
Choć w odległych rejonach świata gustuje się często w zupełnie innych samochodach, niektóre segmenty są bardzo uniwersalne. Weźmy na przykład taką Nową Zelandię, która jest oddalona od Polski o ponad 17 tys. kilometrów (w linii prostej). W segmencie pickupów najpopularniejsze są tam dokładnie te same modele, co w Polsce. Z tą różnicą, iż tam są to bestsellery całego rynku (mimo iż w 2025 wygrał SUV).
- Tym razem SUV nie wygra?
- Toyota jest tam nie do przeskoczenia
Pickupy to nieodłączny element drogowego krajobrazu w Nowej Zelandii. Lokalnie nazywa się je tam „ute” i stanowią choćby jedną czwartą rejestracji nowych aut. Sam nowozelandzki rynek jest coraz większy. Z danych MIA wynika, iż w pierwszym półroczu przekroczono próg 70 tys. (71 476 szt.) rejestracji. To o 12,5 proc. więcej niż w analogicznym okresie ubiegłego roku. Z tego aż 51 457 szt. stanowiły auta osobowe (czyli bez pickupów i dostawczaków).
Tym razem SUV nie wygra?
W tym roku po koronę rynku wyraźnie zmierza Ford Ranger (4 919 szt.). Najgroźniejszym rywalem pozostaje Toyota Hilux (3 669 szt.), czyli w samym segmencie układ jest podobny jak w Polsce. Dopiero trzeci jest ubiegłoroczny bestseller, którym nieoczekiwanie został tam SUV – Toyota RAV4 (3 225 szt.). Najbliżej podium jest kolejny pickup, Mitsubishi Triton (1 933 szt.). Lokalnie sprzedaje się lepiej od hitowego SUV-a japońskiej marki, Mitsubishi ASX (1 807 szt.). Warto dodać, iż ten model nie ma nic wspólnego z europejskim wariantem, który jest kopią Renault Captur.
Ford Ranger. // fot. materiały prasoweNajpopularniejszym elektrykiem jest tam, podobnie jak w Polsce, Tesla Model Y (1 803 szt.). Ten SUV wygrał choćby cały miesiąc (czerwiec), przeskakując Mitsubishi Outlandera (1 557 szt.). Pod koniec pierwszej dziesiątki panuje wyjątkowy ścisk. Minimalne różnice dzielą aż 3 modele: Ford Everest (1 496 szt.), Toyota Corolla Cross (1 495 szt.) i Toyota Hiace (1 490 szt.). Najbliżej tamtejszego Top 10 są Kia Sportage (1 328 szt.) i GWM Haval H6 (1 275 szt.).
Toyota jest tam nie do przeskoczenia
Najwięcej samochodów w Nowej Zelandii sprzedaje Toyota (14 039 szt.). Niemal co piąte (19,6 proc.) nowe auto pochodziło właśnie z salonów japońskiej marki. Na podium są jeszcze Ford (7 636 szt.) i Mitsubishi (6 160 szt.). Mimo braku modelu w czołowej dziesiątce, Kia (4 833 szt.) jest czwarta w rankingu marek. Chińskie BYD (3 436 szt.) przebiło się już do najlepszej piątki. Tuż za nimi plasują się inni „bracia” z Chin: MG (2 710 szt.) oraz GWM (2 559 szt.). Te marki już radzą sobie tam lepiej niż Suzuki (2 267 szt.), Nissan (2 242 szt.) i Mazda (2 013 szt.).

13 godzin temu
















![[NA ŻYWO] Nieważne mecze się skończyły. Unia podejmuje GKM!](https://speedwaynews.pl/relacja-na-zywo/uploads/seo_image/DSC_9727_wynik.jpg)