2025 rok zakończył się w sposób raczej oczekiwany, ale niemile widziany przez konkurencję. Chińscy producenci samochodów elektrycznych zdominowali cały świat, obalając pierwszy raz od dekad Japończyków i stawiają kropkę nad i zadając szczególny cios prosto w lidera rynku – Teslę.
Wygląda na to, iż Chiny po kawałeczku zaczynają sobie zdobywać kolejne sektory rynku motoryzacji. Zaledwie we wtorek, Kamil informował o kończącej się dwudziestoletniej dominacji Japonii w globalnej sprzedaży samochodów. od dzisiaj to nie oni, ale właśnie chińscy producenci sprzedają ich najwięcej. Na domiar, jeden z nich, poszedł po głowę samego króla.
Zaczyna się koniec panowania Tesli? Nadchodzi nowa era
BYD najprawdopodobniej zakończył 2025 rok jako największy sprzedawca samochodów elektrycznych na świecie, wyprzedzając Teslę po raz pierwszy w ujęciu rocznym. Według doniesień BBC, chiński producent poinformował, iż sprzedaż jego aut zasilanych wyłącznie baterią wzrosła o niemal 28% do ponad 2,25 milionów sztuk, podczas gdy analityczne sugestie wyników publikowanych w ciągu roku przez Teslę, wskazują na około 1,64–1,65 milionów dostaw w tym samym okresie.
Co prawda oficjalne wyniki po stronie firmy Elona Muska poznamy dzisiaj, ale choćby zbliżona ilość w sprzedaży, akcentuje mocne przetasowanie na rynku elektryków. Przez lata Tesla była synonimem samochodów napędzanych energią elektryczną, niestety ostatni rok nie był dla niej miły i mocno nadwerężył sławę marki.
Przyczyn można szukać w wielu miejscach, prawdopodobnie najsilniejszym czynnikiem jest jej szef, który maczając palce w polityce Stanów Zjednoczonych, nie zjednał sobie przychylności ani obywateli, ani członków zarządu. Wyniki tych działań był dość brutalny i wręcz natychmiastowy, bo widoczny już w pierwszych trzech kwartałach 2025 roku (a miliarder rozpoczął swoje działania w rządzie obecnego prezydenta, który został zaprzysiężony w styczniu), które ukazały poważne spadki sprzedaży. Zaś w sieci rozgłos zyskiwały liczne filmiki kpiące z najwyraźniejszego symbolu Tesli i Muska – Cybertrucka.
Firma miała też problemy bardziej przyziemne, jak za późna adaptacja do zmieniającego się rynku pod naporem właśnie chińskich producentów. Zarzuca się jej, iż zbyt późno wprowadziła tańsze opcje Tesli w celu dźwignięcia słupków sprzedaży, zostawiając miejsce innym na to, aby się swobodnie rozpychali. Dla przykładu, BYD informuje o wzroście 880% rok do roku w samej Wielkiej Brytanii.

















