To jeden z tych momentów, na który fani motorsportu czekali od miesięcy. Audi Revolut F1 Team oficjalnie potwierdził, iż 19 grudnia 2025 roku w szwajcarskim Hinwil ciszę przerwał dźwięk nowej jednostki napędowej.
Choć dla postronnego obserwatora to tylko włączenie silnika, w świecie Królowej Motorsportu wydarzenie to ma wymiar symboliczny i techniczny. Oznacza jedno: samochód ożył.
Przypomnijmy, iż wszystkie teamy, które już za kilka tygodni pojawią się na gridzie w Australii, musiały zbudować nowe bolidy według nowych przepisów FIA. To także oznaczało stworzenie nowych jednostek napędowych.
W inżynierii wyścigowej fire-up to absolutny kamień milowy. To chwila prawdy, w której lata prac rozwojowych w laboratoriach i symulatorach zderzają się z rzeczywistością. W przypadku Audi F1 nie chodziło jedynie o sam rozruch motoru, ale o sprawdzenie, jak jednostka napędowa Audi współpracuje po zamontowaniu w docelowym podwoziu.
To zwieńczenie skomplikowanej logistyki i współpracy trzech ośrodków: inżynierów od silnika z niemieckiego Neuburga, konstruktorów podwozia z Hinwil oraz specjalistów z nowego centrum technologicznego w brytyjskim Bicester.
Jak podkreśla Gernot Döllner, CEO AUDI AG, ten moment to coś więcej niż technika:
- Wejście Audi do Formuły 1 jest kluczowym elementem nowego rozdziału dla naszej marki. Ten kamień milowy stanowi wyraźny dowód realizacji ambicji Vorsprung durch Technik. (...) Praca zespołów w Hinwil, Neuburgu i Bicester naprawdę nabiera życia, otwierając nowy, ekscytujący rozdział w historii motorsportu Audi - stwierdził Döllner.
Binotto i Wheatley: Mamy solidne fundamenty
Projekt Audi przez ostatnie miesiące przyciągnął wielkie nazwiska, a ich reakcje na pierwszy rozruch bolidu mówią wiele o atmosferze w zespole. Mattia Binotto, szef projektu Audi F1, nie ukrywa, iż to emocjonalna chwila. Dla Włocha to potwierdzenie, iż "wszystkie elementy działają razem", co daje potężny impuls do dalszej pracy przed rewolucją regulaminową w 2026 roku.
- Stworzyliśmy solidne fundamenty pod długą drogę, na której najważniejsze będzie nasze nieustanne dążenie do rozwoju - zaznacza Binotto.
Wtóruje mu Jonathan Wheatley, szef zespołu. Dla niego udany fire-up to przede wszystkim "kluczowy punkt kontrolny". Brytyjczyk podkreśla, iż ten sukces pozwala jasno wyznaczyć drogę do momentu, gdy auto wyjedzie na asfalt.
Kiedy premiera Audi F1? Zapiszcie tę datę
Skoro silnik już działa, oczy całego świata zwracają się teraz na Berlin. To właśnie tam Audi Revolut F1 Team zaplanował swoją wielką, światową premierę. Wydarzenie odbędzie się 20 stycznia 2026 roku.
To jednak nie koniec. Zaraz po prezentacji w stolicy Niemiec, zespół uda się na testy w Barcelonie, które zaplanowano na koniec stycznia. To tam bolid po raz pierwszy pokona kilometry na prawdziwym torze, przygotowując się do ostatecznego sprawdzianu, czyli debiutanckiego wyścigu w Melbourne.

21 godzin temu












