Tym razem na warsztat bierzemy wideorejestrator polskiej marki Mikavi. Producent nie owija w bawełnę – ma to być sprzęt z wyższej półki, naszpikowany technologią i dopracowany w każdym detalu. Pytanie tylko, czy Mikavi PQ8 4K LTE faktycznie zasługuje na miano kamery klasy premium?

Patrząc na cenę, oczekiwania są spore. 1199 zł to już poziom, w którym wymagania wobec sprzętu są po prostu wysokie. W zamian otrzymujemy zestaw dwóch kamer z matrycami Sony Starvis, obsługę LTE, tryb parkingowy oraz komplet do podłączenia wideorejestratora pod stałe zasilanie.
Na papierze wygląda to naprawdę solidnie. A jak jest w praktyce? Sprawdzamy.
Pierwsze wrażenie
Co tu dużo mówić – już po chwili wiadomo, skąd bierze się cena tego zestawu. Producent zadbał o to, aby już na etapie unboxingu było czuć, iż mamy do czynienia ze sprzętem z wyższej półki.
Pudełko jest proste wizualnie, ale solidne i sztywne, więc o bezpieczeństwo w transporcie nie trzeba się martwić. Na opakowaniu znajdziemy też najważniejsze cechy urządzenia – i trzeba przyznać, iż jest ich całkiem sporo.
Zaglądamy do środka. Pod warstwą pianki czekają dwie kamerki, dobrze zabezpieczone i solidnie osadzone. Całość robi bardzo dobre wrażenie i spokojnie można założyć, iż choćby mniej delikatny transport nie zrobiłby im krzywdy. Oczywiście nie sprawdzaliśmy tego w praktyce.
Po wyjęciu z pudełka gwałtownie widać, z jakim sprzętem mamy do czynienia. Mikavi PQ8 4K LTE z pewnością nie należy do najmniejszych wideorejestratorów na rynku, więc warto mieć to na uwadze. To sprzęt wyraźnie większy i cięższy od wielu konkurentów – jego wymiary to 106 × 38,5 × 47,5 mm, a waga wynosi około 200 g.

Design jest klasyczny, ale już przy pierwszym kontakcie widać nacisk na jakość wykonania. Materiały są dobrze spasowane i robią bardzo dobre wrażenie – to jeden z tych momentów, kiedy różnica względem tańszych modeli jest widoczna niemal od razu. Na plus trzeba też zaznaczyć matowe wykończenie obu kamer – dzięki temu nie ma problemu z odbiciami światła w kadrze, co w praktyce potrafi mieć spore znaczenie.
Jeśli chodzi o rozmieszczenie elementów, wszystko jest logiczne i intuicyjne. Na górze znajdziemy slot na kartę pamięci, otwory wentylacyjne oraz przycisk reset, natomiast na spodzie umieszczono cztery przyciski funkcyjne: Menu/Zablokuj, Wi-Fi/w lewo, Ekran/w prawo oraz Power/OK.
Z przodu mamy obiektyw, uchwyt montażowy oraz złącza – do tylnej kamery i zasilania. Od strony kierowcy umieszczono diodę oraz wyświetlacz o przekątnej 3,2 cala.
Dobrze wypada również tylna kamerka, która oferuje pełen obrót w zakresie 360 stopni, co pozwala łatwo dopasować kąt nagrywania do konkretnego auta.

Co znajdziemy w zestawie?
Płacimy sporo, ale zestaw jest naprawdę dobrze wyposażony. Poza dwiema kamerkami znajdziemy tu całkiem bogaty komplet akcesoriów.
W pudełku dostajemy m.in. ładowarkę samochodową, kabel o długości 3,5 m, zasilacz ACC do instalacji elektrycznej (4,5 m), kabel mini USB, uchwyty na szybę (przód i tył), klipsy do prowadzenia przewodów, łopatkę ułatwiającą ich schowanie pod tapicerką oraz przewód do tylnej kamery o długości 6 m.
Na duży plus zasługuje obecność zasilacza ACC, który sam w sobie kosztuje około 99 zł. W wielu konkurencyjnych modelach trzeba go dodatkowo dokupić, więc tutaj to realna oszczędność.
Szkoda jedynie, iż przy cenie 1199 zł producent nie dorzuca karty pamięci microSD. W tym segmencie można już oczekiwać pełnego zestawu gotowego do działania od razu po wyjęciu z pudełka.

