Debiut Nissana Juke’a wywołał spore zamieszanie, bo tak dziwacznego samochodu nie było na rynku od czasu pojawienia się Fiata Multipli. Jednak z czasem okazało się, iż auto ma równie wielu zwolenników, co przeciwników jego kontrowersyjnej stylistyki. Dziś to całkiem atrakcyjna propozycja na rynku wtórnym, bo już za kilka ponad 20 tys. zł można kupić przyzwoity egzemplarz. Tylko z jakim silnikiem wybrać Juke’a?
Bazową jednostką od początku był wolnossący benzyniak 1.6 rozwijający moc 117 KM, zastąpiony pod koniec produkcji wersją 112-konną. Był też wariant o mocy 94 KM, ale to rzadko spotykana wersja ze względu na niską popularność.
Uzupełnieniem gamy był doładowany silnik 1.6 DIG-T, który rozwijał moc 190 KM, a w wersji Nismo 200 KM. W 2015 r. pojawiła się wersja Nismo R.S., która w zależności od wariantu napędowego rozwijała 218 KM ze skrzynią manualną i przednim napędem lub 214 KM w wersji z automatem CVT i napędem na cztery koła.
https://magazynauto.pl/uzywane/uzywane-nissan-juke-i-renault-captur-ta-sama-platforma-rozne-oblicza-zobacz-ktory-z-modnych-crossoverow-sprawdza-sie-lepiej-po-latach,aid,4291W 2014 roku przy okazji liftingu gamę silników benzynowych uzupełnił 1.2 DIG-T, znany też z samochodów Renault jako 1.2 TCe. Nie zastąpił wbrew pozorom wolnossącego benzyniaka 1.6, a stanowił dla niego alternatywę o bardzo zbliżonej mocy. W tym samym okresie mieliśmy w gamie 1.6 (117 KM) i 1.2 (115 KM), a do tego dochodził jeszcze wariant 94-konny 1.6.
Różnica w ofercie polegała jednak tu nie na mocy, a na wyposażeniu i konfiguracji napędu. Po liftingu modelu 1.6 o mocy 94 KM przeznaczono dla niższych, a 1.2 dla wyższych specyfikacji, natomiast 1.6 o mocy 117 KM było łączone już tylko ze skrzynią automatyczną (CVT). Trzeba więc mieć świadomość, iż szukając mocniejszego 1.6 z manualem, trzeba celować w starsze roczniki lub samochody z innych rynków niż polski. Warte podkreślenia pozostało to, iż silnik 1.6 był parowany z manualną skrzynią 5-biegową, a 1.2 DIG-T z 6-biegową.
Zostaje jeszcze gama silników Diesla, a tu tradycyjnie dla aliansu Nissan-Renault mamy króla oszczędności, czyli 1.5 dCi. Był oferowany tylko w jednej wersji mocy 110 KM, ale różnił się zależnie od rocznika momentem obrotowym - 240 Nm rozwijał na początku, a od 2013 r. już 260 Nm. Silnik po liftingu we wrześniu 2015 r. spełniał już normę emisyjną Euro 6.
https://magazynauto.pl/porady/skrzynie-cvt-usterki-koszty-napraw-trwalosc-opinia-eksperta,aid,6545Który silnik jest najlepszy do Nissana Juke’a I
Najpewniejszym silnikiem, jaki znajdziecie pod maską Juke’a, jest benzyna 1.6 ze skrzynią manualną, niezależnie od wariantu mocy, choć trochę zależy od napędu. Wybór 1.6 z manualem daje dużo spokoju przy rozsądnym serwisowaniu. Silnik ma wtrysk pośredni, niektórzy choćby montują instalację LPG, choć jest tu jedna mała przeszkoda.
To regulacja zaworów, która odbywa się przez dobór szklanek popychaczy. Jest to czasochłonne i dość kosztowne, więc opłacalność LPG spada po większym przebiegu. W praktyce jednak sporo silników przejeżdża kilkadziesiąt tys. km na gazie i nie ma potrzeby regulacji luzu. Plusem samochodu jest wnęka na koło dojazdowe, które mieści się pod podłogą bagażnika, gdzie można zamontować zbiornik toroidalny na gaz.
Silnik 1.6 bez turbosprężarki i z wtryskiem pośrednim to najbezpieczniejszy napęd w Nissanie Juke.
fot. Motor
Mistrzem oszczędności na paliwie podstawowym jest jednak diesel. Jednostka potrafi średnio spalać ok. 5 l/100 km, a na trasie znacznie mniej. Tu jednak więcej pieniędzy trzeba przeznaczyć na potencjalne naprawy i serwis, bo jest to typowy diesel z common rail i wszelkimi przywarami takiej konstrukcji. Choć ogólnie silnik został już dopracowany i nie generuje wielu problemów.
Dlaczego nie silniki DIG-T?
Pod względem przyjemności z jazdy najlepiej wypada oczywiście benzyniak 1.6 DIG-T, który do 100 km/h rozpędza się w ok. 8 s. Dynamika jest znakomita, a spalanie bardzo rozsądne. Jak na tak mocną jednostkę choćby bardzo niskie, bo realnie nie potrzebuje więcej benzyny niż odmiana wolnossąca.
Silnik 1.2 DIG-T
fot. Motor
Mniejszy silnik 1.2 DIG-T sam w sobie ma kilka zalet względem odmiany wolnossącej, bo osiągi są bardzo zbliżone, a zużycie paliwa wygląda lepiej głównie w katalogu. Tylko pod niedużym obciążeniem nowszy silnik potrafi spalić mniej benzyny (jazda na trasie lub spokojna po mieście). Za to przy nieobciążonym samochodzie dynamika w niskim i średnim zakresie obrotów jest odczuwalnie lepsza. Tu jednak mamy wtrysk bezpośredni i trochę kłopotów, podobnie jak w 1.6 DIG-T.
Duża ilość benzyny przedostająca się do oleju skutkuje problemami z odmą, samozapłonami, szarpaniem i w dłuższym okresie potencjalnie zużyciem napędu rozrządu opartego na łańcuchu. Pojawia się także problem z nadmiernymi ubytkami oleju oraz powstawaniem nagaru.
Nie są to złe silniki, ale do zwykłej jazdy na co dzień znacznie lepszym, pewniejszym i mniej usterkowym silnikiem jest benzynowy 1.6. jeżeli zależy wam na osiągach, lepiej postawić na mniej usterkowy i potencjalnie bezpieczniejszy 1.6 DIG-T niż na 1.2 DIG-T.
https://magazynauto.pl/porady/silnik-1-2-tce-hr12-informacje-usterki-problemy-awarie,aid,5666
2 godzin temu





![Test iMagazine: Mercedes GLC 400 4MATIC z technologią EQ – skok cywilizacyjny [galeria]](https://imagazine.pl/wp-content/uploads/2026/10/IMG_20260929_012053.jpg)





