
Większość kierowców oczekuje od samochodu ekonomicznego napędu i niewielkich kosztów serwisowych. To też wiąże się z niezawodnością. Właśnie dlatego japoński hatchback za 69 900 zł ma swoich zwolenników. Nie wyróżnia się oryginalnością, ale nie każdy jej oczekuje.
W znanym stylu
Design jest teraz niezwykle ważnym aspektem podczas wyboru samochodu. Czasami odgrywa wręcz kluczową rolę. W tym przypadku trudno mówić o wyjątkowej stylistyce, ale poprawności odmówić jej nie można. Czasami to wystarczy.
Czy japoński hatchback za 69 900 zł własną tożsamość stylistyczną? Jej odmówić mu nie można. choćby z daleka bardzo łatwo rozpoznać ten model. To też tworzy wizerunek pojazdu, co w tym segmencie nie jest takie oczywiste.

Jeżeli chodzi o praktyczność, to nowe Suzuki Swift pozostaje typowym przedstawicielem segmentu B. Pod tym względem przywodzi na myśl Volkswagena Polo. To oznacza całkiem przyzwoite warunki, choćby w drugim rzędzie. Sam bagażnik jest jednak relatywnie mały – ma 265 litrów pojemności.
Ergonomia użytkowa jest za to wzorowa. W tej kategorii może rywalizować ze Skodą Fabią. Docenią to zarówno młodsi, jak i starsi użytkownicy, którzy nie są zwolennikami wielkiej ekranizacji kokpitów. Istotne są także adekwatności jezdne pojazdu. I tu można mówić o pozytywnym zaskoczeniu. To auto potrafi dać frajdę z jazdy, co odzwierciedla niewielka masa własna (niecała tona).
Ile pali japoński hatchback za 69 900 zł?
Miejski charakter przekłada się na zastosowaną technologię napędową. Mówiąc wprost, nie należy spodziewać się dużej mocy, a co za tym idzie – znakomitej dynamiki. Tu znacznie bardziej liczy się ekonomia jazdy.
Pod maską znajduje się jednostka spalinowa, która ma pojemność 1,2 litra. W odróżnieniu od tej z Peugeota 208, nie posiada doładowania. To zwykły silnik wolnossący, który został wsparty instalacją 48-woltową.

Kierowca raczej nie będzie zachwycony potencjałem. Japoński hatchback za 69 900 zł oferuje 83 konie mechaniczny i 112 niutonometrów. To przekłada się na przyspieszanie do 100 km/h w 12,5 sekundy oraz 165 km/h prędkości maksymalnej.
Skrzynia jest manualna i posiada pięć biegów. To za mało, jak na dzisiejsze standardy. choćby słabszy Fiat Pandina dysponuje konstrukcją z szóstym przełożeniem. Na szczęście zestopniowanie jest niezłe i pomaga w utrzymaniu niewielkiego spalania. Producent deklaruje średnią wynoszącą 4,4 litra w cyklu mieszanym WLTP.
Czy japoński hatchback za 69 900 zł jest warty zakupu?
Duże znaczenie mają oczekiwania klienta. W tej klasie można znaleźć samochody o różnych charakterystykach. Wydaje się, iż nowe Suzuki Swift spodoba się tym, którzy oczekują prostoty – zarówno technologicznej, jak i użytkowej. Jest znacznie mniej zaawansowany, niż choćby Renault Clio.

Za podaną kwotę można kupić fabrycznie nową sztukę z bieżącego rocznika, co potwierdza oficjalna oferta dealera. To egzemplarz z wyżej wspomnianym napędem i wyposażeniem Premium obejmującym m.in.:
- klimatyzację
- Bluetooth
- tylne czujniki parkowania
- elektrycznie regulowane lusterka
- kamerę cofania
- ekran multimedialny
- tempomat
- elektrycznie sterowane szyby
- wielofunkcyjną kierownicę
- pakiet asystentów jazdy
Nowe Suzuki Swift pozostaje jednym z najlepiej prowadzących się samochodów w segmencie B. To niezawodne auto, które zapewnia niewielkie zużycie paliwa. Będzie dobrym wyborem dla sporej liczby kierowców oczekujących miejskiego auta na krótkie dystanse.

1 tydzień temu
