Specyfikacja i funkcje – co oferuje Mikavi PQ8 4K LTE?
Mikavi PQ8 4K LTE ma jednak przekonać przede wszystkim jakością nagrań. Po wcześniejszym kontakcie z konstrukcją i wykonaniem trudno mieć większe zastrzeżenia – to sprzęt, który od początku sprawia wrażenie dopracowanego.
Sercem urządzenia jest procesor NOVATEK NTK96529, wspierany przez ekran IPS 3,2”. Producent zastosował również 7-warstwową szklaną soczewkę o jasności f/1.8, co ma pomóc szczególnie w trudniejszych warunkach oświetleniowych.
Na pokładzie mamy dwie kamery. Przednia oferuje sensor Sony Starvis 2 (8 Mpix), kąt widzenia 140° i nagrywanie w 4K (3840 × 2160) przy 30 kl./s. Tylna korzysta z Sony Starvis IMX3352, ma 5 Mpix, szerszy kąt widzenia 150° i nagrywa w 2.5K (2560 × 1440). Co ważne, jest wodoodporna, więc można ją zamontować zarówno wewnątrz, jak i na zewnątrz auta.
Obie kamery wspierają HDR, co powinno poprawić czytelność nagrań w trudnym świetle – szczególnie przy dużych kontrastach.

Pod względem funkcji mamy tu praktycznie wszystko, czego można oczekiwać w tej klasie. Jest GPS (trasa, prędkość, znacznik czasu), Wi-Fi Dual-Band 2.4/5 GHz z aplikacją Roadcam (iOS/Android) oraz G-sensor, który automatycznie zabezpiecza nagrania przy wykryciu wstrząsu.
Nie zabrakło też nagrywania w pętli, trybu parkingowego oraz linii pomocniczych przy cofaniu, które aktywują się automatycznie.
Sam tryb parkingowy oferuje kilka trybów działania – od detekcji ruchu, przez time-lapse, po tryb low bitrate (~55 Mbps), który pozwala nagrać choćby do 51 godzin materiału na karcie 512 GB. Jest też klasyczne zabezpieczenie nagrań przy uderzeniu, a cały tryb można w razie potrzeby wyłączyć.
Na plus należy zaliczyć zastosowanie superkondensatora zamiast baterii, co przekłada się na większą trwałość i odporność na temperatury.
Jeśli chodzi o pamięć, mamy wsparcie dla kart microSD do 512 GB (UHS-3), a zasilanie realizowane jest przez USB-C lub adapter ACC 12/24V z funkcją ochrony akumulatora.
Na koniec warto wspomnieć o LTE.

Moduł LTE – zdalny dostęp i stałe połączenie
Mikavi PQ8 4K LTE może pracować w trybie zdalnym dzięki dedykowanemu modułowi LTE 4G, który zapewnia stały dostęp do internetu w samochodzie. W praktyce oznacza to, iż nie trzeba korzystać z hotspotu w telefonie – wystarczy karta SIM z pakietem danych.
Moduł podłącza się bezpośrednio do kamery przez USB-C i współpracuje z aplikacją Roadcam IOT, umożliwiając zdalny podgląd obrazu, odbieranie powiadomień oraz zarządzanie ustawieniami urządzenia z poziomu telefona.
Najważniejszą funkcją w codziennym użytkowaniu jest tryb parkingowy z powiadomieniami o zdarzeniach, za pomocą którego kamera może informować o potencjalnych incydentach choćby wtedy, gdy auto jest zaparkowane.
Sama konfiguracja nie jest skomplikowana – wystarczy włożyć kartę SIM (bez kodu PIN), podłączyć moduł i sparować go w aplikacji. Całość uzupełniają diody LED, które sygnalizują status połączenia, pracy urządzenia oraz zasilania, co ułatwia szybkie sprawdzenie, czy wszystko działa prawidłowo.

