z przodu, wielowahaczowa tylna oś, zawieszenie pneumatyczne, napęd na wszystkie koła, blokada centralnego i tylnego mechanizmu różnicowego.

Nadwozie? Jak katedra! Pasażerowie Defendera OCTA 110 mają do dyspozycji ogromną przestrzeń. Liczba 110 odnosi się do rozstawu osi wyrażonego w calach, w centymetrach to 302. Wysokie na blisko 2 m nadwozie rozciąga się na prawie dokładnie 5 m. Do tego samochodu się nie wsiada, do kabiny trzeba się raczej wspiąć.

Wewnątrz warunki są iście królewskie. Obszyta skórą deska rozdzielcza, trójstrefowa klimatyzacja oraz cyfrowe ekrany konsekwentnie zaprzeczają wszelkiej skromności. Dotyczy to także masy, która wynosi 2,5 t.

Gdy tylko ruszą, OCTA dzięki swojej ogromnej mocy pozostawi Series 1 daleko w tyle. fot. Daniela Loof/AZ

Series 1: prostota bez dopłaty

Kontrastujący obraz stanowi nasz historyczny model, Land Rover Series 1 80 z 1951 r. Liczba 80 w nazwie odnosi się do rozstawu osi (2,03 m). Długość nadwozia wynosząca 3,35 m plasuje go poniżej współczesnych czteromiejscowych aut najmniejszego segmentu, a masą (1174 kg) tylko nieznacznie je przewyższa.

Jest tu prosta metalowa deska rozdzielcza, przełącznik świateł drogowych na piaście kierownicy i jedna wycieraczka, którą można obsługiwać również manualnie. Trudno też mówić o ergonomii. Nie tylko lewarek zmiany biegów usytuowano tu niezbyt poręcznie. Z przodu są przynajmniej trzy pojedyncze fotele. Aby się dostać do tyłu i zająć miejsca naprzeciwko siebie, trzeba się jednak nieco nagimnastykować. Pewnego rodzaju luksus stanowi ustawione pionowo za przednim rzędem siedzeń koło zapasowe, które może służyć za podłokietnik. W starej „terenówce” wentylację zapewniają szczeliny między miękkim dachem a drzwiami. A ogrzewanie? Brak.

2290

Pociągam za dźwignię ssania i uruchamiam silnik: czterocylindrowa jednostka 1.6 wydobywa z rury wydechowej delikatne niebieskie obłoczki. Następnie silnik przechodzi w stabilny bieg jałowy, na którym dominują mechaniczne odgłosy. Wrzucam bieg i puszczam sprzęgło – ruszamy z mocą zaledwie 50 KM. Przyspieszenie zasługuje na określenie „wyczuwalne”. Ale to nie problem. Warto się raczej skupić, by podczas zmiany biegów w niesynchronizowanej czterobiegowej skrzyni uniknąć zgrzytania kół zębatych i ewentualnego ich uszkodzenia. Tymczasem zawieszone na resorach piórowych sztywne osie przypominają zużytym dyskom międzykręgowym autora o wizycie u ortopedy. Miękko wyściełany i pozbawiony regulacji fotel kierowcy przekazuje niemal wszystkie informacje o stanie nawierzchni, ale tak właśnie wyglądają wrażenia z jazdy podczas historycznej wycieczki bez ABS czy ESP.

Za wąskim wieńcem kierownicy Land Rovera Series 1 80 również są jednak systemy wspomagające: oczy, uszy i zmysł równowagi kierowcy służące za czujniki podjazdów, przechyłów, zjazdów i typu podłoża. Mózg kierowcy pełni funkcję komputera pokładowego, przetwarza informacje i przekształca je w polecenia dla rąk i nóg, które w idealnym przypadku przekładają się na precyzyjne ruchy kierownicą i pedałami, pozwalając sprawnie manewrować Land Roverem po wybojach i kamieniach.

Ogumienie OCTY – 275/50 R22 i opony diagonalne „przodka” o szerokości 6 cali. fot. Daniela Loof/AZ

Defender OCTA: pełne wsparcie

Z kolei w Defenderze OCTA kierowca nie musi mieć doświadczenia w jeździe terenowej, bo ma do dyspozycji armadę systemów elektronicznych z dziesiątkami czujników i komputery o dużej mocy obliczeniowej, z których kiedyś korzystałyby załogi rakiet Apollo.

