Mini trzeciej generacji zerwało z niezbyt dobrą reputacją poprzednika w kwestii trwałości jednostek napędowych. Zamiast silników rodziny Prince dostało nową generację konstrukcji BMW, a wybór między poszczególnymi wersjami można oprzeć przede wszystkim na potrzebnych osiągach i kosztach eksploatacji.
Mini F55/F56/F57 otrzymały zupełnie nową rodzinę turbodoładowanych silników B37/B38 oraz B47/B48. Podstawowy silnik benzynowy miał 3 cylindry i pojemność 1,2 l oraz moce 75 KM w Mini One First lub 102 KM w Mini One. Cooper korzystał z 3-cylindrowego 1.5 (136 KM), a Cooper S z 4-cylindrowego 2.0 (192 KM). Gamę uzupełnił John Cooper Works (JCW) z mocniejszą, 231-konną odmianą 2.0.
Diesle to One D i Cooper D, które korzystały z 3-cylindrowego 1.5, rozwijającego odpowiednio 95 i 116 KM, natomiast Cooper SD dostał 4-cylindrowe 2.0 o mocy 170 KM.
Istotna zmiana nastąpiła przy liftingu w 2018 r. One First i One zachowały moce 75 i 102 KM, ale silnik 1.2 zastąpiono jednostką 1.5 z turbodoładowaniem. Cooper przez cały czas miał 136 KM, a Cooper S 192 KM. Zmieniono również ofertę skrzyń: zamiast wcześniejszego 6-biegowego automatu w One, Cooperze, Cooperze S i Cooperze D pojawiła się 7-biegowa przekładnia dwusprzęgłowa. Mini Cooper SD i JCW dostały 8-biegowego Steptronica, czyli skrzynię Aisina.
Do 2020 r. z gamy silnikowej zniknęły diesle. Po kolejnym odświeżeniu w 2021 r. moc Coopera S spadła do 178 KM. Od 2020 r. oferowano także elektrycznego Coopera SE o mocy 184 KM, którego ze względu na zupełnie inną charakterystykę eksploatacji trudno traktować jako bezpośrednią alternatywę dla wersji spalinowych.
Warto też wspomnieć o wersji JCW GP, która była limitowana i występowała tylko w roczniku 2020. To auto wyjątkowe, bardziej kolekcjonerskie niż do codziennej jazdy. Silnik B48 rozwija tu moc 306 KM. Spora liczba części jest projektowana wyłącznie dla tej wersji i nie są do końca zamienne ze standardowym Mini JCW.
https://magazynauto.pl/uzywane/ktory-silnik-wybrac-do-mini-countrymana-2010-2016,aid,5810Który silnik najlepszy w Mini F56
Najbardziej rozsądnym wyborem do Mini trzeciej generacji jest 1.5 (B38) o mocy 136 KM, czyli wersja Cooper, a tym samym 3-cylindrowy silnik benzynowy z rodziny B38. Ma bezpośredni wtrysk, turbosprężarkę, zmienne fazy rozrządu i Valvetronic, ale stopień skomplikowania nie przełożył się w tym przypadku na serię kosztownych problemów charakterystycznych dla niektórych starszych Mini.
Silnik 1.5 TwinPower Turbo B38.
fot. Motor
Moc 136 KM bardzo dobrze pasuje do lekkiego F56. Samochód przyspiesza do 100 km/h w około 8 s, ma wystarczający zapas momentu obrotowego do sprawnego wyprzedzania, a jednocześnie nie generuje kosztów eksploatacji typowych dla poprzedników z silnikami Prince. Różnica w osiągach względem One 102 KM jest wyraźna, podczas gdy zużycie paliwa i ceny podstawowych części pozostają zbliżone.
Jeśli osiągi nie stoją na pierwszym planie, warto też rozważyć zakup Mini One z silnikiem 1.5, czyli od 2018 r. Wariant One First o mocy 75 KM jest dość specyficzną wersją, bo taka moc z silnika doładowanego o pojemności 1,5 litra aż się prosi o jej podniesienie. Warto postawić na taki samochód, choć nie należy oczekiwać dobrej dynamiki.
