Wysokie ceny benzyny i oleju napędowego znów zaczęły zmieniać motoryzacyjne wybory Europejczyków. Najszybciej korzystają na tym używane samochody elektryczne, które jeszcze niedawno miały wyraźny problem z przekonaniem do siebie kupujących.
W wielu krajach Europy rosnące ceny benzyny i oleju napędowego skłoniły kierowców do szukania tańszej alternatywy w codziennym użytkowaniu. Między końcem lutego a połową marca średnia cena benzyny w Unii Europejskiej wzrosła o około 12%, osiągając poziom 1,84 euro za litr.
Na efekty nie trzeba było długo czekać. Według Reutersa na Starym Kontynencie wyraźnie wzrosło zainteresowanie samochodami elektrycznymi z drugiej ręki.
https://magazynauto.pl/uzywane/uzywane-auta-elektryczne-24-modele-od-miejskich-po-sportowe-ceny-osiagi-zalety-wady-usterki,aid,4568Używane bardziej przystępne
Nowe samochody elektryczne przez cały czas pozostają dla wielu osób zbyt drogie, choćby jeżeli producenci próbują ratować sprzedaż promocjami i dopłatami. Inaczej wygląda sytuacja na rynku wtórnym, gdzie ceny aut na prąd w ostatnich miesiącach mocno spadały.
W praktyce oznacza to, iż dla części kierowców elektryk zaczyna być realnie osiągalny cenowo. To właśnie m.in. dlatego sprzedaż używanych aut na prąd nagle ruszyła.
W przypadku używanych aut na prąd największe znaczenie ma stan baterii trakcyjnej.
fot. MG
Co istotne, elektryki z drugiej ręki można kupić praktycznie od razu, bez wielomiesięcznego oczekiwania, a ich koszt bywa choćby o kilkadziesiąt procent niższy. Reuters zwraca uwagę, iż w niektórych przypadkach używane elektryki są dziś o 40% tańsze od swoich nowych odpowiedników.
https://magazynauto.pl/wiadomosci/najtrwalsze-baterie-w-elektrykach-marki-badanie-soh,aid,6088Europa znów patrzy na auta elektryczne
Na kilku dużych rynkach europejskich widać już bardzo wyraźną zmianę nastrojów. W Norwegii, Francji, Niemczech, Szwecji i Danii platformy sprzedażowe oraz dealerzy aut używanych raportują wzrost liczby wyszukiwań, zapytań i transakcji dotyczących elektryków.
W niektórych przypadkach samochody na prąd zaczęły sprzedawać się szybciej niż auta benzynowe i wysokoprężne. To istotny sygnał pokazujący, iż dla wielu klientów elektryk przestaje być dziś wyborem ideologicznym czy wizerunkowym. Coraz częściej staje się po prostu odpowiedzią na trudną rzeczywistość.
Gdy litr paliwa gwałtownie drożeje, a codzienne dojazdy przez cały czas trzeba realizować, część kierowców zaczyna patrzeć na elektryki pragmatycznie, odsuwając emocje na bok.
https://magazynauto.pl/porady/elektryk-na-rezerwie-co-sie-dzieje-kiedy-zasieg-spada-do-0-km,aid,5884Wojna i ropa zmieniają rynek
Za tą zmianą stoją przede wszystkim wydarzenia geopolityczne. Zakłócenia w dostawach surowców z Bliskiego Wschodu oraz napięcia wokół transportu przez Cieśninę Ormuz doprowadziły do wyraźnego wzrostu cen ropy i paliw, co zaczęło gwałtownie odbijać się na kosztach życia w Europie.
Reuters podkreśla, iż wzrost cen paliw wywiera presję nie tylko na kierowców, ale również na handel detaliczny i transport, dodatkowo podbijając inflację. W tym kontekście samochód elektryczny wraca do gry nie jako technologiczna ciekawostka, ale jako narzędzie ograniczania kosztów.
Rosnące ceny paliw przyczyniają się do bardziej przychylnego spojrzenia na używane elektryki.
fot. Motor
To o tyle istotne, iż jeszcze na początku 2026 roku globalny rynek elektryków wysyłał raczej mieszane sygnały. Światowa sprzedaż aut na prąd osłabła, choć sama Europa pozostawała relatywnie mocna.
https://magazynauto.pl/wiadomosci/sprzedaz-nowych-aut-w-europie-styczen-luty-2026,aid,6083Ważny moment dla rynku wtórnego
Najciekawsze jest jednak to, iż największym beneficjentem obecnej sytuacji wcale nie muszą być producenci nowych samochodów. Dużo więcej może ugrać rynek wtórny, który do tej pory miał problem z przekonaniem kierowców do używanych elektryków.
Dla wielu klientów obawy dotyczące stanu baterii, trwałości czy późniejszej wartości odsprzedaży przez cały czas pozostają realne. Ale jeżeli paliwo wciąż będzie drożeć, część tych barier może gwałtownie przestać mieć aż tak duże znaczenie jak wcześniej.
https://magazynauto.pl/porady/slownik-elektromobilnosci-samochody-elektryczne-ladowanie-infrastruktura-terminy-pojecia-skroty,aid,4986To oznacza, iż używane auta na prąd mogą stać się jednym z największych wygranych obecnego zamieszania na rynku energii. Nie dlatego, iż nagle wszyscy pokochali elektromobilność, ale dlatego, iż liczą się koszty.
Obecnie na platformie OTOMOTO znajduje się ok. 4350 ogłoszeń dotyczących elektryków, z czego 2620 to auta używane. Najtańsze nieuszkodzone to Mitsubishi i-MiEV z 2011 roku o przebiegu 190 300 km i... zasięgu szacowanym na 70 km. Jego cena to 10 200 zł.

3 godzin temu














