Ford pokazał w Polsce Rangera Super Duty. Ma prawie 2 tony ładowności

moto-przestrzen.pl 1 godzina temu

Ford Ranger Super Duty po raz pierwszy został pokazany w Polsce. Najmocniejsza użytkowa odmiana Rangera zadebiutowała podczas 34. Międzynarodowego Salonu Przemysłu Obronnego w Kielcach. I już same liczby pokazują, iż nie jest to zwykły pickup.

Ranger Super Duty może przewieźć do 1982 kg ładunku i holować przyczepę o masie choćby 4,5 tony. Dopuszczalna masa całego zestawu wynosi natomiast aż 8 ton.

Prawie 2 tony na pace i 4,5 tony na haku

Ford nie stworzył Super Duty jako kolejnej wersji wyposażenia. Samochód został mocno zmodyfikowany z myślą o pracy pod dużym obciążeniem.

Ma grubszą ramę, wzmocnione punkty mocowania zawieszenia i skrzyni ładunkowej oraz mocniejsze elementy układu napędowego. Zastosowano także nową tylną oś z największym mechanizmem różnicowym, jaki kiedykolwiek trafił do seryjnego Rangera.

Parametry są konkretne. Ładowność wynosi 1982 kg, a maksymalna masa holowanej przyczepy to 4500 kg. Dopuszczalna masa całkowita samochodu sięga 4,5 tony, a zestawu – 8 ton.

Pod maską pracuje diesel V6

Za napęd odpowiada 3-litrowy turbodiesel V6 produkowany w brytyjskim Dagenham. Silnik rozwija 209 KM i 600 Nm.

Moment obrotowy trafia na wszystkie cztery koła za pośrednictwem 10-biegowego automatu. Ranger Super Duty ma również dwubiegową skrzynię rozdzielczą oraz blokady przedniego i tylnego mechanizmu różnicowego.

Kierowca może wybierać spośród sześciu trybów jazdy. Są między innymi ustawienia do jazdy po błocie, piasku i skałach, a także tryb przeznaczony do holowania ciężkich przyczep.

850 mm brodzenia i 300 mm prześwitu

Super Duty ma być przygotowany nie tylko do ciężkiej pracy, ale również do jazdy w naprawdę trudnym terenie.

Prześwit może wynosić choćby 300 mm, a głębokość brodzenia sięga 850 mm. Kąt natarcia wynosi do 36 stopni, a kąt zejścia do 29 stopni.

Ford przeprojektował również układ chłodzenia. Wentylator jest o 25 proc. mocniejszy niż w standardowym Rangerze, co ma pomóc podczas długotrwałej pracy pod dużym obciążeniem.

Ford testował go przez miliony kilometrów

Zanim Ranger Super Duty trafił na rynek, prototypy przejechały niemal 5 mln kilometrów na pięciu kontynentach.

Samochody testowano w temperaturach od -40 do 50 stopni Celsjusza. Ford przeprowadzał również próby odpowiadające choćby dziesięciu latom eksploatacji.

Podczas jednego z testów Ranger jeździł z pełnym obciążeniem po wymagającym torze terenowym w Australii. W innych próbach samochód pokonywał głębokie błoto, które zwiększało jego masę o około 600 kg.

To baza dla wojska i służb

Ranger Super Duty został od początku zaprojektowany również z myślą o zabudowach specjalistycznych. Może więc pełnić rolę między innymi pojazdu dla wojska, służb ratowniczych, leśnictwa czy firm budowlanych.

Ford przygotował fabryczne punkty montażowe oraz instalację pozwalającą łatwiej podłączać dodatkowe urządzenia. Na pokładzie znalazły się też systemy ułatwiające pracę z przyczepą, w tym Smart Hitch, Onboard Scales i Pro Trailer Backup Assist.

Podczas MSPO 2026 pokazano egzemplarz przygotowany specjalnie z myślą o zastosowaniach służbowych i wojskowych. Otrzymał między innymi opancerzenie, system detekcji strzału oraz rozwiązania umożliwiające montaż dodatkowego wyposażenia.

Ranger Super Duty ma więc być przede wszystkim narzędziem do pracy. Jego największą zaletą nie jest efektowny wygląd, ale możliwość przewiezienia prawie dwóch ton ładunku, holowania 4,5-tonowej przyczepy i pracy w warunkach, w których zwykły pickup może już nie wystarczyć.

Idź do oryginalnego materiału