Niemcy przetestowali 10 hulajnóg elektrycznych. W dwóch wystąpił poważny problem konstrukcyjny

6 godzin temu

Niemiecki klub motoryzacyjny ADAC sprawdził 10 popularnych hulajnóg elektrycznych kosztujących od 500 do 800 euro (~2100-3400 zł). Większość modeli wypadła dobrze, ale test ujawnił poważną słabość konstrukcji kierownic dwóch urządzeń – w trakcie wymagającej próby trwałości pękły kierownice.

Zwycięzcą badania został Segway Ninebot F3 Pro D, który otrzymał ocenę 2,0. Doceniono go za wysoki poziom bezpieczeństwa, trwałość oraz komfort jazdy. Testerzy zauważyli jednak, iż prowadzenie nie jest idealne.

Hulajnoga miała lekką tendencję do „pływania”, przez co utrzymywanie precyzyjnego toru jazdy było trudniejsze. Krytykę zebrał również czas ładowania przekraczający 8 godzin oraz zasięg mocno odbiegający od deklaracji producenta (38,7 vs 70 km).

Drugie miejsce zajęła hulajnoga ePowerFun ePF-2 PRO z oceną 2,1, a trzecie – Xiaomi Electric Scooter 6 Max (2,2). Dobre wyniki uzyskały również Egret X core, SoFlow SO4 PRO MAX, Niu KQi 200P oraz Odys ULTRON i75.

Dwie hulajnogi z pękniętą kierownicą

Największe zastrzeżenia ADAC miał do modeli Navee N65i II oraz Streetbooster Sirius. Oba otrzymały tylko ocenę 4,5, ponieważ podczas testu wytrzymałościowego doszło do pęknięcia kierownicy.

Według ekspertów ADAC przyczyną były niekorzystnie rozmieszczone otwory w kierownicy. Niemcy zwracają uwagę, iż podobne błędy konstrukcyjne występowały już w pierwszych generacjach rowerów elektrycznych.

Obowiązująca norma przewiduje centralne obciążenie kolumny kierowniczej siłą odpowiadającą masie 10 kg. ADAC zastosował dodatkowo dynamiczne obciążenie obu końców kierownicy masą po 15 kg, co miało lepiej odwzorować siły pojawiające się podczas hamowania, skręcania i przyspieszania.

Pozostałe 8 modeli przeszło próbę bez poważnych uszkodzeń. ADAC podkreśla jednak, iż obecne normy powinny lepiej odpowiadać rzeczywistym warunkom użytkowania.

Problem Trittbretta Sultana+

Nie tylko trwałość konstrukcji była problemem. W przypadku Trittbretta Sultana+ problem mógł pojawić się już podczas przygotowywania hulajnogi do pierwszej jazdy. Regulacja położenia klamki hamulca mogła uszkodzić przewód czujnika.

Efektem był komunikat błędu i brak możliwości korzystania z hulajnogi bez wizyty w serwisie. Mimo powyższej niedogodności model ten otrzymał ocenę końcową 2,6.

Rzeczywisty zasięg często różni się od deklaracji

ADAC sprawdził również, jak mają się fabryczne dane dotyczące zasięgu do rzeczywistości. Producenci często wykonują pomiary przy użytkowniku ważącym 75 kg i prędkości 15 km/h.

Wyniki testu hulajnóg elektrycznych przeprowadzonego przez ADAC. fot. ADAC

Niemcy przyjęli trudniejsze warunki: kierowca ważył 90 kg, światła były włączone, a hulajnogi poruszały się z maksymalną prędkością od 20 do 22 km/h. Najkrótszy zmierzony zasięg uzyskał Streetbooster Sirius – 33,8 km. Najlepszy wynik należał do Odysa ULTRONA i75 – 47,9 km.

ADAC zaznacza, iż wszystkie testowane modele powinny bez problemu wystarczyć do codziennych przejazdów około 15 km, ale różnice między obietnicami producentów a praktyką bywają duże.

Długie ładowanie, różnice w oświetleniu

Najdłużej ładował się Odys ULTRON i75 – aż 8 godzin i 40 minut. Długi czas uzupełniania energii zanotowano także w modelach Segway, Xiaomi, Egret oraz Trittbrett. Najlepiej pod tym względem wypadł SoFlow SO4 PRO MAX, którego akumulator potrzebował 4 godzin i 15 minut, a zapewniał około 45 km zasięgu.

ADAC zwrócił również uwagę na stosunkowo szybkie samorozładowanie akumulatorów w niektórych modelach. Przy dłuższym postoju warto kontrolować poziom energii, ponieważ głębokie rozładowanie może trwale uszkodzić akumulator.

Najlepsze oświetlenie zapewniały Segway oraz Xiaomi. W przypadku SoFlow reflektor mógł jednak oślepiać innych uczestników ruchu, szczególnie na nierównościach. Wszystkie badane hulajnogi miały kierunkowskazy, ale część systemów działała przeciętnie.

ADAC wskazał, iż w modelach ePowerFun, SoFlow, Trittbrett, Segway i Niu sygnały były słabo widoczne z boku lub zbyt ciche. Lepszą widoczność zapewniały Xiaomi, Egret, Odys, Navee i Streetbooster.

Niektóre modele reagują zbyt gwałtownie

Testerzy zwrócili uwagę także na charakterystykę przyspieszenia. Najbardziej nerwowo reagował SoFlow SO4 PRO MAX w najmocniejszym trybie jazdy. Podobny problem, choć w mniejszym stopniu, występował w modelach Odys i Navee. Dla mniej doświadczonych użytkowników takie ustawienie może być niekomfortowe.

W próbach hamowania najlepiej poradziły sobie Segway Ninebot F3 Pro D oraz Xiaomi Electric Scooter 6 Max. Oba modele oferowały dużą skuteczność i łatwe dozowanie siły hamowania. Z kolei w hulajnogach Trittbrett, Streetbooster i ePowerFun szczególnie dobrze oceniono oddzielnie sterowany, płynnie dozowany hamulec rekuperacyjny.

ADAC apeluje o zmianę norm

Zdaniem niemieckiej organizacji test pokazał, iż same dane techniczne i wyposażenie nie wystarczą do zdobycia przez hulajnogi dobrych ocen. najważniejsze znaczenie mają elementy wpływające na bezpieczeństwo – trwałość konstrukcji, skuteczność oświetlenia, stabilność oraz rzeczywisty zasięg.

ADAC uważa, iż przepisy powinny zostać dostosowane do realnych obciążeń podczas jazdy, a producenci powinni podawać bardziej realistyczne dane dotyczące akumulatorów i czasu ładowania. Organizacja oczekuje też skrócenia ładowania do maksymalnie około pięciu godzin oraz poprawy oświetlenia i widoczności kierunkowskazów z boku.

Idź do oryginalnego materiału