Jeżeli Mini ma być kupowane przede wszystkim dla osiągów, dopłata do Coopera S 2.0 ma sens. Czterocylindrowy B48 rozpędza małe auto w czasie krótszym niż 7 s do 100 km/h. Podobnie jak B38, jest mniej problematyczny od poprzednika z rodziny Prince, choć jednostki trzeba pilnować w kwestii wycieków.
Między wersją 192- a późniejszą 178-konną nie warto wybierać wyłącznie przez pryzmat mocy. Starsza jest nieco szybsza na papierze, natomiast młodszy samochód może być po prostu w lepszym stanie.
https://magazynauto.pl/porady/silnik-bmw-1-5-turbo-b38-usterki-problemy-koszty-napraw,aid,6443A co z dieslami?
Diesel nie jest złym wyborem, pod warunkiem, iż mowa o 170-konnej jednostce 2.0. Jest trwała, nie ma takich problemów z rozrządem jak poprzednik z rodziny N47 i daje przyjemne osiągi – wersja 3-drzwiowa rozpędza się w mniej niż 7,5 s do 100 km/h. Przy okazji na trasach zużycie paliwa może zejść choćby poniżej 5 l/100 km. Warto jednak mieć świadomość, iż jeżeli auto nie będzie wykorzystywane na dłuższych dystansach i nie będzie robiło większych przebiegów rocznych, to pojawią się problemy z układem oczyszczania spalin.
Z tymi silnikami trzeba być ostrożnym
Mało atrakcyjne jest Mini z silnikiem 1.2. Ponadto jest to jednostka dość nietypowa, więc w przyszłości mogą być problemy z serwisem i częściami. Nie musi to być regułą, ale jeżeli auto ma być kupione na dłuższy okres, warto to wziąć pod uwagę. Moc rzędu 75 KM jest w porządku do jazdy miejskiej, a 102 KM nada się także na trasy, ale jeżeli cena jest kilka niższa niż wersji z silnikiem 1.5, to nie ma sensu tego kupować.
Drugim wariantem, którego raczej nie polecamy, jest diesel 1.5 B37. To niezła jednostka, jeżeli kupi się auto nowe i dba się o nie od początku. W przypadku zakupu używanego, trzeba by zwrócić uwagę na historię serwisową i kupić samochód od pierwszego właściciela, który jeździł nim raczej na trasach niż po mieście. Nierzadko jednak silniki z nieco większym przebiegiem wymagają większych napraw, a do tego kosztownych. Są pomimo modułowej budowy bardziej podatne na usterki niż 4-cylindrowe B47.
Wydaje się temu przeczyć historia Petera Kirchoffa, który swoim 3-cylindrowym dieslem B37 dobił do miliona kilometrów, ale to jest właśnie warunek opisany na początku – auto od nowości w jednych rękach, odpowiednio serwisowane i jeżdżące głównie na długich trasach. To wyjątek potwierdzający regułę.
Nie jest to jednostka, którą należy skreślić. jeżeli uda się znaleźć zadbany egzemplarz, zrobi się dobry duży serwis, usuwając wszystkie istniejące usterki i potencjalne przyczyny usterek, które prędzej czy później się pojawią, to później można cieszyć się dość dynamiczną i oszczędną jazdą. Tylko trzeba pamiętać, iż przez cały czas nie jest to silnik do jazdy głównie po mieście i na krótkich dystansach.
No i na koniec trzeba być bardzo ostrożnym w zakupie topowej wersji JCW. W teorii jest to ten sam silnik co wariant o mocach 192 i 178 KM, ale w praktyce często jest dużo ostrzej traktowany. Co istotne, jednostki B48 dobrze znoszą intensywną, sportową jazdę, ale wyłącznie pod warunkiem adekwatnego serwisowania i utrzymywania temperatury oleju na bezpiecznym poziomie. Przed zakupem trzeba odpowiednio poprowadzić rozmowę z osobą, która auto sprzedaje, by dowiedzieć się jak faktycznie eksploatowała samochód.
https://magazynauto.pl/uzywane/mini-one-cooper-ii-r56,aid,302
4 godzin temu














