W 2025 roku kadra zarządzająca Volkswagena wykonała 1450 lotów prywatnymi samolotami, pokonując ponad 1 mln km. Sprawa budzi ogromne kontrowersje m.in. dlatego, iż firma jednocześnie ostro tnie koszty, redukuje zatrudnienie i mierzy się ze spadkiem rentowności.
Koncern Volkswagen mierzy się ostatnio ze spadkiem rentowności, wynikającym z kosztownej transformacji w stronę elektromobilności. W rezultacie tnie zatrudnienie oraz wprowadza liczne kroki mające ograniczyć koszty.
O sytuacji giganta świadczy choćby dotkliwy spadek marż jego marek. Najmocniej widać to na przykładzie Porsche, które w 2025 r. mogło „pochwalić się” marżą na poziomie zaledwie 1,1–2,3%, podczas gdy rok wcześniej było to 14–15%.
https://magazynauto.pl/wiadomosci/volkswagen-ponownie-zaciska-pasa-nowy-plan-zaklada-ogromne-ciecia-do-2028-r,aid,5988Ogromna emisja dwutlenku węgla
Pomimo trudnej sytuacji szefowie niemieckiego giganta intensywnie korzystają z floty 6 samolotów należących do Volkswagen AirService GmbH. Jak wynika z analizy organizacji Opensky, w 2025 roku odbyli oni 1450 lotów, pokonując łącznie 1,01 mln km, co przełożyło się na emisję 5848 ton dwutlenku węgla.
Tyle samo tego gazu wytworzyłoby nieco ponad 4000 samochodów benzynowych o emisji 120 g/km przy rocznym przebiegu wynoszącym 12 tys. km. Podobną ilość CO2 wyprodukowałyby samoloty rejsowe na trasie z Hanoweru na Majorkę, przewożąc około 46 tys. pasażerów.
Wśród kierunków lotów zarządu pojawiały się m.in. Ibiza, Nicea czy Malaga. Zestaw takich tras, zwłaszcza w miesiącach letnich, trudno uznać za typowo biznesowy. Rzecznik koncernu przyznał, iż część lotów nie była realizowana na zlecenie Volkswagen AG.
Nie ujawniono jednak, kto korzystał z maszyn i kto pokrywał koszty poszczególnych przelotów.
https://magazynauto.pl/wiadomosci/cla-chiny-i-elektromobilnosc-uderzaja-w-niemiecka-motoryzacje-w-badenii-wirtembergii,aid,6017
Volkswagen walczy ostatnio z dużym kryzysem i musi m.in. ograniczać produkcję w swoich fabrykach.
fot. Volkswagen
Nieopodatkowane paliwo
Mimo iż cała sprawa na tle problemów niemieckiego koncernu budzi poważne wątpliwości, jej sedno stanowi status Volkswagen AirService GmbH jako komercyjnego usługodawcy przewozów pasażerskich.
Taka kwalifikacja stawia spółkę w tej samej kategorii co przewoźnicy lotniczy i pozwala korzystać ze zwolnienia z podatku energetycznego od paliwa lotniczego. Owszem, to rozwiązanie całkowicie legalne, ale politycznie i wizerunkowo to gotowy materiał na kryzys.
Gdyby paliwo do lotów szefów Volkswagena było opodatkowane podobnie jak benzyna na stacji, sam niemiecki fiskus miałby w 2025 roku otrzymać z tego tytułu około 1,5 mln euro.
Model działania nie jest nowy. Spółka wynajmuje samoloty także podmiotom zewnętrznym, więc utrzymuje status komercyjnego operatora czarterowego. To wystarcza, by korzystać z przepisów stworzonych dla rynku przewozów lotniczych.
https://magazynauto.pl/wiadomosci/motoryzacja-wchodzi-w-faze-krytyczna-zyski-niemieckich-firm-motoryzacyjnych-spadly-o-76-procent,aid,5820Materiał na kryzys wizerunkowy
W podobnych sprawach najczęściej nie wybucha spór o samą literę prawa, tylko o zasady. o ile firma ogranicza koszty, restrukturyzuje działalność i szykuje redukcję zatrudnienia, to każda informacja o drogich przywilejach szefostwa działa jak benzyna dolana do ognia.
Tym bardziej iż Volkswagen mówi o oszczędnościach liczonych w miliardach euro. Dodatkowo do 2030 roku pracę może stracić 50 tys. osób, a pod koniec zeszłego roku zamknięto fabrykę w Dreźnie. To pierwszy taki przypadek w historii koncernu.

2 godzin temu










