W Lidlu parking bez "bileciku". Nowe zasady znamy już z Biedronki

3 godzin temu
Lidl wprowadza nowy system parkowania, który na razie funkcjonuje w wybranych lokalizacjach. W ramach nowego rozwiązania zamiast parkometrów stosuje się kamery, które rozpoznają tablice rejestracyjne. Brak biletów parkingowych znamy już z Biedronki. Kierowcy gwałtownie dostrzegą jednak pewne minusy.


Lidl wprowadził kolejne rewolucyjne rozwiązanie. Niedawno informowaliśmy o programie pilotażowym, w ramach którego wybrane sklepy otwarte są całodobowo. Temat dotyczy na razie trzech placówek w Polsce, ale osobiście przetestowałam, jak to działa. I... działa. Z jednym zastrzeżeniem: od godz. 23:45 do 00:15 obowiązuje przerwa w dostępie do kas sklepowych, związana z kwestiami organizacyjnymi. Dalej można robić zakupy, ale należy poczekać, żeby za nie zapłacić.

Czy podobnie dobrze zadziałają nowe zasady parkowania pod Lidlem? Brzmi to obiecująco, bo oznaczałoby koniec z szukaniem parkometrów i umieszczaniem biletów za szybą. Ale kierowcy w mig wychwycą pewien minus. I nie ominą dodatkowych opłat, jeżeli zostawią auto pod sklepem przez dłuższy czas.

Nowe zasady parkowania pod Lidlem. Kamery zamiast parkometrów


Parkometry to rozwiązanie dobrze nam znane, choć niekiedy uciążliwe. Pomińmy fakt, iż w niektórych miejscach trudno je wypatrzeć (szczególnie wtedy, gdy parking jest pełny, a urządzenie jedno – na drugim jego końcu). Dodatkowo samo pobranie biletu i umieszczenie go za szybą – dla jednych irytujące, a dla osób z niepełnosprawnościami lub ograniczeniami ruchowymi wymagające dużego wysiłku. Ale kto wie, być może niedługo w Lidlu stanie się to pieśnią przeszłości.

Na czym polega system, który znamy m.in. z galerii handlowych i niektórych parkingów Biedronki? Zasada jest prosta: na parkingu instaluje się kamery, które odczytują i zapisują numery rejestracyjne pojazdów. W Biedronce za darmo można parkować przez 90 minut, a następnie naliczana jest dodatkowa opłata. Tak samo zaczyna działać Lidl. Jednak dziennikarze Autobloga Spidersweb informują, iż prawdopodobnie nie przekroczy ona 150 złotych, bo tyle wynosi cena w Biedronce. Aktualnie system testowany jest w 10 lokalizacjach, m.in. we Wrocławiu i Poznaniu.

Dodajmy, iż w Biedronce 150 złotych kosztuje pierwsza doba, każda kolejna to 200 zł, a maksymalna opłata może wynieść 3500 zł. Dodatkowo system ma ustawioną karencję między ponownymi wyjazdami, więc nie da się go "oszukać".

Parking pod Lidlem wygodniejszy, ale nie bez wad


90 minut bezpłatnego parkowania pod Lidlem oznacza, iż większość klientów raczej spokojnie zdąży zrobić zakupy w dyskoncie i wyjechać z parkingu. Kłopot może pojawić się wtedy, gdy planuje się kupno większej ilości sprawunków, np. na długi czas lub dla dużej rodziny. jeżeli Lidl nie wprowadzi opłat godzinowych, tylko dobowe, to oznacza dla kierowców wysokie koszty.

Jednocześnie warto przypomnieć, iż brak parkometrów jest swego rodzaju kompromisem pomiędzy wygodą dla kierowców a zwiększeniem dostępności miejsc parkingowych, co leży w interesie sklepu. Nie ma co tu psioczyć na sklepy: Lidl czy Biedronka potrzebują miejsc parkingowych, żeby klienci chcieli przyjeżdżać na zakupy.

Narzekać można na tych kierowców, którzy zostawiają tam samochody, żeby nie płacić za inne parkingi. I na tych, którzy chcąc "ominąć system", nie korzystają z parkometrów lub pobierają kolejne bilety parkingowe, oczywiście bezpłatne, zamiast zapłacić kilka złotych za dodatkową godzinę postoju.

Idź do oryginalnego materiału