Ford macha w stronę BYD genialną ofertą na bestseller. Ulepszony i piękniejszy SUV jest za mniej niż 130 tys. zł

10 godzin temu

Ford świetnie odrobił zadanie domowe, projektując auto elektryczne idealnie skrojone pod europejskie realia miejskie. Puma, która doczekała się niedawno sporych usprawnień, może śmiało konkurować z najgroźniejszymi rywalami z Azji. W pojedynku z tak mocnym przeciwnikiem jak BYD Atto 2, europejski crossover wygrywa w kilku kluczowych kategoriach i ostatecznie nokautuje go specjalną ofertą.

Z tego artykułu dowiesz się:
Toggle
  • Ford Puma Gen-E rzuca rękawicę chińskim rywalom
  • Elektryczna Puma Forda wkracza na terytorium BYD z genialną ceną
  • Jakiego Forda Pumę Gen-E najlepiej kupić w promocji 2026?
  • Podsumowanie i ocena redaktora: Ford Puma Gen-E czy BYD Atto 2?

Ford Puma Gen-E rzuca rękawicę chińskim rywalom

Ulepszony Ford Puma Gen-E mocno podnosi poprzeczkę rynkowym konkurentom. Po ostatnich modyfikacjach, obejmujących ulepszony zasięg miejski oraz opcjonalny, autonomiczny system BlueCruise, nowa elektryczna Puma stała się ofertą, którą trudno zignorować.

Przestrzeń bagażowa i codzienna praktyczność to kolejne potężne atuty modelu Forda. Bagażnik Pumy Gen-E ma aż 523 litry pojemności. Prawdziwym hitem jest genialny, zmywalny GigaBox pod podłogą o pojemności 145 litrów wyposażony w korek spustowy. Dodatkowo kierowca ma do dyspozycji 43-litrowy frunk (przedni bagażnik) idealny do schowania kabli. Na tym tle konkurencyjny BYD Atto 2 wypada blado – oferuje jedynie 400 litrów w wersjach Active/Boost (450 litrów w wersji Comfort) i nie posiada przedniego schowka w ogóle.

Nie jest też tajemnicą, iż inżynierowie z Europy stworzyli niesamowicie efektywny napęd. W cyklu miejskim Puma Gen-E zużywa zaledwie 9,2 – 9,7 kWh na 100 km. Przekłada się to na spektakularny zasięg miejski na poziomie od 567 do choćby 585 km. Taka wydajność pochodzi z relatywnie niedużej i lekkiej baterii (43,6 kWh netto). Dla porównania BYD Atto 2 w mieście potrzebuje znacznie więcej energii (10,8 – 12,5 kWh/100 km).

Puma Gen-E w kolorze AQUA BLUE, foto: materiały prasowe producenta

Elektryczna Puma Forda wkracza na terytorium BYD z genialną ceną

Jeśli spojrzymy na aktualny cennik, to nowy Ford Puma Gen-E staje się propozycją, obok której nie da się przejść obojętnie – zwłaszcza jeżeli szukasz kompaktowego elektrycznego SUV-a do jazdy po mieście z zasięgiem przekraczającym 400 kilometrów w cyklu mieszanym.

Dzięki rabatowi sięgającemu aż 41 500 zł brutto, bazowa wersja PUMA startuje od 125 000 zł. Wydajesz mniej niż 130 000 zł, a dostajesz auto z pełnymi reflektorami LED, wielkimi ekranami (12″ centralny i 12,8″ wyświetlacz zegarów), fabryczną nawigacją oraz czujnikami parkowania z przodu i z tyłu. Chińscy rywale, tacy jak BYD Atto 2 Active (od 129 900 zł), na starcie stają się drożsi od propozycji europejskiej, co dotychczas było na rynku niespotykane.

W efekcie Ford udowadnia, iż europejski producent potrafi podjąć rzuconą rękawicę. Stworzył auto tańsze, lepiej wyposażone, bardziej oszczędne w mieście i o niebo praktyczniejsze niż jego bezpośredni chińscy konkurenci. Dodatkowo, jeżeli finansowanie w programie Ford Ambasador (zarówno dla firm, jak i dla osób prywatnych), oparte na zasadzie wynajmu długoterminowego nie jest problemem, to świetna oferta. Stanowi atrakcyjną alternatywę po zakończeniu programu dopłat do samochodów elektrycznych.