Montaż i instalacja
Montaż Mikavi PQ8 4K LTE nie należy do szczególnie skomplikowanych, ale warto zwrócić uwagę na kilka praktycznych kwestii jeszcze przed rozpoczęciem instalacji.
Przede wszystkim dobrze jest unikać prowadzenia przewodu łączącego obie kamery w pobliżu anteny systemów bezkluczykowych (keyless), ponieważ może to prowadzić do zakłóceń. Warto też pamiętać, iż w niektórych samochodach – szczególnie sedanach – montaż tylnej kamery może być utrudniony ze względu na specyfikę nadwozia.
Na plus zdecydowanie wypada sam zestaw montażowy. W pudełku znajdziemy wszystko, co potrzebne do instalacji: uchwyty na szybę (przód i tył), kabel zasilający do zapalniczki, adapter ACC do podłączenia pod instalację elektryczną auta, przewód do tylnej kamery oraz klipsy i łopatkę do estetycznego poprowadzenia okablowania.
W praktyce pozwala to na wybór między szybkim montażem typu plug & play a bardziej rozbudowaną instalacją pod stałe zasilanie.
Sama instalacja przebiega w standardowy sposób. Przednią kamerę montujemy na szybie, a zasilanie doprowadzamy przez USB-C – bezpośrednio z gniazda zapalniczki lub przez adapter ACC. Tylna kamera, dzięki wodoodpornej konstrukcji, może zostać zamontowana zarówno wewnątrz, jak i na zewnątrz pojazdu. Łączy się ją z kamerą przednią przewodem o długości 6 metrów, a po poprawnej instalacji system automatycznie aktywuje linie pomocnicze przy cofaniu.
Jeśli chodzi o zasilanie, użytkownik ma do wyboru dwa warianty. Pierwszy to szybkie podłączenie do gniazda zapalniczki – proste, ale bez aktywnego trybu parkingowego. Druga opcja to adapter ACC, który umożliwia korzystanie z trybu parkingowego i jednocześnie chroni akumulator przed nadmiernym rozładowaniem.
Na koniec warto podkreślić, iż cały zestaw daje sporą elastyczność montażu i można go dopasować do różnych typów samochodów, w zależności od potrzeb i sposobu instalacji.

Obsługa
Mamy cztery fizyczne przyciski oraz duży, czytelny wyświetlacz, więc obsługa jest bardzo prosta i przyjemna. Do tego dochodzą język polski oraz nowoczesne, dobrze opisane ikonki w menu, dzięki czemu bez problemu można się w nim odnaleźć.
Połączenie ze smartfonem jest również bardzo proste, jednak jego funkcjonalność jest dość ograniczona. W praktyce poza pobieraniem zdjęć i nagrań możemy jedynie zmienić ustawienia sieci Wi-Fi lub wyłączyć rejestrowanie dźwięku. Pozostałe opcje trzeba konfigurować bezpośrednio na urządzeniu. Aplikacja mogłaby być przy tym bardziej rozbudowana, ponieważ jej funkcjonalność jest wyraźnie mniejsza niż u konkurencyjnych modeli.

