
Europejscy producenci przyzwyczaili nas do tego, iż 150 tysięcy złotych ledwo wystarcza na dobrze wyposażonego crossovera segmentu B lub skromnego kompakta. Chiński koncern Great Wall Motor postanowił uderzyć w ten czuły punkt.

Oficjalny importer marki GWM, spółka Astana Motors Poland, wprowadza na nasz rynek kolejny po GWM Ora model: GWM Haval H7 – blisko 4,8-metrowego SUV-a o surowej sylwetce z kołem zapasowym na klapie, którego cennik promocyjny startuje od 143 900 zł.

Klasyczny benzyniak dla tradycjonalistów i mocny plug-in do wyboru
Głównym atutem Havala H7 ma być różnorodność napędów. Podczas gdy zachodnia konkurencja w tym segmencie masowo wycofuje tradycyjne silniki na rzecz miękkich hybryd, GWM kładzie na stół trzy odmienne technologie:
- klasyczne 2.0T (215 KM, 380 Nm): czterocylindrowy benzyniak sparowany z 9-biegowym dwusprzęgłowym automatem (9DCT). W wersji 4WD z blokadą tylnego mechanizmu różnicowego przyspiesza do setki w 7,9 s i może ciągnąć przyczepę z hamulcem o masie do 2300 kg,
- pełną hybrydę 1.5T (248 KM): klasyczny układ HEV z małą baterią (1,53 kWh), zadowalający się średnio 6,5–7,0 l paliwa na 100 km,
- hybrydę plug-in Hi4 (do 435 KM): flagowy wariant z dwoma silnikami elektrycznymi i dużą baterią trakcyjną o pojemności aż 33,7 kWh. Zapewnia do 129 km zasięgu na prądzie w wersji 4WD, sprint do setki w 4,9 sekundy oraz rzadko spotykane w PHEV-ach szybkie ładowanie prądem stałym (DC) z mocą do 85 kW.

Dodatkowo wersje plug-in oferują funkcję V2L z gniazdem 230 V, pozwalającą zasilać urządzenia kempingowe bezpośrednio z akumulatora trakcyjnego pojazdu. Gdy wczytałem się w podesłane specyfikacje, znalazłem informację, iż również odmiany ICE (spalinowa) i HEV (klasyczna hybryda) mają gniazdko 230 V, ale bez funkcji V2L i oferujące moc do 400 W (w bagażniku), natomiast w przypadku PHEV moc wyjściowa na tym samym gniazdku to 2 kW.

Europejskie strojenie i technologiczne kompromisy
Haval H7 zgodnie z informacją importera ma pełną homologację europejską (a nie warunkowe dopuszczenie do ruchu), a za dostrojenie zawieszenia (kolumny MacPhersona z przodu, układ wielowahaczowy z tyłu) odpowiadała zewnętrzna firma inżynieryjna Racing Syn, wywodząca się ze świata motorsportu. Przy długości 4800 mm i szerokości 1950 mm auto ma 210 mm prześwitu oraz przyzwoite kąty natarcia i zejścia (25 i 32 stopnie).

Warto jednak odnotować inżynieryjne niuanse:
- rozstaw osi wynosi 2738 mm: jak na auto o długości 4,8 metra to relatywnie skromna wartość (wynikająca częściowo z faktu, iż w całkowity wymiar wliczone jest koło na klapie bagażnika),
- realne zużycie paliwa odmiany 2.0T: fabryczne 9,6 l/100 km w cyklu WLTP dla wersji 4WD oznacza, iż w warunkach miejskich czy przy prędkościach autostradowych trzeba liczyć się ze spalaniem przekraczającym 11–12 litrów,
- multimedia z ograniczeniem językowym: duży ekran 15,6 cala i cyfrowe zegary 12,3 cala obsługują bezprzewodowo Apple CarPlay i Android Auto, ale fabryczne sterowanie głosowe w momencie debiutu działa wyłącznie w języku angielskim.

Astana Motors i próba rozbrojenia strachu przed brakiem części
Barierą przy zakupie aut z Państwa Środka wciąż pozostaje obawa o serwis i dostępność części zamiennych. Dystrybutor próbuje rozbroić te wątpliwości zapleczem logistycznym: w Błoniu pod Warszawą uruchomiono magazyn części o powierzchni 1000 m², zasilany z centralnego hubu GWM w Amsterdamie. Według deklaracji podzespoły mają trafiać do polskich serwisów w 24 godziny od zamówienia.
Cennik promocyjny skalkulowano agresywnie: wersja benzynowa 2.0T z napędem na przód kosztuje od 143 900 zł, natomiast warianty z napędem na cztery koła startują od 162 900 zł. Topowa, najmocniejsza hybryda plug-in z napędem na obie osie w promocyjnym cenniku została wyceniona na kwotę od 188 900 zł. Z tego co zdołałem się zorientować, opcji nie ma poza lakierem. Najdroższy, szary mat Shadow Matte (dostępny tylko w napędach HEV i PHEV) wymaga dopłaty 4000 zł.

Samochód objęty jest 7-letnią gwarancją mechaniczną (do 150 tys. km) oraz 8-letnią na baterię trakcyjną. W listopadzie rusza ogólnopolskie roadshow po salonach, a pierwsze egzemplarze mają trafić do klientów przed świętami.
GWM ORA 5 wjeżdża do Polski. Zamiast elektryka, benzyna i hybryda. I ta cena
Jeśli artykuł Gabaryty terenówki w cenie miejskiego crossovera. GWM Haval H7 wjeżdża do Polski nie wygląda prawidłowo w Twoim czytniku RSS, to zobacz go na iMagazine.

1 godzina temu