Ulepszona Puma Gen-E może przez wiele dni dojeżdżać do celu bez podłączenia auta do ładowarki, foto: materiały prasowe producenta

Jakiego Forda Pumę Gen-E najlepiej kupić w promocji 2026?

Analizując strukturę rabatów z programu Ford Ambasador, zdecydowanie najlepszym i najbardziej opłacalnym wyborem jest podstawowa wersja PUMA doposażona w pakiety dodatkowe, a nie wyższa wersja Premium.

Dopłata ponad 9 tysięcy złotych do wersji Premium daje nam głównie tapicerkę Sensico (ekologiczną skórę) oraz inne wykończenie detali nadwozia i wnętrza. Nie zmienia zaś nic w kwestii baterii, mocy silnika (168 KM) czy zasięgu. Znacznie lepiej postawić na bazową odmianę za 125 000 zł i dokupić do niej pakiety fabryczne. Wydając dodatkowe 6 000 zł na Pakiet Winter oraz Pakiet Comfort, otrzymujemy:
– podgrzewaną przednią szybę (Quickclear) oraz podgrzewaną kierownicę i przednie fotele,
– elektrycznie i bezdotykowo otwieraną klapę bagażnika,
– system bezkluczykowy Ford KeyFree,
– automatycznie ściemniające się lusterko wsteczne oraz bezprzewodową ładowarkę do telefona.

W aucie elektrycznym ogrzewanie foteli i kierownicy zużywa ułamek energii w porównaniu do klasycznego klimatyzatora. Korzystając z nich zimą, oszczędzamy baterię i realnie zwiększamy zasięg auta. Z kolei elektryczna klapa to zbawienie przy tak ogromnym, 523-litrowym kufrze. Ostateczna kwota 131 000 zł za tak wyposażonego elektryka z polskiego salonu to rewelacyjna oferta.

Ford Puma Gen E 2026 BLUE CRUISE EDITION, foto: materiały prasowe producenta

Podsumowanie i ocena redaktora: Ford Puma Gen-E czy BYD Atto 2?

Ford Puma Gen-E to idealna opcja, jeżeli szukasz samochodu maksymalnie praktycznego, oszczędnego w codziennym użytkowaniu i opartego na sprawdzonym, europejskim zapleczu. W programie Ford Ambasador oferuje bezkonkurencyjną cenę, a gęsta sieć serwisowa w Polsce zapewnia łatwy dostęp do części. Co więcej, marka gwarantuje stabilniejszą wartość auta na rynku wtórnym za kilka lat. jeżeli cenisz precyzyjne i angażujące prowadzenie, Puma zachwyci Cię zwartym, stabilnym zawieszeniem i pewnością w zakrętach.

BYD Atto 2 wysuwa się na prowadzenie, kiedy chcesz, aby elektryk pełnił funkcję jedynego samochodu w domu. Dodatkowo szukasz pojazdu uniwersalnego na długie trasy. Wyższa wersja Comfort (156 900 zł) ma potężny akumulator 64,8 kWh, który zapewnia 430 km zasięgu mieszanego WLTP. Ford z mniejszą baterią będzie wymagał częstszych postojów na autostradzie. Dodatkowo BYD ładuje się na szybkich ładowarkach DC z mocą do 155 kW (10-80% w 25 minut). Ponadto posiada fabryczną pompę ciepła, dzięki czemu mróz nie „wysysa” baterii w zastraszającym tempie.

Wybór sprowadza się więc do Twoich potrzeb. Bestseller Forda jest dla Ciebie, jeżeli ma to być król miejskiej dżungli i okolicznych tras. Jest tańszy w zakupie, niesamowicie oszczędny i daje teraz do 8 lat ochrony w programie Ford Protect z serwisem wliczonym w ratę, co gwarantuje święty spokój co do złotówki.

źródło: Ford
Idź do oryginalnego materiału