Podwójnie turbodoładowany 4,4-litrowy silnik V8 od BMW skutecznie relaksuje załogę OCTY już w drodze do trudno dostępnych miejsc, a jego 635 KM i 750 Nm momentu obrotowego zapewniają spokój i poczucie bezpieczeństwa. Potężna siła napędowa sprawia, iż gwałtownie pojawia się beztroskie, komfortowe uczucie, iż można coś robić dlatego, iż się chce, a nie dlatego, iż się musi, co najlepiej oddaje różnicę w charakterze pracy obu napędów.

2291

Podczas gdy OCTA pozostaje niewzruszona na opory jazdy, 108 Nm, jakimi dysponuje jego protoplasta, trzeba dawkować z wyczuciem. Z pedałem gazu i sprzęgłem należy się obchodzić ostrożnie, aby nie doprowadzić do przedwczesnego zużycia okładzin. Obsługa dźwigni napędu na wszystkie koła również wymaga umiejętności oceny, co jest w danym momencie potrzebne: żółta dźwignia blokuje centralny mechanizm różnicowy, zapewniając napęd na obie osie, a czerwona – pociągnięta do tyłu – dodatkowo aktywuje reduktor.

https://magazynauto.pl/uzywane/uzywany-mercedes-klasy-g-historia-wersje-silniki-zalety-wady-usterki-ceny,aid,4913

Doskonale zachowanemu oldtimerowi oszczędzamy bezlitosnej jazdy w terenie. To, na co go stać, udowodnił już dawno temu na najtrudniejszych trasach świata. OCTA musi się jednak wykazać. I tak, radzi sobie bez trudu. Magiczna formuła brzmi Terrain Response: w trybie automatycznym tego programu Defender z pomocą czujników dostosowuje napęd do danego podłoża. A rozdział momentu obrotowego, trakcja i hamowanie są dostosowane do sytuacji.

Nie ma mowy o końcu trasy: zarówno przodek, jak i nowicjusz bez problemu radzą sobie z trudnymi do pokonania rumowiskami skalnymi czy piachem. fot. Daniela Loof/AZ

Tryby systemu Terrain Response można też oczywiście wybierać manualnie, ale znacznie większe wrażenie robi to, jak ten brytyjski kolos dostosowuje się do terenu i bez wysiłku, prawie niczym kozica górska, pokonuje najbardziej wymagające przeszkody, a także bez trudu radzi sobie z jazdą w poprzek stoku i z najtrudniejszymi zjazdami, podczas gdy kierowca może się wygodnie rozsiąść w skórzanym fotelu.

Ręcznie należy natomiast aktywować ultrakrótkie przełożenie terenowe, które przydaje się np. na ekstremalnie stromych podjazdach i zjazdach. Na skalistym podłożu lub podczas przejazdu przez wodę pomocne bywa zwiększenie prześwitu do maks. 32 cm. Funkcja Wade Sensing oblicza głębokość wody wokół samochodu i wyświetla na ekranie maksymalną głębokość brodzenia wynoszącą 1 m. Kamera 360 stopni pomaga w manewrowaniu pomiędzy ostrymi kamieniami. Dostępny jest też tryb OCTA, który pozwala najmocniejszemu seryjnemu Defenderowi galopować także po torze wyścigowym. Ale to już inna historia.

Dane techniczne i osiągi Land Rover Series 1 80 Land Rover Defender OCTA 110 Silnik Pojemność skokowa Układ cylindrów/zawory Moc maksymalna Maks. moment obrotowy Napęd Skrzynia biegów Długość/szerokość/wysokość Rozstaw osi Masa własna OSIĄGI, ZUŻYCIE PALIWA (dane prod.) Prędkość maksymalna Przyspieszenie 0-100 km/h Średnie zużycie paliwa
benzynowy benzynowy, biturbo
1595 cm3 4395 cm3
R4/8 V8/32
50 KM/4000 obr./min 635 KM/5855 obr./min
108 Nm/4000 obr./min 750 Nm/1800 obr./min
4x4 4x4
man./4-biegowa aut./8-biegowa
335/155/179 cm 500/211/200 cm
203 cm 302 cm
1174 kg 2510 kg
90 km/h 250 km/h
b.d. 4,0 s
b.d. 13,0 l/100 km
Idź do oryginalnego materiału