
Modele, które nie mają dostępnego wariantu elektrycznego coraz częściej zaczynają odczuwać tego konsekwencje. Tak jest w przypadku chociażby Dacii Sandero, która w Belgii musiała oddać koronę BMW X1 (ma wariant iX1). Co ciekawe, sprzedaż elektryków mocno tam wystrzeliła i to dopiero po zakończeniu dopłat do zakupu elektryków. Wystarczyła inna zmiana w przepisach, aby ludzie zaczęli masowo wsiadać do aut na prąd.
- Są lepsze metody niż dopłaty
- BMW rośnie w siłę
Są lepsze metody niż dopłaty
Belgia wykonała bardzo interesujący zabieg, który może być inspiracją dla wielu krajów. Zamiast oferować dopłaty w postaci gotówki do ręki, zachęca do zakupu elektryków podatkami. Zwłaszcza firmy, które napędzają rynek w największym stopniu. Okazuje się, iż firmy w Belgii samochody elektryczne podlegają 100-procentowemu odliczeniu od podatku dochodowego. Natomiast utrzymanie aut spalinowych, a choćby hybrydowych, nie może być już wrzucane w koszty uzyskania przychodu. Dodając do tego niższe stawki wielu innych podatków elektryki mają tam najlepszy okres w historii.
Jak wynika z danych FEBIAC, we wrześniu 2026 po raz pierwszy samochody elektryczny stanowiły tam ponad połowę (50,9 proc.) sprzedaży nowych aut. W zeszłym miesiącu zarejestrowano bowiem 32 124 nowych aut. Po trzech kwartałach liczba rejestracji przekroczyła próg 320 tysięcy (320 374 szt.) egzemplarzy. To tylko o 1,1 proc. mniej niż w analogicznym okresie ubiegłego roku. W ujęciu całorocznym udział elektryków to już 39,1 proc. To wyraźna tendencja wzrostowa, bo w całym 2025 r. ich udział wynosił 34,7 proc.
BMW iX1 eDrive20. // fot. materiały prasoweBMW rośnie w siłę
Obecnie najpopularniejszym samochodem w Belgii jest BMW X1 (11 594 szt.). Niemiecki SUV ma coraz większą przewagę nad Dacią Sandero (7 188 szt.), której rejestracje spadły o 12,8 proc. Po wygraniu września na najniższy stopień podium awansowało BMW iX3 (6 549 szt.). To dość nietypowe, iż na koniec kwartału udało się wyprzedzić Teslę Model Y (6 455 szt.). W pierwszej piątce znajdziemy też Mini Coopera (6 429 szt.), a ponad 6 tys. rejestracji ma jeszcze tylko Citroen C3 (6 336 szt.).
Najwięcej nowych samochodów w Belgii sprzedaje BMW (35 219 szt.). Z 11-procentowym udziałem w rynku pewnie wyprzedza Volkswagena (26 668 szt.) i Mercedesa (22 742 szt.). Najbliżej podium złożonego z samych niemieckich marek jest Peugeot (20 918 szt.). O ostatnie miejsce w Top 5 rywalizują Audi (19 242 szt.) z Renault (19 033 szt.). Dacia (15 450 szt.) jest dopiero siódma przed Skodą (15 092 szt.).

1 godzina temu












