XPENG mocno wjeżdża w 2026 rok. 5 salonów, nowe modele i… roboty. Byliśmy na konferencji [galeria]

5 godzin temu

Minęło zaledwie 10 miesięcy od polskiego debiutu marki XPENG (kwiecień 2025). W motoryzacji to zwykle czas na „rozruch”, ale Chińczycy wspierani przez grupę Inchcape narzucili mordercze tempo.

Byliśmy na spotkaniu podsumowującym ten start. Wnioski? Mają już 5 salonów, a zaraz na nasze drogi wyjadą modele, które mogą sporo namieszać: P7+ i potężny van X9.

Budowanie fundamentów (i zaufania)

Chińskie marki w Europie mają jeden główny problem: brak zaufania do serwisu i stabilności. XPENG próbuje to przeskoczyć, grając kartą Inchcape. To widać w tempie otwarć. Zaczynali od Warszawy, potem doszedł Poznań, a teraz oficjalnie dołączają Bydgoszcz, Gdańsk i Katowice. Pięć lokalizacji w niespełna rok to sygnał, iż budują sieć serwisową na poważnie, a nie wirtualnie.

Co nowego w garażu? P7+ i X9

Do znanych już modeli G6 (konkurent Tesli Model Y), flagowego SUV-a G9 i sedana P7, dołączają dwie nowości, które zobaczymy w 2026 roku:

  • XPENG P7+: to nie jest po prostu lifting „siódemki”. To fastback naszpikowany AI, oparty na nowej architekturze chipów Turing AI. Ma być jeszcze mądrzejszy w kwestii autonomii i systemów bezpieczeństwa, ma architekturę 800 V (poprzednik ma 400 V).

  • XPENG X9: to może być hit dla dużych rodzin (i vip shuttle). 7-osobowy van, który mimo 5,3 metra długości ma zawracać jak kompakt dzięki skrętnej tylnej osi (w standardzie!).

Warto przypomnieć, iż obecne modele (G6 i G9) działają na architekturze 800V, co pozwala na ładowanie od 10 do 80% w około 12 minut (w idealnych warunkach, wg deklaracji producenta). To wciąż wynik, który dla wielu europejskich marek jest nieosiągalny.

EREV, czyli koniec zasięgowego stresu?

Najciekawszym newsem technologicznym jest zapowiedź wprowadzenia napędów EREV (Extended Range Electric Vehicle). To odpowiedź na rynkowe realia 2026 roku. W wersji EREV samochód jest elektryczny, ale ma na pokładzie generator spalinowy, który ładuje baterię. Efekt? Zasięg przekraczający 1000 km. Dla osób, które wciąż boją się „elektryka” w trasie, to może być języczek u wagi zmieniający ich preferencje i niwelujący obawy związane z elektromobilnością.

Więcej niż samochody

Na koniec ciekawostka, która pokazuje, iż XPENG to bardziej firma technologiczna niż klasyczne „automotive”. Firma mocno inwestuje w robotykę (humanoidalny robot IRON) oraz… latające taksówki (eVTOL).

Choć brzmi to jak science-fiction, spółka XPENG AEROHT planuje certyfikację i rozpoczęcie produkcji modułowych „latających samochodów” jeszcze w tym roku. Czy zobaczymy je nad Wisłą? Pewnie nieprędko (skomplikowane regulacje), ale dobrze wiedzieć, iż inżynierowie od Twojego samochodu po godzinach projektują samoloty. Na koniec galeria zdjęć aut XPENG (i nie tylko aut). A przy okazji, recenzję wychodzącego właśnie z oferty XPENG P7 przeczytacie w najnowszym, lutowym iMagazine. Imponujące, jak świetnie może się prezentować siedmioletnie (!) auto (wkrótce zastąpi go P7+).

iMagazine 2/2026 – Dalej pomagamy

Jeśli artykuł XPENG mocno wjeżdża w 2026 rok. 5 salonów, nowe modele i… roboty. Byliśmy na konferencji [galeria] nie wygląda prawidłowo w Twoim czytniku RSS, to zobacz go na iMagazine.

Idź do oryginalnego materiału