Jakość nagrań – dzień i noc
To, za co płacimy w tym zestawie, widać przede wszystkim na nagraniach. Niezależnie od warunków – czy to pełne słońce, pochmurny dzień, tunel czy noc – jakość obrazu utrzymuje bardzo wysoki poziom.
W dzień obraz jest wyraźny, szczegółowy i dobrze nasycony, a choćby na gorszych nawierzchniach, takich jak brukowane drogi, kamera zachowuje dobrą stabilizację obrazu. Szeroki kąt widzenia sprawia, iż nie ma problemu z rejestracją całej sytuacji na drodze, a tablice rejestracyjne pozostają czytelne również na obrzeżach kadru. Momentami można odnieść wrażenie, iż ekspozycja jest nieco zbyt wysoka, przez co obraz bywa delikatnie prześwietlony – obniżenie jej poziomu mogłoby jeszcze poprawić czytelność.
W nocy jakość obrazu również stoi na bardzo wysokim poziomie. W warunkach miejskich odczyt tablic rejestracyjnych jest zwykle bezproblemowy, co jest cechą typową dla kamer z wyższej półki. W wielu sytuacjach obraz wypada na tyle dobrze, iż trudno mieć większe zastrzeżenia – to jedna z najlepszych kamer, jakie mieliśmy okazję testować w tym zakresie, co nie dziwi przy zastosowaniu sensora Sony Starvis 2.
Warto pamiętać, iż 4K nie zawsze oznacza tę samą jakość. Ostatnio testowaliśmy wideorejestrator Xblitz Falcon 4K – mimo iż również oferuje nagrywanie w 4K, to jakość obrazu była zauważalnie niższa niż w Mikavi.
A jak wypada tylna kamera? W dzień oferuje ona jakość lepszą niż wiele klasycznych wideorejestratorów z niższego segmentu cenowego. Dopiero nocą widać wyraźny spadek jakości – pojawiają się większe szumy, a czytelność tablic rejestracyjnych spada. Nie zmienia to jednak faktu, iż przez cały czas pozwala na ocenę sytuacji i ewentualnego zdarzenia na drodze.
Zresztą zobaczcie sami. Tylko pamiętajcie, iż YouTube obniża jakość, więc w rzeczywistości jest ona zdecydowanie lepsza.
Mikavi PQ8 4K LTE – nasza opinia
Mikavi PQ8 4K LTE najmocniej wyróżnia się bardzo dobrą jakością nagrań z przedniej kamery. Zarówno w dzień, jak i w nocy obraz jest szczegółowy i czytelny, co przekłada się na wysoki komfort użytkowania.
Na plus wypada również bogate wyposażenie funkcji (GPS, Wi-Fi, LTE, tryb parkingowy) oraz kompletny zestaw akcesoriów, który ułatwia zarówno szybki montaż, jak i bardziej rozbudowaną instalację. Dobre wrażenie robi też jakość wykonania całego zestawu.
Jeśli chodzi o tylną kamerę, w dzień oferuje ona bardzo dobrą jakość obrazu, natomiast w nocy pojawia się naturalny spadek szczegółowości względem przedniej kamery, co jest typowe dla tego typu konstrukcji, jednak przez cały czas pozwala na czytelną rejestrację zdarzeń.
Do minusów można zaliczyć dość ograniczoną aplikację mobilną, która daje tylko podstawowe możliwości sterowania i pobierania nagrań. Szkoda też braku karty pamięci w zestawie. Pewnym minusem może być również samo rozwiązanie LTE – nie jest to wada techniczna, bo koncepcja zdalnego dostępu jest bardzo ciekawa, ale patrząc na nazwę modelu można oczekiwać, iż funkcja będzie już wbudowana w urządzenie, a tymczasem wymaga dokupienia osobnego modułu za 249 zł.
Podsumowując – to bardzo solidny wideorejestrator z mocną przednią kamerą, dobrze przemyślanym zestawem funkcji i wysoką jakością nagrań w codziennym użytkowaniu.
| Procesor | NOVATEK NTk96529 |
| Kamera przednia | SONY STARVIS 2 (8 Mpix) |
| Kamera tylna | SONY STARVIS IMX335 (5 Mpix) |
| Rozdzielczość wideo | 3840x2160p / 30 fps (4K UHD) |
| Wyświetlacz | LCD 3.2″ IPS 800 (RGB) |
| Obiektyw | 7-warstwowa szklana soczewka, apertura f/1.8 |
| Kąt widzenia | 140° (przód), 150° (tył) |
| Karta pamięci | microSD do 512 GB (zalecana klasa U3) |
| Nagrywanie w pętli | Tak (1, 3, 5 min) lub nagrywanie ciągłe |
| Tryb parkingowy | Aktywny (aktywacja/dezaktywacja wraz z zapłonem) |
| Podtryby parkingowe | Off, detekcja ruchu, time-lapse, low bit-rate, wykrywanie kolizji |
| G-sensor | Wbudowany (automatyczne zabezpieczenie pliku podczas kolizji w trakcie jazdy) |
| Moduł GPS | Tak (wbudowany) |
| Moduł Wi-Fi | Tak, Dual-Band 2.4G / 5G |
| Format zapisu | MOV/H.264, MOV/H.265 |
| Mikrofon | Tak (wbudowany) |
| Głośnik | Tak (wbudowany) |
| Zasilanie | 5V 3A, złącze USB-C |
| Bateria | Brak – wbudowany super kondensator |
| Rozmiar | 10.6 x 3.85 x 4.75 cm |
| Temperatura pracy | Od -20°C do 70°C |














